{"id":8808,"date":"2025-12-10T22:15:00","date_gmt":"2025-12-10T22:15:00","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/?p=8808"},"modified":"2026-01-14T22:23:55","modified_gmt":"2026-01-14T22:23:55","slug":"janusz-horoszkiewicz","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/uk\/janusz-horoszkiewicz\/","title":{"rendered":"Janusz Horoszkiewicz"},"content":{"rendered":"

Wywiad z Januszem Horoszkiewiczem, opiekunem polskich miejsc pami\u0119ci na Wo\u0142yniu, uhonorowanym nagrod\u0105 \u201cKustosza Pami\u0119ci Narodowej\u201d oraz autorem wydanej niedawno niemal 1000-stronicowej ksi\u0105\u017cki p.t. \u201cA imi\u0119 nasze Wo\u0142y\u0144skie dzieci\u201d.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Panie Januszu, na pocz\u0105tku tej rozmowy prosz\u0119 opowiedzie\u0107 kilka s\u0142\u00f3w o swojej ksi\u0105\u017cce, jaki temat porusza i co przedstawia?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Trudno w kilku s\u0142owach, ale si\u0119 postaram. Na podstawie kilkuset wywiad\u00f3w z naocznymi \u015bwiadkami opisa\u0142em chronologicznie wydarzenia wok\u00f3\u0142 Huty Stepa\u0144skiej, tej wiekowej, szlacheckiej, wo\u0142y\u0144skiej wsi. Ta wie\u015b i s\u0105siednia Wyrka – za swoj\u0105 heroiczn\u0105 walk\u0119 z hordami banderowskimi – upami\u0119tnione zosta\u0142y na tablicach chwa\u0142y Grobu Nieznanego \u017bo\u0142nierza w Warszawie. Czy\u017c potrzeba wi\u0119cej s\u0142\u00f3w? <\/p>\n\n\n\n

– Prosz\u0119 w takim razie opowiedzie\u0107 o losach swoich rodzic\u00f3w i dziadk\u00f3w, kt\u00f3rzy mieli to szcz\u0119\u015bcie, \u017ce uda\u0142o im si\u0119 uj\u015b\u0107 z \u017cyciem z tak zwanej \u201crzezi wo\u0142y\u0144skiej\u201d. Niew\u0105tpliwie to ich dramatyczne losy sprawi\u0142y, \u017ce du\u017c\u0105 cz\u0119\u015b\u0107 swego \u017cycia po\u015bwi\u0119ci\u0142 Pan na upami\u0119tnianie krzy\u017cami miejsc po spalonych w\u00f3wczas i nie istniej\u0105cych ju\u017c polskich wioskach oraz na spisanie w swojej ksi\u0105\u017cce wspomnie\u0144 setek uratowanych dawnych mieszka\u0144c\u00f3w tych miejscowo\u015bci.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Te moje wo\u0142y\u0144skie zainteresowania pochodz\u0105 od taty, dzi\u015b ju\u017c 91-letniego Szczepana Horoszkiewicza. Od dziecka ca\u0142y czas w opowie\u015bciach by\u0142a tylko Huta Stepa\u0144ska i te okoliczne wsie. Tato pochodzi\u0142 z Omelanki, wsi po\u0142o\u017conej w pobli\u017cu Huty Stepa\u0144skiej i mia\u0142 wtedy 9 lat. Te wszystkie dramatyczne wydarzenia w okolicy Huty Stepa\u0144skiej dzia\u0142y si\u0119 na jego oczach i on to wszystko zapami\u0119ta\u0142. Ludzie we wsi si\u0119 znali i du\u017co o sobie wiedzieli. Gdy przepytywa\u0142em dawnych mieszka\u0144c\u00f3w spisuj\u0105c monografi\u0119 kilkudziesi\u0119ciu wsi wo\u0142y\u0144skich, to osoby urodzone na przyk\u0142ad w dwudziestym pi\u0105tym czy w dwudziestym drugim roku potrafi\u0142y od pierwszego do ostatniego gospodarstwa swojej wioski przedstawi\u0107 dane wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w – dziadk\u00f3w, rodzic\u00f3w i dzieci oraz histori\u0119 tej wsi. Oni wieczorami si\u0119 schodzili, a \u017ce nafta by\u0142a droga, to przy pal\u0105cym si\u0119 \u0142uczywie, w p\u00f3\u0142mroku izby snuli te opowie\u015bci. Dzieci siedzia\u0142y w k\u0105cie, nie odzywa\u0142y si\u0119 i tylko s\u0142ucha\u0142y co dziadkowie opowiadali, co tata m\u00f3wi\u0142, o czym wujkowie rozmawiali. No i m\u00f3j tata w\u0142a\u015bnie z takiego domu wyszed\u0142. Dzisiejsza m\u0142odzie\u017c nie ma takiego daru s\u0142uchania i przekazywania informacji, jak ci ludzie kiedy\u015b mieli. Oni nie mieli radia, telewizji, internetu i telefon\u00f3w, wi\u0119c s\u0142uchali i potrafili po latach te d\u0142ugie opowie\u015bci odtworzy\u0107 w pami\u0119ci i przekaza\u0107 m\u0142odszym pokoleniom. No i to jest w\u0142a\u015bnie zalet\u0105 tych ludzi, kt\u00f3rzy ju\u017c do\u017cywaj\u0105 tych swoich ostatnich dni.<\/p>\n\n\n\n

– Jak du\u017ca by\u0142a Omelanka i kim w wi\u0119kszo\u015bci byli jej mieszka\u0144cy?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Omelanka to by\u0142a wie\u015b niewielka, licz\u0105ca ponad 60 gospodarstw, a przy tym czysto polska. Nie by\u0142o tam ani \u017byd\u00f3w, ani Ukrai\u0144c\u00f3w, tylko sami Polacy. Zreszt\u0105 ca\u0142y ten rejon Huty Stepa\u0144skiej by\u0142 zamieszka\u0142y prawie wy\u0142\u0105cznie przez rodziny polskie. Dodam tu, \u017ce ta wioska sta\u0142a si\u0119 samodzieln\u0105 parafi\u0105 w 1922 roku, a w 34-tym zosta\u0142a podzielona na dwie parafie: Huta Stepa\u0144ska i Wyrka. By\u0142y to czysto polskie parafie. Na przyk\u0142ad w Hucie Stepa\u0144skiej licz\u0105cej ponad 220 gospodarstw opr\u00f3cz rodzin polskich by\u0142a tylko jedna rodzina mieszana, polsko-ukrai\u0144ska, no i 10 rodzin \u017cydowskich. Okoliczne wioski, na przyk\u0142ad Kamionka Stara, Borek, Siedlisko – r\u00f3wnie\u017c by\u0142y czysto polskie. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce Huta Stepa\u0144ska z okolicznymi wioskami by\u0142a \u201cwysp\u0105\u201d polsko\u015bci otoczona ukrai\u0144skim \u201cmorzem\u201d, czyli wielkimi ukrai\u0144skimi wsiami. Aby to obszarowo przedstawi\u0107, to ta \u201cwyspa polsko\u015bci\u201d, czyli te dwie polskie parafie z okolicznymi wioskami stanowi\u0142y jakby prostok\u0105t 20 kilometr\u00f3w d\u0142ugi i 10 kilometr\u00f3w szeroki.<\/p>\n\n\n\n

