{"id":8838,"date":"2025-12-09T22:57:00","date_gmt":"2025-12-09T22:57:00","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/?p=8838"},"modified":"2026-01-14T23:02:03","modified_gmt":"2026-01-14T23:02:03","slug":"teresa-baginska-zurawska","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/teresa-baginska-zurawska\/","title":{"rendered":"Teresa Bagi\u0144ska-\u017burawska"},"content":{"rendered":"

Los polskiej rodziny z Ukrainy po rewolucji bolszewickiej<\/strong> <\/strong><\/p>\n\n\n\n

Rozmowa z Teres\u0105 Bagi\u0144sk\u0105-\u017burawsk\u0105, historykiem sztuki, kustoszem  w Muzeum-Zamek w \u0141a\u0144cucie.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Powiedz Tereso prosz\u0119, sk\u0105d pochodzisz Ty i Twoi przodkowie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Urodzi\u0142am si\u0119 w Zwi\u0105zku Sowieckim \u2013 miejscowo\u015b\u0107 Po\u0142onne w obwodzie chmielnickim\u00a0 (w tym samym Po\u0142onnem, kt\u00f3re opisywa\u0142 Henryk Sienkiewicz w \u201eOgniem i mieczem\u201d). Moi przodkowie wywodz\u0105 si\u0119 z teren\u00f3w zaboru rosyjskiego: rodzina mamy pochodzi z okolic Korca i Zwiachla (Nowograd-Wo\u0142y\u0144ska) le\u017c\u0105cych po drodze do \u017bytomierza, a rodzina ojca z po\u0142o\u017conego bardziej na po\u0142udnie Po\u0142onnego. Za caratu w tamtych okolicach mieszka\u0142o bardzo wielu Polak\u00f3w. Byli to drobni w\u0142a\u015bciciele ziemscy (obywatele, potomkowie drobnej szlachty), kt\u00f3rzy nie zapomnieli swoich polskich korzeni przez ca\u0142y okres zaboru rosyjskiego. W czasie rewolucji ludzie ci byli chyba zdezorientowani, tak jak mo\u017cemy czyta\u0107 chocia\u017cby u Zofii Kossak-Szczuckiej. Bardzo cz\u0119sto dzi\u0119ki swojej silnej wierze (katolickiej), dzi\u0119ki przywi\u0105zaniu do polskich korzeni, do tradycji, umieli przetrwa\u0107 czasy najtrudniejsze, nawa\u0142nice. W\u0142a\u015bciwie nie bardzo wiedzieli co dalej b\u0119dzie, jak si\u0119 \u201eto\u201d przetoczy, czy przyjd\u0105 czasy spokoju? Wyobra\u017cam sobie jak w\u0142a\u015bnie takie chwile prze\u017cywali moi pradziadkowie: Helena i J\u00f3zef. Pradziadek by\u0142 powo\u0142any do wojska carskiego, przymuszony do s\u0142u\u017cby w czasie I wojny \u015bwiatowej. Moja babcia Mania (Maria) pami\u0119ta jako ma\u0142a dziewczynka powr\u00f3t swojego taty z wojska. Wydawa\u0142 si\u0119 jej obcym cz\u0142owiekiem, bo przecie\u017c przez kilka lat nie by\u0142o go w domu rodzinnym. Potem jeszcze do 1930 r. pradziadkowie pr\u00f3bowali gospodarzy\u0107 na swojej ziemi. Jednak z pocz\u0105tkiem tego roku nast\u0105pi\u0142y pierwsze masowe aresztowania. Czasami aresztowano do dwudziestu m\u0119\u017cczyzn w okolicy, zar\u00f3wno m\u0142odych jak i starszych. W\u0142a\u015bnie wtedy aresztowano pradziadka J\u00f3zefa (o \u015bwicie, w \u015bwi\u0119to Matki Bo\u017cej Gromnicznej). Bardzo wielu nie prze\u017cy\u0142o wi\u0119zienia. Pradziadek jakim\u015b sposobem da\u0142 zna\u0107 swojej \u017conie, prababci Helenie, \u017ceby brat s\u0142u\u017c\u0105cej (kt\u00f3ry zna\u0142 si\u0119 z naczelnikiem GPU w Zwiahlu) wstawi\u0142 si\u0119 za nim. G\u0142\u00f3wnym zarzutem, jaki mu wtedy postawiono, by\u0142a wsp\u00f3\u0142praca i pomoc Polakom w wojnie polsko-bolszewickiej 1920 r. To zreszt\u0105 by\u0142a prawda. Jednak brat s\u0142u\u017c\u0105cej, Ukrainki z pochodzenia, uda\u0142 si\u0119 do w\u0142adz GPU i nie m\u00f3wi\u0105c prawdy zezna\u0142, \u017ce Boczkowski \u2013 bo tak si\u0119 nazywa\u0142 m\u00f3j pradziadek \u2013 pom\u00f3g\u0142 bolszewikom daj\u0105c im chleb, wozy i zaopatrzenie. To z pewno\u015bci\u0105 uratowa\u0142o pradziadka przed \u015bmierci\u0105, ale nie uchroni\u0142o przed zsy\u0142k\u0105 na Sybir. Dwa miesi\u0105ce p\u00f3\u017aniej aresztowano pe\u0142noletniego syna pradziadka, Romka, kt\u00f3ry te\u017c zosta\u0142 zes\u0142any na Syberi\u0119. A kilka miesi\u0119cy p\u00f3\u017aniej, w listopadzie, wywieziono na Syberi\u0119 prababci\u0119 Helen\u0119 z c\u00f3rk\u0105 Mani\u0105, moj\u0105 babci\u0105. Te trzy zes\u0142ania skierowano do r\u00f3\u017cnych miejsc na Syberii, oddalonych od siebie od kilkuset do ponad p\u00f3\u0142tora tysi\u0105ca kilometr\u00f3w, poczynaj\u0105c od Tomska, przez Krasnojarsk, a\u017c po Irkuck. Tam na miejscu w pierwszych latach do\u0142o\u017cyli \u00a0wiele stara\u0144 aby si\u0119 po\u0142\u0105czy\u0107, z czym musieli by\u0107 bardzo ostro\u017cni. Razem z moimi krewnymi wywo\u017cono w wagonach bydl\u0119cych tysi\u0105ce innych zes\u0142a\u0144c\u00f3w, w tym bardzo wielu Polak\u00f3w. Najpierw m\u0119\u017cczy\u017ani, potem m\u0142odzie\u017c, a na ko\u0144cu kobiety z dzie\u0107mi. Niewiele mieli czasu na spakowanie swoich rzeczy i niewiele im pozwolono wzi\u0105\u0107 ze sob\u0105. Musieli zostawi\u0107 ca\u0142y sw\u00f3j dobytek. Wiem z opowiada\u0144 mojej mamy, \u017ce prababcia pod progiem swojego domu zakopa\u0142a papiery rodowe. To miejsce wydawa\u0142o si\u0119 jej najpewniejszym. Po wielu latach, gdy moja mama pojecha\u0142a odwiedzi\u0107 dom pradziadk\u00f3w, to okaza\u0142o si\u0119, \u017ce na miejscu domu znajdowa\u0142o si\u0119 zaorane pole ko\u0142chozowe. Drewniany dworek – jak si\u0119 dowiedzia\u0142a \u2013 zosta\u0142 przeniesiony bli\u017cej wsi przez pewnego chciwego komunist\u0119, zreszt\u0105 Polaka z pochodzenia. Po papierach rodowych pradziadk\u00f3w nie by\u0142o oczywi\u015bcie \u015bladu.<\/p>\n\n\n\n

