{"id":8852,"date":"2025-11-12T23:22:00","date_gmt":"2025-11-12T23:22:00","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/?p=8852"},"modified":"2026-01-14T23:44:52","modified_gmt":"2026-01-14T23:44:52","slug":"emilia-i-czeslaw-pozniak","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/emilia-i-czeslaw-pozniak\/","title":{"rendered":"Emilia i Czes\u0142aw Po\u017aniak"},"content":{"rendered":"

 Losy polskiej rodziny w czasie II Wojny \u015awiatowej w Ponikowicy ko\u0142o Brod\u00f3w, na terenach pomi\u0119dzy Galicj\u0105 i Wo\u0142yniem.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Do domu ponad 90-letniej Pani Emilii Prochownik w Ponikowicy (z domu Po\u017aniak) trafi\u0142em dzi\u0119ki siostrom sercankom z rzymsko-katolickiej parafii w Brodach. Poprosi\u0142em j\u0105 o wspomnienie rodzinnych los\u00f3w z okresu II Wojny \u015awiatowej.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Rozpoczn\u0119 od mego panie\u0144stwa. Jako Emilia Po\u017aniak by\u0142am c\u00f3rk\u0105 Jana Po\u017aniaka, Polaka zatrudnionego na kolei. Z domu rodzinnego to chodzi\u0142am do ko\u015bcio\u0142a rzymskokatolickiego, bo u nas w Ponikowicy by\u0142a kaplica, przyje\u017cd\u017ca\u0142 z Brod\u00f3w ksi\u0105dz i odprawia\u0142 msze \u015bwi\u0119te. Wysz\u0142am za m\u0105\u017c w trzydziestym \u00f3smym roku i pracowa\u0142am na gospodarstwie u m\u0119\u017ca.<\/p>\n\n\n\n

-Wysz\u0142a Pani za Polaka czy za Ukrai\u0144ca?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Wysz\u0142am za Ukrai\u0144ca i przyj\u0119\u0142am jego nazwisko Prochownik. Jak pojecha\u0142am z tat\u0105 do Wysocka, \u017ceby da\u0107 na zapowiedzi, bo tam utworzy\u0142a si\u0119 nasza parafia, to tamtejszy proboszcz ksi\u0105dz Duszenko tak mi powiedzia\u0142: –Dziecko \u017ale post\u0119pujesz, \u017ce wychodzisz za m\u0105\u017c za Ukrai\u0144ca<\/em>. A tatu\u015b na to: –Prosz\u0119 ksi\u0119dza, to spokojny ch\u0142opak i my go dobrze znamy. <\/em>No c\u00f3\u017c, liczy\u0142o si\u0119 g\u0142\u00f3wnie to, \u017ce posagu ode mnie nie \u017c\u0105dano. Gdyby \u017cy\u0142a moja rodzona mama, to by to inaczej by\u0142o. A ta druga mama to ju\u017c nie darzy\u0142a mnie takim uczuciem. Tak wi\u0119c pracowa\u0142am w gospodarstwie u m\u0119\u017ca. No i wybuch\u0142a wojna w 39-tym roku. Tutaj momentalnie Polska przepad\u0142a. Wkroczyli Rosjanie i odebrali Polsce te ziemie, prawie tak jak dzi\u015b jest granica.<\/p>\n\n\n\n

-Pami\u0119ta Pani, jak zachowywali si\u0119 Sowieci?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-To strasznie by\u0142o. Wszystko trzeba by\u0142o im zdawa\u0107: mi\u0119so zdawaj, chleb zdawaj, mleko zdawaj, nawet i z ogrodu wszystkie owoce zdawaj. To by\u0142a niby taka po\u017cyczka dla rz\u0105du. Nie mo\u017cna by\u0142o wytrzyma\u0107. By\u0142o tak, \u017ce my ziarno zakopali w ziemi\u0119, no to oni mieli takie grube druty i wsz\u0119dzie k\u0142uli, wsz\u0119dzie szukali. W kom\u00f3rce do wszystkich kufr\u00f3w zagl\u0105dali, \u017ce to niby bandyt\u00f3w szukaj\u0105. No to powiedzia\u0142am im, \u017ce przecie\u017c bandyta w kufrze nie siedzi. Tam przy drodze, jak do Brod\u00f3w si\u0119 jedzie, Rosjanie szybko zacz\u0119li na polu robi\u0107 lotnisko. No i wszystkich mieszka\u0144c\u00f3w wyganiali z dom\u00f3w, \u017ceby czy\u015bcili i r\u00f3wnali to pole. Ja te\u017c musia\u0142am r\u00f3wna\u0107 t\u0119 ziemi\u0119. Potem na to wyr\u00f3wnane pole nak\u0142adali takie grube blachy i tam lotnisko zrobili. W 41-m roku uderzyli Niemcy i oni te\u017c skubali nasz\u0105 wiosk\u0119, te\u017c \u017c\u0105dali od nas wszystkiego.<\/p>\n\n\n\n