– Kiedy banderowcy napadli na Omelank\u0119 i jak uda\u0142o si\u0119 Pana przodkom uj\u015b\u0107 z \u017cyciem?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Wie\u015b Omelanka zosta\u0142a napadni\u0119ta, tak jak i wszystkie polskie wioski wok\u00f3\u0142 Huty Stepa\u0144skiej i Wyrki, 16-go lipca 1943 roku. To sta\u0142o si\u0119 gdzie\u015b po 10-tej w nocy. Wprawdzie w Omelance funkcjonowa\u0142a samoobrona, ale nie by\u0142a dostatecznie mocna. Raczej to by\u0142o na tej zasadzie, \u017ce by\u0142y wystawiane s\u0105siedzkie warty, kt\u00f3re mia\u0142y na wypadek jakiego\u015b zagro\u017cenia alarmowa\u0107 wie\u015b, tak aby ludzie mogli uciec. No bo nie by\u0142o szans na obron\u0119 przed zmasowanym atakiem banderowskim. Natomiast szans\u0105 by\u0142a ucieczka do otaczaj\u0105cego wiosk\u0119 lasu, ewentualnie te\u017c do s\u0105siedniej Huty Stepa\u0144skiej, w kt\u00f3rej samoobrona by\u0142a silna. Nikt jednak nie przewidzia\u0142 wielko\u015bci tego napadu. Banderowcy mocno si\u0119 przygotowali i zgromadzili kilka tysi\u0119cy Ukrai\u0144c\u00f3w z okolicznych wiosek, zwanych przez Polak\u00f3w \u201eczerni\u0105\u201d. Pr\u00f3bowali przede wszystkim odci\u0105\u0107 Omelank\u0119 od Huty Stepa\u0144skiej i jednocze\u015bnie zaatakowa\u0107 Wyrk\u0119. Gospodarstwo mojego dziadka znajdowa\u0142o si\u0119 na uboczu, jakie\u015b par\u0119 kilometr\u00f3w od wioski. Babcia z dzie\u0107mi spa\u0142a w domu, a dziadek zawsze czuwa\u0142 wypatruj\u0105c ewentualnego ataku. Akurat tej nocy zmorzy\u0142 go sen. O \u015bwicie zbudzi\u0142 go jeden z mieszka\u0144c\u00f3w alarmuj\u0105c, \u017ce Omelanka zosta\u0142a napadni\u0119ta. Dom dziadka znajdowa\u0142 si\u0119 kilka kilometr\u00f3w od wsi i by\u0142 pomini\u0119ty w czasie ataku. Kiedy wi\u0119c rodzina spa\u0142a, to nad ca\u0142\u0105 okolic\u0105 ja\u015bnia\u0142a \u0142una ogromnego po\u017caru. Mieszka\u0144cy ostrze\u017ceni przez samoobron\u0119 o zbli\u017caniu si\u0119 banderowc\u00f3w rzucili si\u0119 w pop\u0142ochu do ucieczki. Niewielka cz\u0119\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w Omelanki zdo\u0142a\u0142a si\u0119 przedosta\u0107 do Huty Stepa\u0144skiej, natomiast wi\u0119ksza ich liczba skry\u0142a si\u0119 w lesie. To by\u0142a panika. Kto nie ucieka\u0142 przed mordercami, to nie zrozumie tego, \u017ce w trakcie tej ucieczki pogubi\u0142y si\u0119 rodziny i dopiero w lesie rodzice szukali dzieci, a dzieci rodzic\u00f3w. M\u00f3j dziadek z babci\u0105 i swoimi dzie\u0107mi ukrywali si\u0119 w lesie w pobli\u017cu ich gospodarstwa i przesiedzieli tam a\u017c do 22 lipca. Babcia ryzykuj\u0105c \u017cyciem wychodzi\u0142a z lasu do gospodarstwa, doi\u0142a krowy i jeszcze w domu przygotowywa\u0142a \u017cywno\u015b\u0107, \u017ceby ukrywaj\u0105ca si\u0119 rodzina mia\u0142a co je\u015b\u0107. My\u015bleli, \u017ce mo\u017ce to si\u0119 jako\u015b uspokoi i b\u0119d\u0105 mogli wr\u00f3ci\u0107 do domu. Pewnego razu, gdy babcia doi\u0142a krowy, m\u00f3j tata i jego dwie siostry us\u0142yszeli strza\u0142y i prosili mam\u0119, \u017ceby ju\u017c ucieka\u0107, a ona jeszcze dalej doi\u0142a krow\u0119, \u017ceby dzieci mia\u0142y co je\u015b\u0107. No i w ostatniej chwili zdo\u0142ali si\u0119 wszyscy ukry\u0107 w krzakach, sk\u0105d mogli dostrzec przyby\u0142ych konno pod dom 11-tu banderowc\u00f3w. Nie wchodzili do wn\u0119trza, tylko wyrwali sztachety z p\u0142ot\u00f3w i wybijali szyby wo\u0142aj\u0105c: -Wychod\u017acie z domu wy polskie \u015bwinie! <\/em>Oni bali si\u0119 wchodzi\u0107 do dom\u00f3w bo wiedzieli, \u017ce mieszka\u0144cy maj\u0105 tam przygotowane wid\u0142y, siekiery i mog\u0105 si\u0119 broni\u0107. M\u00f3j dziadek te\u017c trzyma\u0142 w domu wide\u0142ki do \u015bci\u0105gania garnk\u00f3w z ognia, a na tamte czasy wyostrzone i przygotowane do walki, kt\u00f3re zabra\u0142 z sob\u0105 do lasu. Ostatecznie banderowcy zacz\u0119li strzela\u0107 w dom zapalaj\u0105cymi kulami i drewniany budynek kryty gontem szybko si\u0119 zapali\u0142 i sp\u0142on\u0105\u0142. Dziadkowie z moim tat\u0105 i jego dwiema siostrami ukrywali si\u0119 w lesie przez dwa tygodnie razem z grup\u0105 oko\u0142o stu Polak\u00f3w, nie tylko zreszt\u0105 z Omelanki, ale i z innych okolicznych wiosek. W tym czasie Huta Stepa\u0144ska po dw\u00f3ch dniach obrony ju\u017c pad\u0142a. Jej mieszka\u0144cy wycofali si\u0119 z rana do Rafa\u0142\u00f3wki, a w wi\u0119kszo\u015bci po po\u0142udniu 18 lipca do przystanku kolejowego przy Grabinie.<\/p>\n\n\n\n