-Wprawdzie to nie by\u0142o karne zes\u0142anie do \u0142agr\u00f3w, ale jednak przesiedlenie z \u017cyznych ziem po\u0142udniowego Wo\u0142ynia na syberyjskie odludzia musia\u0142o by\u0107 dla Twoich przodk\u00f3w koszmarem?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, zw\u0142aszcza pierwsze lata pobytu na Syberii by\u0142y niezwykle trudne. Nieraz w dzieci\u0144stwie prosi\u0142am moj\u0105 babci\u0119 Mani\u0119 o opowie\u015bci syberyjskie. Babcia wspaniale opowiada\u0142a i by\u0142a cz\u0142owiekiem wielkiego serca. Opowiadaj\u0105c nawet o najtrudniejszych sytuacjach umia\u0142a dostrzec momenty pozytywne, takie jak na przyk\u0142ad pi\u0119kno syberyjskiej przyrody, czy te\u017c dobro\u0107 tamtejszych miejscowych zwyk\u0142ych ludzi. Nigdy si\u0119 na nich nie zawiod\u0142a. W pierwszych latach zes\u0142a\u0144cy, tzw. \u201espiecpieriesielency\u201d, cho\u0107 nie trafiali do \u201e\u0142agr\u00f3w\u201d w \u015bcis\u0142ym tego s\u0142owa znaczeniu, to jednak znajdowali si\u0119 pod ci\u0105g\u0142ym nadzorem komendantury. W szczeg\u00f3lno\u015bci nie wolno im by\u0142o samodzielnie porusza\u0107 si\u0119 po terenie (w rzeczywisto\u015bci przesiedle\u0144cy podlegali \u015bcis\u0142ej kontroli komendantury syberyjskich \u0142agr\u00f3w, tak zwanych \u201esibu\u0142on\u00f3w\u201d). Czasami w ci\u0105gu jednego roku przenoszono ich kilkana\u015bcie razy z jednej miejscowo\u015bci do innej.   <\/p>\n\n\n\n