-A co dzia\u0142o si\u0119 w Ponikowicy w latach dzia\u0142alno\u015bci banderowc\u00f3w?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Banderowcy to mi ojca zamordowali w 44-tym roku. Napadli na dom rodzinny w nocy z 9-go na 10-go marca. Opr\u00f3cz ojca zamordowali te\u017c dziadka, babci\u0119 oraz rodzon\u0105 siostr\u0119 ksi\u0119dza Duszenki. Na szcz\u0119\u015bcie reszta rodziny nie spa\u0142a w domu. M\u00f3j rodzony brat J\u00f3zef jak zwykle wzi\u0105\u0142 razem z nasz\u0105 drug\u0105 mam\u0105 pierzyny, poduszki i nasze przyrodnie rodze\u0144stwo, czyli 13-letniego brata i 4-letni\u0105 siostr\u0119, no i poszli spa\u0107 u kuma Ukrai\u0144ca.<\/p>\n\n\n\n

-A sk\u0105d w domu u Pani ojca wzi\u0119\u0142a si\u0119 siostra ksi\u0119dza?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Siostra ksi\u0119dza Duszenki schroni\u0142a si\u0119 u ojca po tym, jak banderowcy napadli na plebani\u0119 w Wysocku i zamordowali jej brata, tamtejszego proboszcza. Ksi\u0119\u017ca z Brod\u00f3w zabrali cia\u0142o ks. Duszenki i pochowali na cmentarzu w Brodach. Teraz szuka si\u0119 tego grobu, ale nie mo\u017cna go odnale\u017a\u0107. Jej wtedy cudem uda\u0142o si\u0119 uj\u015b\u0107 z \u017cyciem, jednak banderowcy wida\u0107 szukali jej. Gdy dowiedzieli si\u0119, gdzie przebywa, to napadli. Ja mieszka\u0142am u m\u0119\u017ca, ponad kilometr od domu rodzinnego. My\u015bmy nie spali tej nocy, bo s\u0142yszeli\u015bmy strza\u0142y i wida\u0107 by\u0142o \u0142un\u0119 ognia. Tatu\u015b jak zwykle spa\u0142 nie w mieszkaniu, tylko na strychu. On tak spokojnie po\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 spa\u0107, bo zawsze mia\u0142 nadziej\u0119, \u017ce jak banderowcy by napadli, to nie znale\u017aliby go. Strych by\u0142 oddzielony od mieszkania i wej\u015b\u0107 tam mo\u017cna by\u0142o tylko od zewn\u0105trz. Tymczasem schowa\u0107 mu si\u0119 nie uda\u0142o. Banderowcy jako\u015b si\u0119 dowiedzieli, \u017ce on tam jest. Przystawili drabin\u0119 do strychu i najprz\u00f3d dwa razy rzucali ogie\u0144 przez okienko, ale tatu\u015b gasi\u0142. Trzeci raz rzucili granat no i wyp\u0142oszyli ojca. Uda\u0142o mu si\u0119 wydosta\u0107 przez okno z drugiej strony strychu. Opu\u015bci\u0142 si\u0119 po \u0142a\u0144cuchu na ziemi\u0119 i ucieka\u0142 w stron\u0119 tor\u00f3w kolejowych, ale za torami te\u017c oni byli i zastrzelili ojca. Kula trafi\u0142a w g\u0142ow\u0119 wyrywaj\u0105c mu policzek. A w mieszkaniu zamordowali siostr\u0119 ksi\u0119dza Duszenki, no i rodzic\u00f3w mojej drugiej mamy, czyli dla mnie dziadk\u00f3w. Dziadzio mia\u0142 chyba 71 lat, a babcia 70. Oni nie za d\u0142ugo mogliby umrze\u0107 w\u0142asn\u0105 \u015bmierci\u0105. Po co by\u0142o ich zabija\u0107 tylko dlatego, \u017ce byli Polakami? Takie rzeczy si\u0119 dzia\u0142y.<\/p>\n\n\n\n

-Jako Polka, pani te\u017c musia\u0142a chyba ba\u0107 si\u0119 o swoje \u017cycie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Ja tak liczy\u0142am na to, \u017ce skoro wysz\u0142am za Ukrai\u0144ca, to mo\u017ce mnie nie rusz\u0105. Ale oczywi\u015bcie to by\u0142 strach. By\u0142 marzec, a ci banderowcy rz\u0105dzili jeszcze d\u0142ugo. Trzeba by\u0142o nic nie widzie\u0107, nic nie m\u00f3wi\u0107 i nic nie s\u0142ysze\u0107. Trzeba by\u0142o tak \u017cy\u0107. To by\u0142o strasznie. My z rodzonym bratem J\u00f3zefem co wiecz\u00f3r brali\u015bmy snopek s\u0142omy, ko\u0142dry, poduszki i szli\u015bmy spa\u0107 w krzaki. Bali\u015bmy si\u0119 spa\u0107 w domu. Pami\u0119tam, godzina jedenasta wieczorem. W piecu jeszcze chleb si\u0119 dopieka. Ja ju\u017c odziana, obuta, nas\u0142uchuj\u0119 i m\u00f3wi\u0119 do te\u015bcia: -Za p\u00f3\u0142 godziny \u017ceby\u015bcie chleb z pieca wybrali, bo ja ju\u017c nie mog\u0119 d\u0142u\u017cej by\u0107 w mieszkaniu. <\/em>W naszym przysi\u00f3\u0142ku by\u0142o tylko pi\u0119\u0107 gospodarstw i zaraz przez tory by\u0142a rampa. No i s\u0142ysz\u0119, \u017ce ju\u017c jad\u0105. No, gospodarz w tak\u0105 por\u0119 nie jedzie. To jedzie banda. No i trzeba by\u0142o ju\u017c szybko z podw\u00f3rka ucieka\u0107. Naprawd\u0119, to strasznie by\u0142o. Nieraz tak sobie my\u015bl\u0119: -M\u00f3j Bo\u017ce, jak ja to wszystko przeby\u0142am i prze\u017cy\u0142am?<\/em><\/p>\n\n\n\n