– A jak uda\u0142o si\u0119 tak du\u017cej grupie Polak\u00f3w przetrwa\u0107 bezpiecznie w lesie przez dwa tygodnie? Czy Ukrai\u0144cy nie szukali ich tam?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Owszem, banderowcy robili ob\u0142awy i szukali. Nie mogli jednak zebra\u0107 dostatecznie du\u017cej liczby Ludzi, \u017ceby jednocze\u015bnie przeczesa\u0107 ca\u0142y ten du\u017cy kompleks le\u015bny jak\u0105 by\u0142a dawna Puszcza Stepa\u0144ska. Tak wi\u0119c jednego dnia robili ob\u0142aw\u0119 w jednej cz\u0119\u015bci lasu, a jakiego\u015b kolejnego dnia w innej cz\u0119\u015bci. Na szcz\u0119\u015bcie jeden z ukrywaj\u0105cych si\u0119 Polak\u00f3w mia\u0142 szwagra Ukrai\u0144ca, kt\u00f3ry ryzykuj\u0105c \u017cyciem przynosi\u0142 nocami wiadomo\u015bci, w kt\u00f3rej cz\u0119\u015bci lasu odb\u0119dzie si\u0119 ob\u0142awa danego dnia. No i Polacy przemieszczali si\u0119 z jednej cz\u0119\u015bci lasu do drugiej zgodnie z tymi informacjami.<\/p>\n\n\n\n

– Ostatecznie Pana przodkowie bezpiecznie opu\u015bcili Wo\u0142y\u0144. Jak do tego dosz\u0142o?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Ot\u00f3\u017c, pod koniec lipca niejaki Sulikowski z tej grupy Polak\u00f3w ukrywaj\u0105cych si\u0119 w lesie op\u0142aci\u0142 Niemc\u00f3w stacjonuj\u0105cych przy stacji kolejowej w Rafa\u0142\u00f3wce i zach\u0119ci\u0142 ich do wyprawy na Omelank\u0119, \u017ceby sobie zabrali ukryt\u0105 tam \u017cywno\u015b\u0107: s\u0142onin\u0119, mi\u00f3d. No i 30-go lipca Niemcy przyjechali trzema samochodami terenowymi i trzema motocyklami. W\u00f3wczas Polacy na koniach pojechali do lasu szukaj\u0105c i zwo\u0142uj\u0105c rodak\u00f3w oraz zapewniaj\u0105c ich, \u017ce z Niemcami bezpiecznie dostan\u0105 si\u0119 do stacji kolejowej w Rafa\u0142\u00f3wce. Jednak tylko cz\u0119\u015b\u0107 ukrywaj\u0105cych si\u0119 rodak\u00f3w zdo\u0142a\u0142a wyj\u015b\u0107 na czas z lasu. Na szcz\u0119\u015bcie by\u0142 w\u015br\u00f3d nich m\u00f3j tata Szczepan, jego siostry oraz rodzice \u2013 czyli moi dziadkowie: Ludwik z \u017con\u0105 Bronis\u0142aw\u0105. Wyruszyli oni z t\u0105 ca\u0142\u0105 grup\u0105 w kolumnie pod eskort\u0105 Niemc\u00f3w i bezpiecznie dotarli do Rafa\u0142\u00f3wki. M\u00f3j tata, kt\u00f3ry mia\u0142 w\u00f3wczas 9 lat, opowiada\u0142, \u017ce Niemcy w samochodach terenowych co jaki\u015b czas zatrzymywali si\u0119, bo jechali szybciej, ni\u017c kolumna ludzi id\u0105cych za furmankami. Wspomina\u0142 te\u017c o cz\u0119\u015bciowo lub ca\u0142kowicie spalonych polskich wioskach, przez kt\u00f3re przechodzili. Niekt\u00f3re domy zachowa\u0142y si\u0119, bo jacy\u015b Ukrai\u0144cy chcieli je rozebra\u0107 i przenie\u015b\u0107 do wioski ukrai\u0144skiej. Wtedy na budynku widnia\u0142 napis, aby tego domu nie pali\u0107, bo we\u017amie go sobie np. Petro czy Wo\u0142odymyr. Tato opowiada\u0142 te\u017c o strasznych widokach jakie zobaczyli: na przyk\u0142ad cia\u0142o martwego Polaka siedz\u0105ce (dzi\u0119ki podtrzymuj\u0105cym kijkom) na zabitej krowie, a w innym miejscu martwy Polak w ten sam spos\u00f3b posadzony na zabitej \u015bwini. Obraz jeszcze wi\u0119kszej masakry zobaczyli, gdy dochodzili do mostu w Wyrce. Tam na drodze le\u017ca\u0142o du\u017co ju\u017c rozk\u0142adaj\u0105cych si\u0119 ludzkich cia\u0142. Od\u00f3r by\u0142 tak straszny, \u017ce konie nie chcia\u0142y dalej i\u015b\u0107 i ruszy\u0142y dopiero wtedy, gdy m\u0119\u017cczy\u017ani d\u0142ugimi dr\u0105gami pousuwali trupy z drogi. Na poboczach sta\u0142y zniszczone furmanki \u015bwiadcz\u0105ce o tym, \u017ce dokona\u0142 si\u0119 tu dramat napadu banderowc\u00f3w na uciekaj\u0105c\u0105 grup\u0119 polskich mieszka\u0144c\u00f3w z Huty Stepa\u0144skiej. Gdy w ko\u0144cu kolumna na czele z niemieckimi \u201cteren\u00f3wkami\u201d dotar\u0142a do stacji kolejowej w Rafa\u0142\u00f3wce, to Niemcy wsadzili Polak\u00f3w na poci\u0105g i wywie\u017ali w ostateczno\u015bci do Niemiec na roboty.<\/p>\n\n\n\n

– A jaki los spotka\u0142 pozosta\u0142ych ukrywaj\u0105cych si\u0119 w lesie Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy nie zd\u0105\u017cyli zabra\u0107 si\u0119 z Niemcami?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– W lasach utworzy\u0142a si\u0119 druga grupa Polak\u00f3w, kt\u00f3ra samodzielnie wyruszy\u0142a do Rafa\u0142\u00f3wki. Dotarli do celu, ale uda\u0142o im si\u0119 to tylko dzi\u0119ki temu, \u017ce zaprzyja\u017aniony z Polakiem kum Ukrainiec powiedzia\u0142 im, kt\u00f3rymi dr\u00f3\u017ckami powinni i\u015b\u0107, \u017ceby nie spotka\u0107 patroli banderowskich. Poradzi\u0142 na przyk\u0142ad, \u017ceby z Huty Stepa\u0144skiej nie i\u015b\u0107 do Rafa\u0142\u00f3wki drog\u0105 przez las, bo tam jest banderowska blokada, tylko przej\u015b\u0107 w nocy drog\u0105 tu\u017c za Policami, ukrai\u0144sk\u0105 wiosk\u0105, bo tam akurat ich nie ma.<\/p>\n\n\n\n

– Prosz\u0119 teraz opowiedzie\u0107 o tej Pa\u0144skiej akcji stawiania krzy\u017cy w miejscach po spalonych polskich wioskach w okolicach Huty Stepa\u0144skiej. Kiedy po raz pierwszy podj\u0105\u0142 si\u0119 Pan tego dzie\u0142a i jak wiele krzy\u017cy postawi\u0142 Pan na Wo\u0142yniu, za co zreszt\u0105 IPN przyzna\u0142 Panu zaszczytny tytu\u0142 \u201eKustosza Pami\u0119ci Narodowej\u201d? Jako dziennikarz uczestniczy\u0142em w 2011 roku w pielgrzymce wo\u0142y\u0144skiej, kt\u00f3r\u0105 w\u0142a\u015bnie Pan zorganizowa\u0142 dla kilkudziesi\u0119ciu Kresowian. Pami\u0119tam tych kilkana\u015bcie ogromnych metalowych krzy\u017cy postawionych w miejscach po spalonych dawnych polskich wioskach. <\/strong><\/p>\n\n\n\n