-A czy babcia mo\u017ce opowiada\u0142a o tym jak na Syberii jej rodzina obchodzi\u0142a katolickie \u015bwi\u0119ta? <\/strong><\/p>\n\n\n\n

-\u015awi\u0119ta i modlitwa by\u0142y dla nich niezwykle wa\u017cne. To by\u0142a Wielkanoc jednego z wczesnych lat trzydziestych, nie pami\u0119tam ju\u017c w kt\u00f3rym dok\u0142adnie roku. Oczywi\u015bcie, jak zwykle nie by\u0142o co je\u015b\u0107. Prababcia, pakuj\u0105c si\u0119 w po\u015bpiechu na zes\u0142anie, zabra\u0142a ze sob\u0105 na Syberi\u0119 modlitewnik i bia\u0142y obrus. No i ten obrus zawsze \u00a0w Wigili\u0119 Bo\u017cego Narodzenia i na Wielkanoc by\u0142 k\u0142adziony (uprany, czy\u015bciusie\u0144ki) na stole, na kt\u00f3rym zwykle nie by\u0142o co postawi\u0107 do jedzenia. Jednak ta jedna Wielkanoc by\u0142a wyj\u0105tkowa. Prababcia Helena podzieli\u0142a mi\u0119dzy m\u0119\u017ca i dw\u00f3jk\u0119 dzieci swoj\u0105 ostatni\u0105 porcj\u0119 chleba, nie zjedzon\u0105 przez siebie, celowo przechowan\u0105. To by\u0142o \u015bniadanie wielkanocne. Ale w tym samym czasie szcz\u0119\u015bliwie dowiedzieli si\u0119, \u017ce w s\u0105siednim ko\u0142chozie jesieni\u0105 nie zebrano z pola wszystkich ziemniak\u00f3w, bo wcze\u015bnie przysz\u0142y mrozy. Przed Wielkanoc\u0105 \u015bnieg si\u0119 stopi\u0142, ziemia odtaja\u0142a i na wp\u00f3\u0142 zgni\u0142e ziemniaki le\u017ca\u0142y w ziemi ko\u0142chozowej. Moja babcia z bratem po kryjomu, \u017ceby komendantura o tym nie wiedzia\u0142a, wybrali si\u0119 tam o \u015bwicie i nazbierali p\u00f3\u0142-zgni\u0142ych ziemniak\u00f3w, tak aby na wielkanocnym stole nie<\/p>\n\n\n\n

by\u0142o pusto, aby znalaz\u0142 si\u0119 na nim niesamowity przysmak – troch\u0119 gotowanych ziemniak\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n

-A jak wygl\u0105da\u0142y \u015bwi\u0119ta przed wyw\u00f3zk\u0105 na Sybir? Czy r\u00f3\u017cni\u0142y si\u0119 od tych obchodzonych w Galicji? <\/strong>                                                           <\/p>\n\n\n\n