-Nigdy banderowcy nie zastali Pani w domu?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Owszem, znale\u017ali mnie. To by\u0142o ju\u017c za Ruskich. Pami\u0119tam, \u017ce przyszli pod dom, zapukali do drzwi i m\u00f3wi\u0105: -Wyjd\u017a gospodyni!<\/em> Co by\u0142o robi\u0107? Wychodz\u0119, nie ma rady. A oni powiadaj\u0105: -S\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce ty za Polsk\u0105 ci\u0105gniesz.<\/em> Struchla\u0142am, ale szybko przysz\u0142a mi taka my\u015bl i odpar\u0142am: -Jak ja bym by\u0142a tak\u0105 polsk\u0105 patriotk\u0105, to bym nie wysz\u0142a za m\u0105\u017c za Ukrai\u0144ca. Co chcecie ode mnie?<\/em> A oni: -Pewnie cieszysz si\u0119, \u017ce Ruscy przyszli? <\/em>A ja na to: -A czy ja tu przyprowadzi\u0142am Ruskich? Oni sami przyszli.<\/em> Uspokoili si\u0119 i m\u00f3wi\u0105: -No dobrze, mo\u017cesz i\u015b\u0107 do mieszkania, ale daj pieni\u0119dzy! Ja m\u00f3wi\u0119: -Ale ja nie mam pieni\u0119dzy. Ruskie mi wszystko zabieraj\u0105. Musz\u0119 da\u0107 na podatek i jeszcze na po\u017cyczk\u0119 dla ich wojska. <\/em>No i pokazuj\u0119 mu, \u017ce mam dziurawe buty, bo nie mam pieni\u0119dzy, \u017ceby nowe kupi\u0107. Oczywi\u015bcie, trzeba by\u0142o da\u0107 im chleba, owoc\u00f3w z ogrodu. W tym czasie oni w kryj\u00f3wkach w lesie siedzieli, je\u015b\u0107 chcieli, no i zabierali co by\u0142o do zjedzenia. Tak by\u0142o, dop\u00f3ki Zwi\u0105zek Radziecki nie zacz\u0105\u0142 tu rz\u0105dzi\u0107. Wtedy Ruskie ich tu wyp\u0142oszyli, \u015bcigali, pozabijali, a niekt\u00f3rych wywie\u017ali na Syberi\u0119. I si\u0119 uspokoi\u0142o.<\/p>\n\n\n\n

-A jak Pani przyjmuj\u0119 fakt, \u017ce ten nacjonalizm zaczyna si\u0119 teraz na Ukrainie Zachodniej odradza\u0107?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, w Brodach, we Lwowie, oni maj\u0105 decyduj\u0105ce s\u0142owo. Wszystko jest pod ich rozporz\u0105dzeniem. Ciesz\u0105 si\u0119 tym, a co robili \u2013 tego nie pami\u0119taj\u0105. Tak jakby zmar\u0142o to wszystko, jakby nie by\u0142o. Ale \u015bwiadkowie jeszcze s\u0105. Ta po co mi daleko szuka\u0107. Ta przecie\u017c tu na wsi to ja wiem, kto by\u0142 banderowcem.<\/p>\n\n\n\n

–<\/em>Razem z Sowietami przysz\u0142a kolektywizacja. Jak to si\u0119 dzia\u0142o w Ponikowicy?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Stodo\u0142\u0119 zabrali, ca\u0142y dobytek z gospodarstwa zabrali, pole zabrali i miedze zaorali. Powiedzia\u0142am do swego m\u0119\u017ca: – No i gdzie b\u0119dziesz gospodarzy\u0142? Jak nie wejdziemy do sp\u00f3\u0142dzielni, to zginiemy z g\u0142odu. <\/em>A on mi odpowiada: -\u017bebym mia\u0142 zgin\u0105\u0107 pod p\u0142otem, to ja do ko\u0142chozu nie p\u00f3jd\u0119. <\/em>A ja mu tak powiedzia\u0142am: -Ty nie p\u00f3jdziesz, ale ja p\u00f3jd\u0119. <\/em>No i w\u0142o\u017cy\u0142am na fur\u0119 wszystko, czego jeszcze z gospodarstwa nie zabrali, p\u0142ug, brony, i razem z koby\u0142\u0105 i \u0142oszakiem odwioz\u0142am im do ko\u0142chozu. M\u0105\u017c by\u0142 uparty. Nie przy\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119, tylko poszed\u0142 na kolei pracowa\u0107. Ale kto by\u0142 chytry, to si\u0119 tam zarejestrowa\u0142 jako sowiecki pracownik na etacie, a on chcia\u0142 by\u0107 swobodny. Zosta\u0142 wi\u0119c z niczym. Nied\u0142ugo Ruskie zabrali jego i takich jak on do przymusowej pracy przy odbudowie most\u00f3w. Wzi\u0119li go w \u201croboczy batalion\u201d.<\/p>\n\n\n\n