– W okresie od 2008 do 2018 roku uda\u0142o mi si\u0119 postawi\u0107 w sumie oko\u0142o 50 krzy\u017cy, przy czym nie wszystkie by\u0142y metalowe i nie wszystkie tak wielkie, niekt\u00f3re okaza\u0142e, a inne biedne, proste. Pierwszy raz wybra\u0142em si\u0119 z tat\u0105 do Huty Stepa\u0144skiej w 2007-ym roku. Chcieli\u015bmy zobaczy\u0107 t\u0119 dawn\u0105 g\u0142\u00f3wn\u0105 polsk\u0105 wiosk\u0119 w tej cz\u0119\u015bci Wo\u0142ynia, no i rodzinn\u0105 wiosk\u0119 taty – Omelank\u0119. Wtedy jeszcze nie zna\u0142em \u017cadnych ksi\u0105\u017cek na temat tej niegdy\u015b czysto polskiej okolicy i jej zag\u0142ady. Nie wiedzia\u0142em w\u00f3wczas, \u017ce genera\u0142 Piotrowski napisa\u0142 na ten temat ksi\u0105\u017ck\u0119 \u201eKrwawe \u017bniwa\u201d. Wiedzia\u0142em tylko to, co mi tata opowiada\u0142, \u017ce wszystko zniszczone, \u017ce polskie wioski spalone, a ogromna ilo\u015b\u0107 polskich mieszka\u0144c\u00f3w  wymordowana przez Ukrai\u0144c\u00f3w. Mia\u0142em ze sob\u0105 sowieck\u0105 map\u0119 Wo\u0142ynia z 86-go roku, aby trafi\u0107 do Omelanki. Wyje\u017cd\u017ca\u0142em tam z bardzo pesymistycznym nastawieniem, bo nie spodziewa\u0142em si\u0119 niczego dobrego po Ukrai\u0144cach. Podr\u00f3\u017cowali\u015bmy Volkswagenem Bora i gdy ju\u017c zbli\u017cali\u015bmy si\u0119 do Huty Stepa\u0144skiej, to na g\u0142\u0119bokiej dziurze w drodze miska olejowa p\u0119k\u0142a po uderzeniu o kamie\u0144, olej si\u0119 wyla\u0142 i byli\u015bmy totalnie uziemieni. Ja jednak od dawna mia\u0142em pasj\u0119 do grzebania przy samochodzie, no i uda\u0142o mi si\u0119 jako\u015b sklei\u0107 t\u0119 misk\u0119 rodzajem plasteliny zwanej na Ukrainie \u201ech\u0142odn\u0105 zwark\u0105\u201d, kt\u00f3r\u0105 akurat mia\u0142em ze sob\u0105. Ku memu zdziwieniu pierwszy przeje\u017cd\u017caj\u0105cy samoch\u00f3d przystan\u0105\u0142 i kierowca spyta\u0142, jak m\u00f3g\u0142by mi pom\u00f3c w tej biedzie. Jak si\u0119 dowiedzia\u0142, \u017ce potrzebuj\u0119 jedynie oleju silnikowego, to zadzwoni\u0142 do brata i poprosi\u0142 go o przywiezienie 5-ciu litr\u00f3w oleju. Brat szybko przywi\u00f3z\u0142 olej i policzy\u0142 tylko tyle hrywien, ile zap\u0142aci\u0142 w sklepie. Chcia\u0142em im jeszcze doda\u0107 na flaszk\u0119 w\u00f3dki, a oni na to, \u017ce chcieli pom\u00f3c, a nie zyska\u0107 na tym. Poza tym \u2013 jak powiedzieli \u2013 to w\u00f3dki nie pij\u0105. By\u0142em kompletnie zaskoczony, \u017ce spotka\u0142em tutaj \u017cyczliwych, szlachetnych ludzi. Podzi\u0119kowa\u0142em, wla\u0142em olej do silnika i za chwil\u0119 byli\u015bmy ju\u017c w Hucie Stepa\u0144skiej. Stan\u0105\u0142em przy cmentarzu. Za chwil\u0119 podszed\u0142 do nas starszy pan \u2013 jak si\u0119 okaza\u0142o pastor Piotr Maksymowicz Jurczuk od zielono\u015bwi\u0105tkowc\u00f3w – i m\u00f3wi: -Ja wszystkich Polak\u00f3w witam, jak tu przyje\u017cd\u017caj\u0105. <\/em>No i pyta dok\u0105d chcemy dalej jecha\u0107. Odpowiedzia\u0142em, \u017ce do dawnej polskiej wioski Omelanka. A on na to: -To ja zaprz\u0119gn\u0119 konia i was zawioz\u0119, bo tam droga niedobra na samoch\u00f3d. <\/em>U\u015bwiadomi\u0142em sobie, \u017ce tu \u017cyj\u0105 dobrzy, \u017cyczliwi Ukrai\u0144cy, wi\u0119c prze\u0142ama\u0142y si\u0119 moje stereotypy. Pastor Jurczuk zosta\u0142 moim serdecznym przyjacielem. On urodzi\u0142 si\u0119 w 27-ym roku. Opowiada\u0142, \u017ce jak mia\u0142 12 \u2013 15 lat, to do Polak\u00f3w chodzi\u0142 pracowa\u0107 jako parobek. Zna\u0142 wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w Omelanki, wymienia\u0142 ich z nazwiska i po kolei pokazywa\u0142 gdzie sta\u0142y ich domy. Poprosi\u0142em, \u017ceby zawi\u00f3z\u0142 nas na uroczysko Klimowo, bo tam sta\u0142 dom mego dziadka Ludwika Horoszkiewicza. A on na to: –W Omelance nie by\u0142o Ludwika, ale by\u0142 i tam mieszka\u0142 J\u0119drzej Horyszkiewicz. <\/em>Pastor mia\u0142 stuprocentow\u0105 racj\u0119, bo wprawdzie m\u00f3j dziadek mia\u0142 w metryce napisane na pierwsze Ludwik, ale u\u017cywa\u0142 imienia drugiego i wszyscy m\u00f3wili na niego J\u0119drzej. No i zawi\u00f3z\u0142 nas na miejsce, gdzie po dawnym domu mego dziadka pozosta\u0142o tylko pogorzelisko. M\u00f3j tata oczywi\u015bcie rozpozna\u0142 wszystko i pokazywa\u0142, w kt\u00f3rym miejscu by\u0142 dom, gdzie sta\u0142y budynki gospodarcze i gdzie by\u0142a studnia, po kt\u00f3rej pozosta\u0142o tylko zapadlisko.<\/p>\n\n\n\n