-Pod zaborem rosyjskim \u015bwi\u0105teczne tradycje by\u0142y r\u00f3wnie\u017c bardzo wa\u017cne dla polskich rodzin. My\u015bl\u0119, \u017ce to by\u0142y tradycje jeszcze z dziewi\u0119tnastego wieku, bo pami\u0119tam dziewi\u0119tnastowieczn\u0105 ksi\u0105\u017ck\u0119 kucharsk\u0105 mojej prababci Heleny, kt\u00f3r\u0105 zreszt\u0105 mam do dzisiaj. Nawet po sko\u0144czeniu okresu zes\u0142ania syberyjskiego i tak\u017ce po drugiej wojnie \u015bwiatowej, kiedy warunki \u017cycia by\u0142y wci\u0105\u017c bardzo skromne, jednak \u015bwi\u0119ta u nas na Kresach zawsze by\u0142y obchodzone bardzo uroczy\u015bcie. Pomimo tego, \u017ce przecie\u017c z okazji \u015bwi\u0105t nie by\u0142o wolnego czasu od pracy i od szko\u0142y. Pami\u0119tam z w\u0142asnego do\u015bwiadczenia, \u017ce przygotowania \u015bwi\u0105teczne trzeba by\u0142o robi\u0107 po nocach. No i zawsze, mo\u017ce g\u0142\u00f3wnie ze wzgl\u0119du na nas, na dzieci, by\u0142o to wielkie wydarzenie. Pami\u0119tam zw\u0142aszcza pieczenie ciast \u2013 przede wszystkim dro\u017cd\u017cowych: bu\u0142eczki, strucle, kt\u00f3re piek\u0142a moja babcia i kt\u00f3rych wyj\u0105tkowy smak pami\u0119tam do dzisiejszego dnia. Pami\u0119tam jajka malowane w \u0142upinach z cebuli. Pami\u0119tam szynk\u0119 pieczon\u0105 w cie\u015bcie. Przez ca\u0142y rok trzeba by\u0142o czeka\u0107 na to, \u017ceby ta szynka pojawi\u0142a si\u0119 na \u015bwi\u0105tecznym stole. To by\u0142 ju\u017c oczywi\u015bcie wielki luksus w por\u00f3wnaniu ze \u015bwi\u0119tami na Syberii.<\/p>\n\n\n\n