-Jak pracowa\u0142o si\u0119 w ko\u0142chozie i jak p\u0142acili?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Ju\u017c na drugi dzie\u0144 po zapisaniu si\u0119 do ko\u0142chozu posz\u0142am razem z innymi kobietami plewi\u0107 pszenic\u0119. I tak ju\u017c codziennie trzeba by\u0142o pracowa\u0107. R\u00f3\u017cne by\u0142y roboty w tej sp\u00f3\u0142dzielni. A za \u201ctrudodzie\u0144\u201d, czyli za dni\u00f3wk\u0119, dawali nam po 200 gram\u00f3w ziarna, czyli prawie nic. Aby jako\u015b prze\u017cy\u0107 – trzeba by\u0142o troch\u0119 dobra\u0107 \u201cna lewo\u201d. Na szcz\u0119\u015bcie brygadzista by\u0142 dobrym cz\u0142owiekiem. On widzia\u0142, \u017ce ludzie bior\u0105 tego ziarna troch\u0119 wi\u0119cej, ale nic nie m\u00f3wi\u0142. Udawa\u0142, \u017ce tego nie widzi. Po prostu rozumia\u0142, \u017ce ludzie s\u0105 g\u0142odni i chc\u0105 je\u015b\u0107. Moja pierwsza miesi\u0119czna pensja wynios\u0142a 29 rubli. No i u nas by\u0142 taki zwyczaj, \u017ce pierwsz\u0105 pensj\u0119 trzeba by\u0142o rozpi\u0107. Posz\u0142am wi\u0119c do sklepu, kupi\u0142am w\u00f3dk\u0119, kie\u0142bas\u0119, chleba, zaprosi\u0142am kobiety i posz\u0142y\u015bmy na pole. Babki zasiad\u0142y do pocz\u0119stunku, wypi\u0142y, za\u015bpiewa\u0142y, no i by\u0142o weso\u0142o. Z pensji ju\u017c nic nie zosta\u0142o, ale to by\u0142y moje m\u0142ode lata. cz\u0142owiek by\u0142 zdrowy i tej biedy si\u0119 nie odczuwa\u0142o. Z kolejnymi latami troch\u0119 si\u0119 poprawi\u0142o. Wielu kierownik\u00f3w przewin\u0119\u0142o si\u0119 przez t\u0119 sp\u00f3\u0142dzielni\u0119. Na koniec Ruskie przys\u0142ali na kierownika ko\u0142chozu w Ponikowicy swojego pu\u0142kownika. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce to by\u0142 porz\u0105dny cz\u0142owiek. On naprawd\u0119 bardzo rozwin\u0105\u0142 sp\u00f3\u0142dzielni\u0119. Nabudowa\u0142 tu wiele budynk\u00f3w gospodarczych, zbudowa\u0142 szko\u0142\u0119, \u0142a\u017ani\u0119, a nawet taki fajny klub kultury. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ten ko\u0142choz sta\u0142 si\u0119 milionerem. Ten ruski kierownik ju\u017c nie \u017cyje. Powiedzia\u0142am ludziom, \u017ce powinni\u015bmy si\u0119 z\u0142o\u017cy\u0107 i zbudowa\u0107 mu pomnik. To nic, \u017ce on by\u0142 Ruski, ale by\u0142 bardzo dobry gospodarz i dobry cz\u0142owiek. I ludziom wtedy dobrze si\u0119 tu \u017cy\u0142o.<\/p>\n\n\n\n

-A jak teraz \u017cyje si\u0119 w Ponikowicy? Jest lepiej ni\u017c dawniej?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

–<\/strong>Jest lepiej, bo kiedy\u015b ludzie nie mogli sobie kupi\u0107 w sklepie tego, co si\u0119 chce. Nie by\u0142o w og\u00f3le towar\u00f3w. Nasi spekulanci je\u017adzili a\u017c do Rygi, \u017ceby koszulki kupi\u0107. Teraz mam osiemset hrywien emerytury.<\/p>\n\n\n\n

-Da si\u0119 z tego wy\u017cy\u0107?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Nie tylko z tego \u017cyj\u0119. Uprawiam jeszcze ogr\u00f3d, sadz\u0119 ziemniaki, mam w\u0142asne warzywa i owoce. Trzeba pracowa\u0107, \u017ceby utrzyma\u0107 siebie i ten dom. Bez pracy nie ma ko\u0142aczy. Jak ja pracuj\u0119, to czuj\u0119 si\u0119 zdrowsza.<\/p>\n\n\n\n

-No i \u015bwietnie si\u0119 Pani trzyma. Trudno uwierzy\u0107, \u017ce \u201cstukn\u0119\u0142o\u201d Pani ju\u017c 90 lat.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Nikt nie wierzy, \u017ce mam te lata. Ksi\u0105dz Anatol powiedzia\u0142 mi: -Pani Emilia to chyba musia\u0142a sobie przypisa\u0107 wi\u0119cej lat, ni\u017c ma.  <\/em><\/p>\n\n\n\n