– A wi\u0119c ten wasz wyjazd na Wo\u0142y\u0144 zmieni\u0142 Pa\u0144skie stereotypy  w odniesieniu do Ukrai\u0144c\u00f3w?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Tak, ca\u0142kowicie odrzuci\u0142em ten stereotyp Ukrai\u0144ca jako cz\u0142owieka nieprzyjaznego nam Polakom. Zrozumia\u0142em, \u017ce nie mo\u017cna ocenia\u0107 obecnych mieszka\u0144c\u00f3w Ukrainy na podstawie tego, jak ukrai\u0144scy nacjonali\u015bci mordowali Polak\u00f3w ponad 80 lat temu na Wo\u0142yniu i w Ma\u0142opolsce Wschodniej. To s\u0105 po prostu zupe\u0142nie inni ludzie.                <\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Czyli to by\u0142 ten impuls do kolejnych Pa\u0144skich wyjazd\u00f3w na Wo\u0142y\u0144 i przyjaznych relacji z mieszka\u0144cami tych miejscowo\u015bci.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– W listopadzie 2008 roku, w Dzie\u0144 Zaduszny moja rodzina ufundowa\u0142a dla cerkwi w Hucie Stepa\u0144skiej du\u017cy dzwon odlany przez Ludwisarni\u0119 Felczy\u0144skich w Przemy\u015blu. Na tym dzwonie mia\u0142 by\u0107 odlany napis: \u201eDusze zagubione \u2013 do Naj\u015bwi\u0119tszego Serca Pana Jezusa wo\u0142am\u201d. Czyli, \u017ce dzwoni\u0105c, ten dzwon jakby wo\u0142a te dusze. No bo tam w tych lasach, na tych bagnach le\u017cy masa zamordowanych i niepochowanych ludzi, kt\u00f3rych ten dzwon teraz wo\u0142a. Niestety, pan Jan Olsza\u0144ski w tej odlewni dzwon\u00f3w pomy\u015bla\u0142 sobie, \u017ce w tej nazwie jest pomy\u0142ka i \u017ce trzeba j\u0105 poprawi\u0107, no i w efekcie na dzwonie odla\u0142 taki napis: \u201eDusze zagubione do Naj\u015bwi\u0119tszego Serca Pana Jezusa wo\u0142aj\u0105\u201d. Oczywi\u015bcie, nie da\u0142o si\u0119 ju\u017c tego zmieni\u0107. W ka\u017cdym razie w\u0142asnym autem zawie\u017ali\u015bmy ten wa\u017c\u0105cy 220 kilogram\u00f3w dzwon do cerkwi w Hucie Stepa\u0144skiej, gdzie zosta\u0142 po\u015bwi\u0119cony i zawis\u0142 na dzwonnicy.<\/p>\n\n\n\n

– A wi\u0119c to by\u0142 taki wst\u0119p do tych wielu upami\u0119tnie\u0144 postawionych przez Pana na tamtym terenie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Niezupe\u0142nie, bo ju\u017c wcze\u015bniej, w maju 2008 roku postawi\u0142em pierwsze upami\u0119tnienie. Na dawnym polskim cmentarzu w Hucie Stepa\u0144skiej postawi\u0142em trzy \u017celazne krzy\u017ce: du\u017cy, \u015bredni i ma\u0142y. Na nich upami\u0119tni\u0142em swoich krewnych: doros\u0142ych, nastolatk\u00f3w i dzieci. Z naszej rodziny Ukrai\u0144cy zamordowali w sumie 18 os\u00f3b, ale na tym krzy\u017cu s\u0105 wypisane nazwiska tylko tych krewnych, kt\u00f3rzy mieszkali w Hucie Stepa\u0144skiej i w pobliskiej Omelance. Nie ma tam wymienionych os\u00f3b z rodziny Klemensa Horyszkiewicza, zabitych w Paro\u015bli, bo nawet nie zna\u0142em imion ich wszystkich. Z po\u015br\u00f3d tych, kt\u00f3rych nazwiska widniej\u0105 na trzech krzy\u017cach, nie wszyscy jednak s\u0105 pochowani na tym cmentarzu, bo na przyk\u0142ad wujka zamordowali szucmani ukrai\u0144scy i nie wiemy w jakim miejscu zakopali jego cia\u0142o, cho\u0107 wiemy w jakich okoliczno\u015bciach zgin\u0105\u0142. Okrutne okoliczno\u015bci \u015bmierci opisa\u0142em dok\u0142adnie w swojej ksi\u0105\u017cce.<\/em><\/p>\n\n\n\n

– Widzia\u0142em te trzy krzy\u017ce na cmentarzu w Hucie Stepa\u0144skiej, no i ciekawi mnie, jak uda\u0142o si\u0119 Panu przewie\u017a\u0107 swoim autem te trzy krzy\u017ce, z kt\u00f3rych najwy\u017cszy mia\u0142 chyba ze 3 metry? <\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Trzy krzy\u017ce splecione z sob\u0105 – to tak dla dok\u0142adno\u015bci. Jechali\u015bmy w trzy osoby, a krzy\u017ce oczywi\u015bcie wystawa\u0142y z auta przez otwart\u0105 tyln\u0105 klap\u0119. Na przej\u015bciu granicznym Medyka-Szechinie bardzo przyzwoicie zachowa\u0142 si\u0119 ukrai\u0144ski pogranicznik, bo gdy zobaczy\u0142 w naszym aucie te trzy krzy\u017ce, to przepu\u015bci\u0142 nas poza bardzo d\u0142ug\u0105 w\u00f3wczas kolejk\u0105. Z kolei na trasie, a by\u0142a to ju\u017c godzina druga w nocy, zatrzyma\u0142 nas ukrai\u0144ski milicjant za przekroczenie dozwolonej szybko\u015bci. Mandat za szybko\u015b\u0107 by\u0142 bardzo niski, natomiast za\u017c\u0105da\u0142 bardzo wysokiego mandatu za otwart\u0105 w aucie tyln\u0105 klap\u0119. Twierdzi\u0142 mianowicie, \u017ce ukrai\u0144skie prawo drogowe wymaga aby w przypadku transportowania wystaj\u0105cych z auta d\u0142ugich przedmiot\u00f3w nie by\u0142o \u017cadnych pasa\u017cer\u00f3w poza kierowc\u0105. Odm\u00f3wi\u0142em zap\u0142aty tak wysokiej sumy, wi\u0119c milicjant zabra\u0142 mi prawo jazdy i dalej zajmowa\u0142 si\u0119 kontrolowaniem szybko\u015bci jad\u0105cych aut. No a my siedli\u015bmy sobie w rowie i spokojnie pili\u015bmy herbat\u0119 z termos\u00f3w. Po d\u0142u\u017cszej chwili milicjant wr\u00f3ci\u0142  i opu\u015bci\u0142 mandat o po\u0142ow\u0119 i jeszcze dodatkowo ostrzeg\u0142, aby nie jecha\u0107 za szybko, bo 60 kilometr\u00f3w dalej stoi taka sama milicyjna kontrola drogowa.<\/p>\n\n\n\n

– To by\u0142 rok 2008. A co dzia\u0142o si\u0119 w kolejnych latach?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Je\u017adzi\u0142em tam stawia\u0107 krzy\u017ce co roku. Tylko raz nie by\u0142em \u2013 w 2012 roku. No i pocz\u0105tkowo dostawa\u0142em na pi\u015bmie wszystkie pozwolenia od lokalnych w\u0142adz ukrai\u0144skich na te moje upami\u0119tnienia.<\/p>\n\n\n\n