-Mo\u017ce jeszcze par\u0119 wspomnie\u0144 o losach Twojej babci?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tam na Syberii babcia Mania pozna\u0142a zes\u0142a\u0144ca Lonka (Leonarda) pochodz\u0105cego spod Berdyczowa, kt\u00f3ry p\u00f3\u017aniej zosta\u0142 jej m\u0119\u017cem. Ojciec Mani chcia\u0142 odwie\u015b\u0107 j\u0105 od zamiaru ma\u0142\u017ce\u0144stwa. M\u00f3wi\u0142, \u017ce panuj\u0105ce niespokojne czasy nie sprzyjaj\u0105 zawieraniu ma\u0142\u017ce\u0144stwa. Jednak Mania, bardzo rozs\u0105dna m\u0142oda dziewczyna, odpowiedzia\u0142a ojcu, \u017ce przecie\u017c \u201enie wiadomo jak d\u0142ugo b\u0119dziemy tu na Syberii\u201d. No i zdecydowa\u0142a o po\u015blubieniu Lonka. M\u0142odzi nie mogli jednak w\u00f3wczas wzi\u0105\u0107 normalnego \u015blubu ko\u015bcielnego, bo nie by\u0142o ani ko\u015bcio\u0142a, ani ksi\u0119dza. Pierwsze za\u015blubiny odby\u0142y si\u0119 wi\u0119c w gronie rodziny. Sk\u0142adali sobie przysi\u0119g\u0119 ma\u0142\u017ce\u0144sk\u0105 w obecno\u015bci rodzic\u00f3w i \u015bwiadk\u00f3w przed \u015bwi\u0119tym obrazkiem trzymanym przez moj\u0105 prababci\u0119 Helen\u0119, kt\u00f3rej uda\u0142o si\u0119 wywie\u017a\u0107 ten obrazek na Syberi\u0119 (cudowny wizerunek Matki Bo\u017cej z sanktuarium w Kazimierce). Dopiero kilka lat p\u00f3\u017aniej uda\u0142o si\u0119 m\u0142odym ma\u0142\u017conkom dope\u0142ni\u0107 \u015blubowania w ko\u015bciele. Ot\u00f3\u017c, Mania z Lonkiem i synami przekradli si\u0119 do Irkucka, gdzie by\u0142 ksi\u0105dz katolicki i po kryjomu udziela\u0142 sakrament\u00f3w \u015bwi\u0119tych w pi\u0119knym neogotyckim ko\u015bciele zbudowanym przez polskich zes\u0142a\u0144c\u00f3w jeszcze za caratu. Wzi\u0119li wi\u0119c \u015blub w tym ko\u015bciele i tam te\u017c ochrzcili swoich dw\u00f3ch starszych syn\u00f3w (w rzeczywisto\u015bci, po z\u0142o\u017ceniu przysi\u0119gi ma\u0142\u017ce\u0144skiej w obecno\u015bci \u015bwiadk\u00f3w 10 marca 1934 roku, Mania I Lonek wr\u00f3cili do Irkucka na pewien czas i dowiedziawszy si\u0119, \u017ce w ko\u015bciele jest duchowny katolicki, odszukali go i 24 maja po kryjomu dope\u0142nili sakramentu ma\u0142\u017ce\u0144stwa, kt\u00f3re pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 ksi\u0105dz Antoni \u017bukowski, dziekan irkucki. Po raz drugi do spowiedzi i chrztu syn\u00f3w wybrali si\u0119 do Irkucka w 1937 r. Dowiedzieli si\u0119, \u017ce ksi\u0105dz \u017bukowski pojecha\u0142 do Tomska i tam zosta\u0142 aresztowany, a w ko\u015bciele by\u0142 inny kap\u0142an pochodz\u0105cy z Kijowa, zwolniony po 10 latach z wi\u0119zienia). Moja mama ju\u017c nie by\u0142a ochrzczona w irkuckim ko\u015bciele, bo nied\u0142ugo potem funkcjonariusze NKWD aresztowali ksi\u0119dza i s\u0142uch po nim zagin\u0105\u0142. To by\u0142 okres \u201eWielkiego Terroru\u201d (lata 1937-1938), czasy straszne dla zwyk\u0142ych ludzi. Sowiecka \u201ebezpieka\u201d pod byle pretekstem aresztowa\u0142a i rozstrzela\u0142a setki tysi\u0119cy mieszka\u0144c\u00f3w Zwi\u0105zku Sowieckiego, w tym ponad sto tysi\u0119cy Polak\u00f3w. Wtedy te\u017c m\u00f3j dziadek Lonek nieostro\u017cnie opowiedzia\u0142 kolegom w pracy dwa dowcipy o Stalinie. Dziadek wr\u00f3ci\u0142 po pracy do domu i powiedzia\u0142 \u017conie: -Maniu, tam by\u0142 jeden dziwny, podejrzany cz\u0142owiek. Nie wiem co b\u0119dzie dalej ze mn\u0105\u201d.<\/em> No i rzeczywi\u015bcie przyszli po niego jeszcze tej nocy (11 marca 1938 r.). Uwi\u0119zili dziadka przed narodzeniem si\u0119 c\u00f3rki, czyli mojej mamy. Zas\u0105dzili go na dziesi\u0119\u0107 lat \u0142agr\u00f3w bez prawa do\u00a0 korespondencji. Gdy up\u0142yn\u0119\u0142o dziesi\u0119\u0107 lat i dziadek Lonek nie powr\u00f3ci\u0142, babcia zacz\u0119\u0142a podejrzewa\u0107, \u017ce m\u00f3g\u0142 w \u0142agrze nie prze\u017cy\u0107. Nie mia\u0142a jednak pewno\u015bci, bo nikt jej nie zawiadomi\u0142 o jego ewentualnej \u015bmierci. Babcia zosta\u0142a z tr\u00f3jk\u0105 ma\u0142ych dzieci (moja mama, jako trzecie dziecko urodzi\u0142a si\u0119 \u00a030 sierpnia 1938 r.) i przez ca\u0142\u0105 wojn\u0119 czeka\u0142a na m\u0119\u017ca. Nawet nie my\u015bla\u0142a o ewakuowaniu si\u0119 z Syberii w sytuacji, gdy tak wielu Polak\u00f3w stara\u0142o si\u0119 z tej \u201enieludzkiej ziemi\u201d wydosta\u0107 – chocia\u017cby z formowan\u0105 tam Armi\u0105 Andersa, lub przynajmniej z Armi\u0105 Polsk\u0105 Berlinga (jak to zrobi\u0142 kuzyn babci i zgin\u0105\u0142 pod Berlinem). Niewykluczone, \u017ce w tym czasie dziadek Lonek umiera\u0142 w \u0142agrze, o czym babcia dowiedzia\u0142a si\u0119 kilkana\u015bcie lat p\u00f3\u017aniej. Dopiero w 1959 r. otrzyma\u0142a oficjalne zawiadomienie o \u015bmierci m\u0119\u017ca w \u0142agrze w 1942 r. i o po\u015bmiertnym jego zrehabilitowaniu (cho\u0107 dzi\u015b wiemy, \u017ce z bardzo du\u017cym prawdopodobie\u0144stwem zosta\u0142 rozstrzelany nied\u0142ugo po aresztowaniu w ramach tak zwanej \u201eoperacji polskiej NKWD\u201d przeprowadzonej w latach 1937-1938).\u00a0<\/p>\n\n\n\n