-W tym roku Parafia Rzymsko-katolicka w Brodach zako\u0144czy\u0142a budow\u0119 nowego ko\u015bcio\u0142a. A jak do tego dosz\u0142o, \u017ce nie uda\u0142o si\u0119 odzyska\u0107 zabytkowego polskiego ko\u015bcio\u0142a parafialnego stoj\u0105cego w centrum miasta?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Po wojnie miejscowe w\u0142adze urz\u0105dzi\u0142y w ko\u015bciele sal\u0119 sportow\u0105. Pod koniec lat 80-tych zacz\u0119li przyje\u017cd\u017ca\u0107 polscy ksi\u0119\u017ca ze Lwowa i odprawia\u0107 msze w tym ko\u015bciele. Jak Krawczuk zosta\u0142 prezydentem Ukrainy, to kaza\u0142 odda\u0107 wszystkie \u015bwi\u0105tynie prawowitym w\u0142a\u015bcicielom. Gdy to og\u0142osili, to my Polacy przej\u0119li\u015bmy ten dawny rzymsko-katolicki ko\u015bci\u00f3\u0142. Przyje\u017cd\u017cali\u015bmy co niedziel\u0119, ale wchodzili\u015bmy nie od frontu, tylko z ty\u0142u. \u00a0Z wielu wiosek zje\u017cd\u017ca\u0142y si\u0119 Polki, kt\u00f3re by\u0142y zam\u0119\u017cne za Ukrai\u0144cami. W ko\u015bciele by\u0142y przewa\u017cnie kobiety, bo m\u0119\u017cczy\u017ani pouciekali, a chocia\u017cby i zostali niekt\u00f3rzy, to stali si\u0119 Ukrai\u0144cami. My chodzili do ko\u015bcio\u0142a, chodzili i chodzili przez ponad 3 lata. Ja by\u0142am jeszcze m\u0142oda, to cz\u0119sto tam je\u017adzi\u0142am. A\u017c kiedy\u015b przed Wielkanoc\u0105 grekokatolicki ksi\u0105dz Czarek powiedzia\u0142 nam tak: -Jak chcecie si\u0119 tu modli\u0107, to b\u0119dzie to w kolejce: my raz i wy raz, my w jedn\u0105 niedziel\u0119, a wy w drug\u0105. <\/em>Ksi\u0105dz Juliusz Musia\u0142 nie chcia\u0142 si\u0119 na to zgodzi\u0107. No i wkr\u00f3tce ca\u0142kowicie odebrano nam ten ko\u015bci\u00f3\u0142.<\/p>\n\n\n\n

-Kiedy i jak do tego dosz\u0142o?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-To by\u0142o tak: gdy w 1993 roku przyjechali\u015bmy \u015bwi\u0119towa\u0107 Wielkanoc, to ksi\u0105dz grekokatolicki ju\u017c nas do ko\u015bcio\u0142a nie wpu\u015bci\u0142. Przed ko\u015bcio\u0142em, przy ulicy sta\u0142 st\u00f3\u0142 i musieli\u015bmy si\u0119 na stoj\u0105co modli\u0107, spowiada\u0107 i otrzymywa\u0107 komuni\u0119. Nic nie mo\u017cna by\u0142o ani wyprosi\u0107, ani wyp\u0142aka\u0107. Nic nie mo\u017cna by\u0142o zrobi\u0107, bo miejscowe w\u0142adze przekaza\u0142y ko\u015bci\u00f3\u0142 grekokatolikom na w\u0142asno\u015b\u0107. I tak ju\u017c zosta\u0142o. A nam powiedzieli, \u017ce dostaniemy dzia\u0142k\u0119 na obrze\u017cach miasta i mo\u017cemy sobie tam ko\u015bci\u00f3\u0142 budowa\u0107. Wszyscy\u015bmy si\u0119 pop\u0142akali. I powiedzieli nam jeszcze: -Ten krzy\u017c drewniany stoj\u0105cy przed ko\u015bcio\u0142em sobie zabierzcie!<\/em> A Polacy odpowiedzieli: -Nie. Jak zabrali\u015bcie ko\u015bci\u00f3\u0142, to zabierzcie i ten krzy\u017c, a my sobie nowy drewniany postawimy.       <\/em><\/p>\n\n\n\n

-Jak w\u00f3wczas wygl\u0105da\u0142a ta dzia\u0142ka na obrze\u017cach miasta?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-To by\u0142o ju\u017c za miastem, blisko tor\u00f3w kolejowych. Ja pami\u0119tam jeszcze z czas\u00f3w szkolnych, \u017ce tam by\u0142o bagno, teren podmok\u0142y nie nadaj\u0105cy si\u0119 pod budow\u0119. No, ale co by\u0142o robi\u0107? Poszli\u015bmy na to bagno i tu przez d\u0142ugie lata, najpierw pod go\u0142ym niebem, potem w ma\u0142ej kapliczce, ksi\u0119\u017ca odprawiali Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105. Bywa\u0142o tak, \u017ce pada\u0142 deszcz i trzeba by\u0142o nad ksi\u0119dzem parasol trzyma\u0107. Gdy wia\u0142o, to trzeba by\u0142o trzyma\u0107 ksi\u0119dzu Ewangeli\u0119, bo wiatr przewraca\u0142 kartki. Podczas Mszy tam obok w kioskach g\u0142o\u015bno muzyka gra\u0142a, a jak przeje\u017cd\u017ca\u0142 poci\u0105g to strasznie gwizda\u0142. No i tak nam zag\u0142uszali Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105. W ko\u0144cu parafianie zacz\u0119li filmowa\u0107 nabo\u017ce\u0144stwa pod go\u0142ym niebem i pokazywa\u0107 w Polsce i na \u015bwiecie jak my tu si\u0119 m\u0119czymy. W\u0142adzom ju\u017c by\u0142o wstyd i dali nam pozwolenie na budow\u0119 ko\u015bcio\u0142a. .<\/p>\n\n\n\n