– No w\u0142a\u015bnie, jak udawa\u0142o si\u0119 Panu uzyskiwa\u0107 te pozwolenia?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Wtedy czasy by\u0142y tam, \u017ce tak powiem, normalne. Relacje pomi\u0119dzy Polakami a Ukrai\u0144cami rozwija\u0142y si\u0119 w podobnym duchu, co mi\u0119dzy Polakami a Niemcami. Ocena \u201erzezi wo\u0142y\u0144skiej\u201d by\u0142a tam negatywna, ale \u2013 jak m\u00f3wili Ukrai\u0144cy \u2013 \u201emy dzisiaj nie mo\u017cemy odpowiada\u0107 za to co wtedy nasi robili\u201d. No wi\u0119c na moje pisemne pro\u015bby o pozwolenie na postawienie krzy\u017cy w miejscach po spalonych polskich wioskach odpowiadano, \u017ce w tym a tym dniu sprawa zostanie rozpatrzona na posiedzeniu Rady Wiejskiej, no i p\u00f3\u017aniej przysy\u0142ano mi zgod\u0119 na oficjalnych pismach z podpisami i piecz\u0119ciami. Nie by\u0142o z tym wtedy \u017cadnego k\u0142opotu. Relacje by\u0142y dobre i wszystko sz\u0142o w kierunku pojednania polsko-ukrai\u0144skiego. No i dopiero od tego \u201eMajdanu Godno\u015bci\u201d w Kijowie w 2013 roku pojednanie si\u0119 sko\u0144czy\u0142o i w roku 2014 odrodzi\u0142 si\u0119 \u2013 jak ja to nazywam \u2013 \u201ebanderowski diabe\u0142\u201d. On ju\u017c, co prawda, wcze\u015bniej \u201dkie\u0142kowa\u0142\u201d, ale z ca\u0142\u0105 moc\u0105 odrodzi\u0142 si\u0119 w\u0142a\u015bnie wtedy, po \u201eMajdanie\u201d. I najbardziej mam \u017cal do polskich polityk\u00f3w, kt\u00f3rzy wtedy je\u017adzili tam, robili sobie zdj\u0119cia przy banderowskich flagach i wykrzykiwali publicznie banderowskie powitanie \u201eS\u0142awa Ukrainie\u201d.<\/p>\n\n\n\n

– A czy wcze\u015bniej, jeszcze przed \u201eMajdanem, nie mia\u0142 Pan problem\u00f3w z tymi najstarszymi Ukrai\u0144cami, kt\u00f3rzy kiedy\u015b byli banderowcami lub ich popierali?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Przyznam, \u017ce mia\u0142em wtedy okazj\u0119 pozna\u0107 wielu by\u0142ych wo\u0142y\u0144skich banderowc\u00f3w, tych co byli w le\u015bnych oddzia\u0142ach, tych co zdobywali Hut\u0119 Stepa\u0144sk\u0105. Uda\u0142o mi si\u0119 te\u017c porozmawia\u0107 z kilkoma by\u0142ymi \u0142\u0105czniczkami banderowskimi. To s\u0142owo \u201e\u0142\u0105czniczka\u201d jest przesad\u0105, bo po prostu mam je wys\u0142a\u0142a, aby zanios\u0142a do lasu jedzenie dla banderowc\u00f3w, a jak przyszli Sowieci, to wszyscy ci, kt\u00f3rzy nosili \u017cywno\u015b\u0107 banderowcom, zostali uznani za wsp\u00f3\u0142pracuj\u0105cych z nimi i byli skazywani na 10 czy 15 lat syberyjskich \u0142agr\u00f3w. A co do starych banderowc\u00f3w, to w szczeg\u00f3lno\u015bci takich dw\u00f3ch nie tylko pozna\u0142em, ale i si\u0119 z nimi zaprzyja\u017ani\u0142em. To byli bracia Witoszkowie, bardzo starzy ludzie. Szczeg\u00f3lnie dobre relacje mia\u0142em z bra\u0107mi Romanem i Aleksijem Witoszko. Obaj ju\u017c nie \u017cyj\u0105. Roman umieraj\u0105c mia\u0142 97 lat, a Aleksij – wed\u0142ug metryki – 108 lat. No i przez te znajomo\u015bci z nimi narobi\u0142em sobie k\u0142opot\u00f3w ze S\u0142u\u017cb\u0105 Bezpiecze\u0144stwa Ukrainy.<\/p>\n\n\n\n

– O co ich Pan pyta\u0142 i co oni Panu opowiadali?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Pyta\u0142em ich gdzie s\u0105 zakopani Polacy zamordowani w wiosce P\u00f3\u0142bieda ko\u0142o Stydynia Ma\u0142ego. No bo ten mord jest zupe\u0142nie nieznany, nawet pani Siemaszkowa w swojej ksi\u0105\u017cce nie wspomina o tym akcie ludob\u00f3jstwa. Tam zgin\u0119\u0142o 75 znanych mi z nazwiska i imienia polskich mieszka\u0144c\u00f3w i jeszcze jaka\u015b dodatkowa liczba Polak\u00f3w, kt\u00f3rzy schronili si\u0119 tam po ucieczce ze swoich wiosek. W \u0141odzi wci\u0105\u017c jeszcze \u017cyje ksi\u0105dz Tadeusz \u017burawski, naoczny \u015bwiadek tej zbrodni. Uda\u0142o mi si\u0119 przeprowadzi\u0107 z nim bardzo szeroki wywiad. Opowiada\u0142, \u017ce 30 marca 43 roku o \u015bwicie banderowcy napadli na P\u00f3\u0142bied\u0119 Stydy\u0144sk\u0105 morduj\u0105c Polak\u00f3w siekierami i wid\u0142ami. No wi\u0119c po pewnym okresie znajomo\u015bci z tymi Witoszkami, dzi\u0119ki zaprzyja\u017anieniu si\u0119 z nimi, zacz\u0105\u0142em ich wypytywa\u0107 gdzie s\u0105 zakopani Polacy z P\u00f3\u0142biedy Stydy\u0144skiej. Pyta\u0142em te\u017c o miejsce zakopania Polak\u00f3w, kt\u00f3rych \u201epierwsi\u201d Sowieci wywie\u017ali z linii granicznej w Bartk\u00f3wce ko\u0142o Dynowa i przesiedlili akurat do naszej parafii, a w 43-im roku pi\u0119\u0107dziesi\u0119ciu czterech tych Polak\u00f3w z Bartk\u00f3wki zosta\u0142o zamordowanych w na cmentarzu ewangelickim w Kolonii Stydy\u0144skiej.  \u017byj\u0105 jeszcze naoczni \u015bwiadkowie tej zbrodni. Mieszkaj\u0105ca w Bartk\u00f3wce Irena Zawi\u015bla\u0144ska (po m\u0119\u017cu Hadan) widzia\u0142a na w\u0142asne oczy jak banderowcy wie\u017ali jej tat\u0119 na \u015bmier\u0107 i jej starsza siostra pobieg\u0142a za tat\u0105, wi\u0119c wsadzili j\u0105 na furmank\u0119 obok ojca i oboje zostali razem z innymi zamordowani na tym cmentarzu. Irena schowa\u0142a si\u0119 w \u017cyto i ba\u0142a si\u0119 wyj\u015b\u0107, dzi\u0119ki czemu prze\u017cy\u0142a. Na ko\u015bciele w Bartk\u00f3wce wisi tablica pami\u0105tkowa, na kt\u00f3rej wymienione s\u0105 mi\u0119dzy innymi te 54 osoby z imienia i nazwiska. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, histori\u0119 tych polskich wysiedle\u0144c\u00f3w z Bartk\u00f3wki opisz\u0119 w swojej kolejnej ksi\u0105\u017cce.<\/p>\n\n\n\n