-Mo\u017ce cofnijmy si\u0119 teraz do czasu po rewolucji bolszewickiej. Polscy magnaci i inni zamo\u017cni Polacy mieli \u015brodki i kontakty pozwalaj\u0105ce im na ucieczk\u0119 z teren\u00f3w zaj\u0119tych przez bolszewik\u00f3w. Natomiast szlachta zagrodowa chyba nie mia\u0142a takich mo\u017cliwo\u015bci i pozostawa\u0142a jej tylko nadzieja, \u017ce ta komunistyczna zawierucha przeminie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-My\u015bl\u0119, \u017ce po 1917 r. moi przodkowie mieli tak\u0105 nadziej\u0119 przez nast\u0119pnych par\u0119 lat, kiedy to sytuacja na froncie zmienia\u0142a si\u0119 z dnia na dzie\u0144 do tego stopnia, \u017ce cz\u0119sto nad ranem mieszka\u0144cy nie wiedzieli jakie wojsko wkroczy tym razem do wioski. Ca\u0142kiem niedawno dowiedzia\u0142am si\u0119, \u017ce w tamtym czasie, gdy jeszcze m\u00f3j pradziadek by\u0142 na wojnie, bolszewicy wtargn\u0119li do domu i moj\u0105 prababci\u0119 Helen\u0119 – w\u00f3wczas m\u0142od\u0105 m\u0119\u017catk\u0119 – zawlekli pod bagnetami do sadu, zn\u0119caj\u0105c si\u0119 nad ni\u0105, gro\u017c\u0105c \u015bmierci\u0105 tylko dlatego, \u017ce jej szwagier by\u0142 oficerem carskiej armii. \u017b\u0105dali wydania Boczkowskiego, a prababcia nie mia\u0142a nawet poj\u0119cia gdzie on jest i co si\u0119 z nim dzieje. W tej sytuacji s\u0142u\u017c\u0105ca w domu pradziadk\u00f3w, bardzo dobra Ukrainka, wzi\u0119\u0142a za r\u0105czk\u0119 moj\u0105 babci\u0119 Mani\u0119, w\u00f3wczas 5-letni\u0105 dziewczynk\u0119 i powiedzia\u0142a: -Maniu, ty czasem nie powiedz im, \u017ce to jest twoja mama, bo oni i ciebie zabij\u0105.<\/em> Zabra\u0142a dziecko do swojej chaty, gdzie Mania przesiedzia\u0142a na piecu ca\u0142\u0105 noc p\u0142acz\u0105c. Na szcz\u0119\u015bcie ludzie we wsi, gdy tylko dowiedzieli si\u0119 o sytuacji mojej prababci, tak jak stali zbiegli si\u0119 od prac polowych do sadu i zacz\u0119li b\u0142aga\u0107 bolszewik\u00f3w o darowanie jej \u017cycia: -\u041cy \u0434\u0443\u0436\u0435 \u043f\u0440\u043e\u0441\u0438\u043c\u043e \u0432\u0430\u0441 \u043d\u0435 \u0432\u0431\u0438\u0432\u0430\u0442\u0438 \u043f\u0430\u043d\u0456 \u0413\u0435\u043b\u0435\u043d\u0443, \u0431\u043e \u0432\u043e\u043d\u0430 \u0434\u0443\u0436\u0435 \u0434\u043e\u0431\u0440\u0430 \u0436\u0456\u043d\u043a\u0430. <\/em>No i ci pro\u015bci ludzie uratowali \u017cycie mojej prababci, kt\u00f3ra rzeczywi\u015bcie zawsze dba\u0142a o mieszka\u0144c\u00f3w wioski i nikomu nie odmawia\u0142a pomocy.<\/p>\n\n\n\n