-Jak \u015bwiadcz\u0105 dokumenty, w 1999 roku arcybiskup Marian Jaworski po\u015bwi\u0119ci\u0142 dzia\u0142k\u0119 i rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 budowa. No a w obecnym 2010 roku nowy ko\u015bci\u00f3\u0142 w Brodach zosta\u0142 po\u015bwi\u0119cony przez arcybiskupa lwowskiego Mieczys\u0142awa Mokrzyckiego. Ko\u015bci\u00f3\u0142 pi\u0119kny na zewn\u0105trz, a jeszcze bardziej wewn\u0105trz.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, ko\u015bci\u00f3\u0142 jest pi\u0119kny. Tak B\u00f3g da\u0142.<\/p>\n\n\n\n

-Z ca\u0142ej tej historii wynika, \u017ce te relacje pomi\u0119dzy greko-katolikami i rzymsko-katolikami w Brodach nie s\u0105 najlepsze, chocia\u017c w okresie mi\u0119dzywojennym podobno by\u0142y bardzo dobre. Czy tak?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-To prawda, by\u0142o jako\u015b dobrze. Ukrai\u0144cy chodzili do cerkwi, Polacy do ko\u015bcio\u0142a i by\u0142o cicho. Nie by\u0142o \u017cadnych konflikt\u00f3w. Ludzie \u017cyli w zgodzie.<\/p>\n\n\n\n

-A czy pami\u0119ta Pani dobrych ludzi w\u015br\u00f3d Ukrai\u0144c\u00f3w? Tych, kt\u00f3rzy Polak\u00f3w ratowali, lub przynajmniej ostrzegali przed atakiem banderowc\u00f3w?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Owszem, byli tacy. Niekt\u00f3rzy Ukrai\u0144cy byli kumami Polak\u00f3w. W\u0142a\u015bnie po tym nocnym napadzie, jak banderowcy zamordowali mojego tat\u0119, dziadk\u00f3w i siostr\u0119 ksi\u0119dza Duszenki, to raniutko moja druga mama zabra\u0142a dzieci od s\u0105siada w Ponikowicy, gdzie wszyscy razem spali i posz\u0142a z nimi do kuma. Tam u niego przenocowali i on drugiego dnia nad ranem zawi\u00f3z\u0142 ich furmank\u0105 do polskich ksi\u0119\u017cy w Brodach. Na pewno uratowa\u0142 im \u017cycie. No i ten gospodarz by\u0142 w\u0142a\u015bnie Ukrai\u0144cem.<\/p>\n\n\n\n

-Jakie by\u0142y dalsze losy Pani macochy, czyli \u201cdrugiej mamy\u201d i rodze\u0144stwa?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-U ksi\u0119dza na plebanii w Brodach mieszkali par\u0119 tygodni. Zebra\u0142o si\u0119 tam wi\u0119cej Polak\u00f3w uciekaj\u0105cych przed bandami. A ju\u017c jakie\u015b dwa tygodnie po tym napadzie zjawi\u0142a si\u0119 w okolicy partyzantka sowiecka. Po strzelaninie w pobliskim Wysocku partyzanci przechodzili przez nasz przysi\u00f3\u0142ek. Nocowali w ka\u017cdym gospodarstwie. U mnie w domu nocowa\u0142o czterech partyzant\u00f3w. M\u00f3wili, \u017ce id\u0105 z dw\u00f3ch stron, tak \u017ceby otoczy\u0107 Niemc\u00f3w w Brodach i zlikwidowa\u0107 ich posterunek. To im si\u0119 nie uda\u0142o, bo chytrzy Niemcy przewidzieli te plany i zarz\u0105dzili ewakuacj\u0119 z Brod\u00f3w do Buska, gdzie by\u0142a wi\u0119ksza niemiecka komenda. Niemieccy \u017co\u0142nierze jechali w dw\u00f3ch samochodach, a do trzeciej ci\u0119\u017car\u00f3wki zabrali tych Polak\u00f3w, co uciekli z wiosek i schronili si\u0119 na plebanii w Brodach. Z nimi by\u0142a te\u017c moja druga mama z dzie\u0107mi. Po przyje\u017adzie do Buska Niemcy, aby ocali\u0107 Polak\u00f3w, zawie\u017ali ich do pobliskiej stacji kolejowej w Krasnem i za\u0142adowali do wagon\u00f3w w poci\u0105gu jad\u0105cym na Zach\u00f3d. Mamie uda\u0142o si\u0119 wyprosi\u0107 z tego poci\u0105gu. Pochodzi\u0142a z wioski pod Krasnem i po prostu ba\u0142a si\u0119 jecha\u0107 z ma\u0142ymi dzie\u0107mi w nieznane nie maj\u0105c nic, poza tym co na sobie i na dzieciach. A w rodzinnej wiosce mia\u0142a troch\u0119 schowanych rzeczy. P\u00f3\u017aniej do\u0142\u0105czy\u0142a do kolejnej grupy Polak\u00f3w przyby\u0142ych do Buska z okolic Brod\u00f3w, w tym i z Ponikowicy. Tam w niemieckiej komendzie Polacy poprosili Niemc\u00f3w o ratunek, o umo\u017cliwienie wyjazdu na Zach\u00f3d, bo tu banderowcy ich zabij\u0105. Niemcy dali wagon i wszyscy wyjechali na \u00f3wczesne tereny niemieckie, a obecne polskie Ziemie Zachodnie. To dzia\u0142o si\u0119 wiosn\u0105 1944-go roku.<\/p>\n\n\n\n