– O co jeszcze pyta\u0142 Pan braci Witoszk\u00f3w?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Szczeg\u00f3lnie bliskie relacje mia\u0142em z Aleksijem Witoszko, kt\u00f3rego wiele razy odwiedza\u0142em w Stydyniu Wielkim i nieraz wozi\u0142em go swoim autem po <\/strong>interesuj\u0105cych mnie miejscach. <\/strong>Kiedy\u015b spyta\u0142em go o miejsce zakopania 40-tu \u017byd\u00f3w, kt\u00f3rych banderowcy zatrudnili w kwatermistrzostwie swego sztabu mieszcz\u0105cego si\u0119 w domu Lazarczuka w Hutwinie. Oni byli rzemie\u015blnikami i tam pomagali w kuchni, szyli buty, szyli ubrania, a p\u00f3\u017aniej banderowcy ich zamordowali. No i jak zacz\u0105\u0142em mocno wypytywa\u0107 o tych \u017byd\u00f3w, to Witoszko nie chcia\u0142 nic dalej m\u00f3wi\u0107. My\u015bl\u0119, \u017ce w\u00f3wczas zniech\u0119ci\u0142a go do wspomnie\u0144 obecno\u015b\u0107 kilku Ukrai\u0144c\u00f3w, kt\u00f3rzy akurat podeszli i zacz\u0119li przys\u0142uchiwa\u0107 si\u0119 naszej rozmowie. Innym razem Aleksij pokaza\u0142 mi miejsce gdzie zakopano zamordowan\u0105 rodzin\u0119 Pola\u0144skich. Wskaza\u0142 fragment \u0142\u0105ki i powiedzia\u0142: -Tu oni le\u017c\u0105. S<\/em>pyta\u0142em, czy jest tego pewien. A on rzek\u0142: -Ja tu od dziecka mieszkam i dobrze pami\u0119tam, gdzie ta ca\u0142a rodzina zosta\u0142a zakopana. Mo\u017ce metr w jedn\u0105 czy w drug\u0105 stron\u0119, ale na pewno to by\u0142o tutaj. <\/em>Nie pyta\u0142em go – kto ich zamordowa\u0142? Po prostu nie chcia\u0142em przesadzi\u0107, bo pytanie o identyfikacj\u0119 zab\u00f3jc\u00f3w mog\u0142oby go zniech\u0119ci\u0107 do pokazywania takich miejsc. Ja to wszystko oczywi\u015bcie zg\u0142osi\u0142em do Instytutu Pami\u0119ci Narodowej. Przyjecha\u0142 do mnie pracownik IPN-u z Warszawy i przekaza\u0142em mu dok\u0142adne namiary (z zaznaczeniem na mapie) na 8 do\u0142\u00f3w \u015bmierci, w kt\u00f3rych zakopano cia\u0142a pomordowanych Polak\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n

– Jak d\u0142ugo utrzymywa\u0142 Pan kontakty z Aleksijem?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Prowadzi\u0142em z nim te rozmowy na przestrzeni trzech lat. A przed jedn\u0105 z ostatnich zim przygotowa\u0142em zestaw 192 szczeg\u00f3\u0142owych pyta\u0144 dotycz\u0105cych wydarze\u0144 historycznych, w tym o kolejne do\u0142y \u015bmierci i kto mordowa\u0142? Pytania w j\u0119zyku ukrai\u0144skim wys\u0142a\u0142em Aleksijowi listem poleconym do Stydynia Wielkiego, tak aby m\u00f3g\u0142 przygotowa\u0107 si\u0119 do kolejnej rozmowy ze mn\u0105 podczas planowanej wizyty u niego. Ten list jednak nigdy do niego nie dotar\u0142. Mia\u0142em pe\u0142ne zaufanie do poczty ukrai\u0144skiej, bo organizuj\u0105c 3 pielgrzymki na Wo\u0142y\u0144 wysy\u0142a\u0142em w listach pieni\u0119\u017cne zaliczki, raz nawet a\u017c 500 Euro, i zawsze listy z t\u0105 zawarto\u015bci\u0105 dochodzi\u0142y do adresat\u00f3w. A w li\u015bcie do Aleksija nie by\u0142o \u017cadnych pieni\u0119dzy, tylko kartka z pytaniami, no i w\u0142a\u015bnie tego listu nie otrzyma\u0142. To by\u0142 znak, \u017ce co\u015b si\u0119 tam niedobrego dzieje.<\/p>\n\n\n\n

– Zadba\u0142a o to chyba S\u0142u\u017cba Bezpiecze\u0144stwa Ukrainy?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Na to wygl\u0105da\u0142o, ale nie by\u0142em jeszcze tego pewny. Natomiast potwierdzi\u0142o si\u0119 to po moim ostatnim wyje\u017adzie na Wo\u0142y\u0144. Ot\u00f3\u017c, w 2018 roku postawi\u0142em kolejne dwa, ostatnie jak si\u0119 okaza\u0142o, upami\u0119tnienia w postaci du\u017cych metalowych krzy\u017cy w dawnych polskich wsiach Folwark oraz  Sunia nad Horyniem. Obie te wsie zosta\u0142y unicestwione przez Ukrai\u0144c\u00f3w i nie pozosta\u0142 po nich \u017caden \u015blad. Wcze\u015bniej w rozmowie telefonicznej zg\u0142osi\u0142em ten pomys\u0142 przewodnicz\u0105cemu Rady Wiejskiej w Cepcewiczach Wielkich. On odpowiedzia\u0142, \u017ce Rada nie b\u0119dzie z tym \u017cadnego problemu robi\u0107 i mo\u017cna krzy\u017c\u0119 stawia\u0107. Zam\u00f3wi\u0142em wi\u0119c okaza\u0142y krzy\u017c ze stalowego profilu 16 na 16 centymetr\u00f3w. Na krzy\u017cu by\u0142a tabliczka, na kt\u00f3rej nie by\u0142o napisane nic innego poza nazw\u0105 tej dawnej polskiej wioski. Gdy przysz\u0142o do stawiania krzy\u017ca, to przewodnicz\u0105cy Wiejskiej Rady powiedzia\u0142, \u017ce trzeba mie\u0107 pozwolenie z Kijowa aby postawi\u0107 ten krzy\u017c. Jednak postawi\u0142em go dok\u0142adnie w tym miejscu, gdzie sta\u0142 za Polski. To miejsce wskaza\u0142 mi tamtejszy mieszkaniec Stanis\u0142aw Oczeretko i do\u015b\u0107 szcz\u0119\u015bliwie si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0142o, \u017ce to publiczne dawniej miejsce znajduje si\u0119 teraz na prywatnym polu Ukrai\u0144ca. On zreszt\u0105 nie mia\u0142 nic przeciwko postawieniu go. Jednak za trzy tygodnie – ju\u017c po moim powrocie do Polski – okaza\u0142o si\u0119, \u017ce Krzy\u017c zosta\u0142 wyci\u0119ty. Jak mnie poinformowali tamtejsi znajomi, przyjecha\u0142a z R\u00f3wnego S\u0142u\u017cba Bezpiecze\u0144stwa Ukrainy i zmusi\u0142a tego przewodnicz\u0105cego do zwo\u0142ania nadzwyczajnej Sesji Rady Wiejskiej aby zag\u0142osowa\u0142a za usuni\u0119ciem tego krzy\u017ca. Radni jednog\u0142o\u015bnie wyrazili zgod\u0119, czego p\u00f3\u017aniej podobno bardzo \u017ca\u0142owali. Ciekawe, \u017ce nie zosta\u0142 wyci\u0119ty – postawiony przez mnie w tym samym czasie  krzy\u017c w pobliskim Folwarku ko\u0142o Ost\u00f3w, gdzie banderowcy zamordowali kilkudziesi\u0119ciu polskich mieszka\u0144c\u00f3w. Nawiasem m\u00f3wi\u0105c, histori\u0119 wsi Folwark opisz\u0119 w kolejnej mojej ksi\u0105\u017cce.  <\/p>\n\n\n\n