-Na pocz\u0105tku lat dwudziestych terror bolszewicki wobec ludno\u015bci polskiej zmniejszy\u0142 si\u0119, bo w\u0142adze komunistyczne mia\u0142y nadziej\u0119 na skomunizowanie mniejszo\u015bci narodowych. I to zapewne da\u0142o tamtejszym Polakom nadziej\u0119.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Rzeczywi\u015bcie, musieli mie\u0107 w\u00f3wczas jak\u0105\u015b nadziej\u0119, \u017ce ten koszmar si\u0119 sko\u0144czy i czasy b\u0119d\u0105 cho\u0107 troch\u0119 lepsze. Wtedy zak\u0142adano ko\u0142chozy \u2013 babcia m\u00f3wi\u0142a o \u201ewo\u0142yniankach\u201d, a chodzi\u0142o o tzw. \u201eMarchlewszczyzn\u0119\u201d, kiedy to ca\u0142e polskie wsie zach\u0119cano do wst\u0105pienia do ko\u0142choz\u00f3w i otwierano nawet polskie szko\u0142y na tamtych terenach. Oczywi\u015bcie, Polacy szybko zorientowali si\u0119 o co chodzi i uciekali czym pr\u0119dzej z tych ko\u0142choz\u00f3w zabieraj\u0105c sw\u00f3j dobytek. A co do szk\u00f3\u0142, to moja babcia bardzo ch\u0119tnie chodzi\u0142a do polskiej szko\u0142y. Pewnego razu wychowawca kaza\u0142 dzieciom zrobi\u0107 jaki\u015b rysunek, babcia narysowa\u0142a akurat sylwetk\u0119 ko\u015bcio\u0142a. Pan powiedzia\u0142, \u017ce rysunek wprawdzie bardzo pi\u0119kny, ale pi\u0105tki w dzienniku nie mo\u017ce postawi\u0107, bo jest to ko\u015bci\u00f3\u0142. I zacz\u0105\u0142 opowiada\u0107 o rewolucji komunistycznej. Mania niewiele z tego rozumia\u0142a, ale gdy w domu opowiedzia\u0142a o tym swojej mamie, to prababcia Helena nast\u0119pnego dnia wypisa\u0142a j\u0105 ze szko\u0142y. Nie \u017cyczy\u0142a sobie, \u017ceby dziecko chodzi\u0142o do takiej szko\u0142y, w kt\u00f3rej nauczyciel m\u00f3wi co\u015b przeciwko Ko\u015bcio\u0142owi. No wi\u0119c ludzie pocz\u0105tkowo tracili orientacj\u0119, ale bardzo szybko zrozumieli, \u017ce w\u0142adzom chodzi o \u201epolsko\u015b\u0107\u201d  komunistyczn\u0105 bez Boga. I odm\u00f3wili swojej zgody na to.<\/p>\n\n\n\n