-Czy z Ponikowicy i okolic wyjecha\u0142y wszystkie polskie rodziny?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, wyjechali wszyscy. A kto nie wyjecha\u0142, to tu go banderowcy m\u0119czyli jak chcieli. To strasznie opowiada\u0107 co oni tu z lud\u017ami robili. Jednego Polaka wyci\u0105gn\u0119li z domu, nie wiem co z nim robili, ale potem wrzucili go w lesie w takie wielkie mrowisko i on tak kona\u0142 w m\u0119kach. Innemu to poodcinali r\u0119ce i nogi.<\/p>\n\n\n\n

-Czy ma pani w Polsce krewnych?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Owszem, mam przyrodnie rodze\u0144stwo – brata i siostr\u0119. Moja druga mama ju\u017c nie \u017cyje. Mam te\u017c kuzyn\u00f3w po mojej rodzonej mamie. Nazwisko mieli Grabiki i wszyscy to Polacy. By\u0142 wujek Jasio, by\u0142 Franio, Stasio, ciocia Bronia. Oni wszyscy wyjechali do powojennej Polski. G\u0142og\u00f3w, Szlichtyngowa – tam si\u0119 osiedlili. By\u0142am u nich w sze\u015b\u0107dziesi\u0105tym sz\u00f3stym roku. Moja kuzynka, kt\u00f3ra mia\u0142a sze\u015bcioro dzieci, zaj\u0119\u0142a tam taki du\u017cy poniemiecki dom. No i Niemiec, dawny w\u0142a\u015bciciel, przyje\u017cd\u017ca\u0142 i przywozi\u0142 jej r\u00f3\u017cne rzeczy i nawet pieni\u0105dze jej dawa\u0142. Naprawd\u0119. W ka\u017cdym narodzie s\u0105 ludzie i ludziska. Tak to ju\u017c jest. <\/p>\n\n\n\n

-Czy utrzymuje Pani kontakt z bratem i siostr\u0105 w Polsce?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Siostra jest jaka\u015b taka oboj\u0119tna i rzadko pisze, a z bratem Czes\u0142awem to mam bardzo bliski kontakt. On by\u0142 tu u mnie z rodzin\u0105 i pisze do mnie bardzo cz\u0119sto. Listy s\u0105 d\u0142ugie i drukowane, bo on wykszta\u0142cony. Jest lekarzem w Tarnobrzegu, ale ju\u017c na emeryturze. W tym roku otrzyma\u0142am od niego 13 list\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n

-A nie pojedzie Pani jeszcze raz z wizyt\u0105 do brata?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Nie wiem. Co\u015b mi si\u0119 nie chce wyje\u017cd\u017ca\u0107 z Ponikowicy. Ja ju\u017c nie mam do tego zdrowia. Podr\u00f3\u017c m\u0119czy mnie. Ja czuj\u0119 si\u0119 dobrze w domu.<\/p>\n\n\n\n

-M\u00f3g\u0142bym zawie\u017a\u0107 Pani\u0105 do brata moim autem?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-No nie wiem. Poza tym ja mam paszport, ale jeszcze potrzebna wiza.<\/p>\n\n\n\n

-Wi\u0119c nie ma Pani jeszcze Karty Polaka?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Ja nie wiem co to takiego.<\/p>\n\n\n\n

-Ka\u017cda osoba z rodziny polskiej lub mieszanej, je\u015bli przedstawi jakie\u015b dokumenty potwierdzaj\u0105ce polskie pochodzenie, to mo\u017ce otrzyma\u0107 Kart\u0119 Polaka i wtedy ju\u017c nie potrzebuje wizy na wjazd do Polski.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-No, a dlaczego ukrai\u0144ski urz\u0119dnik napisa\u0142 mi w paszporcie narodowo\u015b\u0107 ukrai\u0144sk\u0105? Przecie\u017c ja jestem Polk\u0105. Dzi\u0119kuj\u0119 panu, ale ja si\u0119 \u017ale czuj\u0119 i ju\u017c nie nadaj\u0119 si\u0119 na taki wyjazd. A dokumenty to ja ju\u017c szybko otrzymam, bo cmentarz blisko.<\/p>\n\n\n\n

-Serdecznie dzi\u0119kuj\u0119, Pani Emilio, za t\u0119 wzruszaj\u0105c\u0105 opowie\u015b\u0107. No i w Polsce poprosz\u0119 te\u017c Pani brata o jego wspomnienia z tych dramatycznych lat.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

(Publikowane wy\u017cej zdj\u0119cia – uzyskane dzi\u0119ki uprzejmo\u015bci Si\u00f3str Sercanek opiekuj\u0105cych si\u0119 t\u0105 najstarsz\u0105 parafiank\u0105 \u2013 ukazuj\u0105 pani\u0105 Emili\u0119 podczas jej stuletnich urodzin w dniu 02.02.2019, natomiast 22-go grudnia 2019 roku Pani Emilia zmar\u0142a.)<\/em><\/p>\n\n\n\n