– Czy i w jaki\u015b spos\u00f3b zareagowa\u0142 Pan wobec SBU na to wyci\u0119cie krzy\u017ca?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Z SBU nie chcia\u0142em korespondowa\u0107, bo to jest \u2013 wed\u0142ug mnie \u2013 instytucja \u0142ami\u0105ca demokratyczne prawa cz\u0142owieka i obywatela. Aby nie by\u0107 go\u0142os\u0142ownym, to wspomn\u0119 tu o \u015b.p. Piotrze Makarenko z Butejek, z kt\u00f3rym si\u0119 przyja\u017ani\u0142em. To by\u0142 do\u015b\u0107 niezwyk\u0142y cz\u0142owiek: pisarz, filozof, fotograf, a przy tym i kpiarz. Ot\u00f3\u017c napisa\u0142 on ksi\u0105\u017ck\u0119 krytyczn\u0105 wobec banderowc\u00f3w i w\u0142asnym sumptem wyda\u0142 j\u0105 w kilkudziesi\u0119ciu egzemplarzach. Gdy przywieziono mu to wydanie i postawiono na ganku jego domu, to natychmiast zjawili si\u0119 funkcjonariusze SBU i zarekwirowali ca\u0142y nak\u0142ad. SBU oskar\u017cy\u0142a Makarenk\u0119 o prorosyjsko\u015b\u0107 i spowodowa\u0142a, \u017ce wiosn\u0105 bie\u017c\u0105cego roku zosta\u0142 skazany na 3 lata wi\u0119zienia. Czytaj\u0105c uzasadnienie wyroku dowiedzia\u0142em si\u0119 m.in., \u017ce jednym z zarzut\u00f3w by\u0142o to, \u017ce pojecha\u0142 do Moskwy rowerem! Ze wzgl\u0119du na przebyte dwa zawa\u0142y serca zawieszono mu ten wyrok, ale to go tak dobi\u0142o psychicznie, \u017ce w lipcu tego roku zmar\u0142. No wi\u0119c z SBU nie chcia\u0142em mie\u0107 \u017cadnego kontaktu, to zreszt\u0105 d\u0142u\u017cszy temat, natomiast napisa\u0142em kilka list\u00f3w do Rady Wiejskiej w Cepcewiczu Wielkim. Upomnia\u0142em w nich zar\u00f3wno radnych, jak i przewodnicz\u0105cego Rady, \u017ce wyrz\u0105dzili z\u0142o, a wed\u0142ug Ewangelii je\u015bli kto\u015b pope\u0142ni\u0142 z\u0142y czyn, to powinien tego \u017ca\u0142owa\u0107 i naprawi\u0107 wyrz\u0105dzon\u0105 krzywd\u0119. Przewodnicz\u0105cemu w szczeg\u00f3lno\u015bci zagrozi\u0142em, \u017ce je\u015bli nie przywr\u00f3ci tego wyci\u0119tego krzy\u017ca na swoje miejsce, to poinformuj\u0119 Cerkiew o tej profanacji \u015bwi\u0119tego symbolu chrze\u015bcija\u0144stwa i w konsekwencji zostanie on moralnie i kanonicznie pot\u0119piony.<\/p>\n\n\n\n

– Czy by\u0142 jaki\u015b odzew na Pa\u0144skie listy?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Ze strony przewodnicz\u0105cego Rady Wiejskiej by\u0142a cisza. Poniewa\u017c jednak w tych listach poda\u0142em swoje nazwisko i adres, wi\u0119c w2019 roku nast\u0105pi\u0142a reakcja, ale ze strony S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa Ukrainy. Ot\u00f3\u017c podczas pr\u00f3by przekroczenia granicy SBU wr\u0119czy\u0142a mi trzyletni zakaz wjazdu na terytorium Ukrainy z mocy artyku\u0142u 8 i 14. Nie wiedzia\u0142em co znacz\u0105 te cyfry, ale znajomy dziennikarz z Kostopola sprawdzi\u0142, \u017ce chodzi tam o \u201eosob\u0119 szczeg\u00f3lnie niebezpieczn\u0105 dla bezpiecze\u0144stwa Ukrainy\u201d. Pewn\u0105 ironi\u0105 jest fakt, \u017ce ten zakaz i ocen\u0119 mojej osoby przez SBU otrzyma\u0142em akurat par\u0119 dni po uhonorowaniu mnie przez Instytut Pami\u0119ci Narodowej tytu\u0142em \u201eKustosz Pami\u0119ci Narodowej\u201d. <\/p>\n\n\n\n

– Trzy lata ju\u017c min\u0119\u0142y, wi\u0119c mo\u017ce m\u00f3g\u0142by Pan znowu pojecha\u0107 na Wo\u0142y\u0144?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Na razie jest z tym problem, bo wci\u0105\u017c toczy si\u0119 tam wojna. Ale jak si\u0119 tylko uspokoi, to oczywi\u015bcie b\u0119d\u0119 chcia\u0142 je\u017adzi\u0107 na ziemie moich przodk\u00f3w.<\/em><\/p>\n\n\n\n

– Na zako\u0144czenie ostatnie pytanie: gdzie mo\u017cna naby\u0107 Pana ksi\u0105\u017ck\u0119?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

– Ksi\u0105\u017ck\u0119 mo\u017cna naby\u0107 bezpo\u015brednio ode mnie, pisz\u0105c na adres mejlowy: janusz-huta-stepanska@wp.pl<\/a>,  lub poprzez \u201eFundacj\u0119 Wo\u0142y\u0144 Pami\u0119tamy\u201d (wystarczy wej\u015b\u0107 w Internecie na stron\u0119 Fundacji i tam zamieszczone s\u0105 dok\u0142adne informacje).<\/p>\n\n\n\n

-Bardzo dzi\u0119kuj\u0119 za rozmow\u0119. <\/strong><\/p>\n\n\n\n

(Rozmawia\u0142 i opracowa\u0142 \u2013 Jacek Borz\u0119cki)<\/em><\/p>\n\n\n\n