-A czy babcia opowiada\u0142a o czasach \u201eWielkiego G\u0142odu\u201d? Na Ukrainie traktuje si\u0119 lata 1932-33 jako ludob\u00f3jstwo na narodzie ukrai\u0144skim, ale ludno\u015b\u0107 polska te\u017c gin\u0119\u0142a w\u00f3wczas z g\u0142odu.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-W\u0142a\u015bciwie, to od kiedy prababci\u0119 i babci\u0119 wywieziono na Syberi\u0119 w 1930 r., to osobi\u015bcie \u201eWielkiego G\u0142odu\u201d nie do\u015bwiadczy\u0142y i nawet nie mog\u0142y w\u00f3wczas o nim wiedzie\u0107 (do\u015bwiadczaj\u0105c g\u0142\u00f3d na Syberii, ale nie tak programowo prowadzony jak w europejskiej cz\u0119\u015bci ZSRS). Jednak w naszej rodzinie do tej pory wspomina si\u0119 jedn\u0105 z si\u00f3str pradziadka, Celestyn\u0119 Boczkowsk\u0105. Ona by\u0142a niezwykle odwa\u017cn\u0105 kobiet\u0105. Uda\u0142o jej si\u0119 z dwiema c\u00f3reczkami uciec z Syberii. Dotar\u0142y w jaki\u015b spos\u00f3b na Ukrain\u0119 w\u0142a\u015bnie w 32 lub 33 r., ale by\u0142y tak wyg\u0142odzone, \u017ce zmar\u0142y na progu swego rodzinnego domu. Wi\u0119cej o g\u0142odzie z tych lat s\u0142ysza\u0142am od mojego ojca. Jakim\u015b cudem rodzin\u0119 ojca nie wywieziono na Syberi\u0119 bo m\u00f3j dziadek Marcin, zorientowawszy si\u0119 co mo\u017ce im grozi\u0107, bardzo szybko zatrudni\u0142 si\u0119 ze starszymi synami w fabryce papieru. Do ko\u0142chozu nie\u00a0 chcia\u0142 i\u015b\u0107, bo by\u0142 zbyt dumny (jak wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w). A poniewa\u017c by\u0142 zapisany jako robotnik, to unikn\u0105\u0142 wyw\u00f3zki na Sybir. Jednak z ich folwarku zrabowano im wszystko, ca\u0142y gospodarczy dobytek, wi\u0119c cierpieli g\u0142\u00f3d. M\u00f3j tata, jako pi\u0119cioletni w\u00f3wczas ch\u0142opiec, zapami\u0119ta\u0142 ten g\u0142\u00f3d. Opowiada\u0142, \u017ce jego rodzice z g\u0142odu zachorowali. Potem jednak tata wsta\u0142 z \u0142\u00f3\u017cka, a mama ju\u017c nie wsta\u0142a – zmar\u0142a. Z dzieci\u0144stwa zapami\u0119ta\u0142 ludzi spuchni\u0119tych z g\u0142odu. Mo\u017ce dlatego nie potrafi\u0142 nigdy wyrzuci\u0107 suchej kromki chleba, ani obierk\u00f3w z jab\u0142ka (m\u00f3j ojciec pami\u0119ta\u0142 te\u017c zup\u0119 z lebiody, po kt\u00f3rej dostawa\u0142 biegunki, zup\u0119 z pokrzyw, kt\u00f3ra by\u0142a najsmaczniejsza, m\u0142od\u0105 lip\u0119, na kt\u00f3r\u0105 z bratem si\u0119 wspi\u0105\u0142 wiosn\u0105 by zje\u015b\u0107 wszystkie m\u0142ode li\u015bcie, zreszt\u0105 podobno bardzo smaczne).\u00a0 \u00a0<\/p>\n\n\n\n

-Bardzo dzi\u0119kuj\u0119 Ci za te wspomnienia.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

Rozmawia\u0142 i opracowa\u0142 \u2013 Jacek Borz\u0119cki  <\/em><\/p>\n\n\n\n

(W nawiasach znajduj\u0105 si\u0119 komentarze uzupe\u0142nione przez autork\u0119 wypowiedzi w trakcie autoryzacji tekstu, dla lepszego na\u015bwietlenia opisywanych zdarze\u0144 i sytuacji)\u00a0 <\/p>\n\n\n\n

\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0<\/p>\n\n\n\n

\"\"<\/a><\/figure>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"

Los polskiej rodziny z Ukrainy po rewolucji bolszewickiej\u00a0<\/p>","protected":false},"author":4,"featured_media":8839,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[14],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8838"}],"collection":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8838"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8838\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8840,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8838\/revisions\/8840"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8839"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8838"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8838"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8838"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}