<\/p>\n\n\n\n

                      <\/strong>Czes\u0142aw Po\u017aniak – wspomnienia z Ponikowicy<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-79-letniego brata pani Emilii, emerytowanego lekarza Czes\u0142awa Po\u017aniaka odwiedzi\u0142em w listopadzie 2010-go roku w jego mieszkaniu w Tarnobrzegu, prosz\u0105c o wspomnienie tamtych dramatycznych lat.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-My\u015bmy mieszkali w Ponikowicy. Ojciec najpierw mieszka\u0142 w Brodach i tam pracowa\u0142. P\u00f3\u017aniej jednak mama zapragn\u0119\u0142a mie\u0107 w\u0142asne gospodarstwo i tato kupi\u0142 wtedy le\u015bnicz\u00f3wk\u0119 w pobli\u017cu Ponikowicy. W istocie by\u0142 tam ca\u0142y szereg zabudowa\u0144. By\u0142 i dom mieszkalny, i stodo\u0142a, i stajnia, i kom\u00f3rki r\u00f3\u017cnego rodzaju na wszystko, i jeszcze piwnica obok domu wybudowana. No i to by\u0142a tak zwana \u201cle\u015bnicz\u00f3wka\u201d, oddalona od Ponikowicy wsi o 3 km. Mieszkali\u015bmy wi\u0119c na takim troch\u0119 odludziu. Ojciec pracowa\u0142 na kolei jako dy\u017curny ruchu na stacji Zab\u0142otce, dwa i p\u00f3\u0142 kilometra od domu, w kt\u00f3rym mieszkali\u015bmy. Nie b\u0119d\u0119 si\u0119 chwali\u0142, ale naprawd\u0119 mieszkali\u015bmy w tej le\u015bnicz\u00f3wce jak w raju. Z trzech stron otacza\u0142y nas lasy, a tylko od Wschodu, czyli od strony Ponikowicy by\u0142y pola uprawne. To by\u0142o urocze miejsce. Linia kolejowa na trasie Lw\u00f3w-Brody przebiega\u0142a obok naszego domu w odleg\u0142o\u015bci 150 metr\u00f3w. No i ojciec pracowa\u0142 24 godziny bez przerwy, a p\u00f3\u017aniej za to 48 godzin sp\u0119dza\u0142 w domu. No i on mia\u0142 w zabudowaniach obok domu warsztat stolarski, bo lubi\u0142 majsterkowa\u0107. Sam robi\u0142 sobie ule dla pszcz\u00f3\u0142 i ci\u0105gle w tym warsztacie siedzia\u0142. Ci\u0105gle te\u017c rozbudowywa\u0142 swoj\u0105 pasiek\u0119. Tak wi\u0119c miodu w domu mieli\u015bmy w br\u00f3d i to r\u00f3\u017cnego rodzaju.<\/p>\n\n\n\n

-Czy pami\u0119ta Pan, jak wygl\u0105da\u0142a wigilia w rodzinnym domu?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, bardzo dobrze pami\u0119tam, bo kiedy musieli\u015bmy opu\u015bci\u0107 ten nasz rodzinny dom, to ja ju\u017c mia\u0142em wtedy 13 lat. U nas \u015bwi\u0119ta zaczyna\u0142y si\u0119 jakby pr\u0119dzej, bo ju\u017c du\u017co wcze\u015bniej my\u015blano o \u015bwi\u0119tach i te przygotowania do nich trwa\u0142y i trwa\u0142y. Babcia ju\u017c wypieka\u0142a, gotowa\u0142a. Kuchni\u0105 si\u0119 babcia opiekowa\u0142a. No i razem z mam\u0105 przygotowywa\u0142a te \u015bwi\u0119ta ju\u017c kilka dni przed wigili\u0105.<\/p>\n\n\n\n

-Zapewne pami\u0119ta Pan niekt\u00f3re \u015bwi\u0105teczne potrawy?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Oczywi\u015bcie. Tam nie by\u0142o Bo\u017cego Narodzenia bez tak zwanej kuci. Przypomn\u0119 tu co powinno si\u0119 w niej znale\u017a\u0107. Ot\u00f3\u017c, pszenica i mak to by\u0142y podstawowe artyku\u0142y, kt\u00f3re musia\u0142y by\u0107 w tej kuci, a do tego rozmaite jeszcze inne dodatki w postaci rodzynek, siekanych orzech\u00f3w w\u0142oskich, orzech\u00f3w laskowych, no i oczywi\u015bcie miodu. Mi\u00f3d musia\u0142 by\u0107 dok\u0142adnie wyczuwalny organoleptycznie.<\/p>\n\n\n\n

<\/p>\n\n\n\n

-A prosz\u0119 powiedzie\u0107, jak wygl\u0105da\u0142a rodzinna uroczysto\u015b\u0107 wigilijna?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Oczywi\u015bcie, wszyscy cz\u0142onkowie rodziny musieli by\u0107 przy tym zastawionym przysmakami stole wigilijnym elegancko ubranymi. W naszym domu to jeszcze by\u0142 taki zwyczaj, \u017ce przynoszono snop s\u0142omy i w k\u0105cie stawiano. Natomiast w innych domach to tej s\u0142omy nie stawiano w k\u0105cie, tylko rozrzucano po ca\u0142ej powierzchni pod\u0142ogi. Dzieci tam tarza\u0142y si\u0119 w tej s\u0142omie i strasznie si\u0119 kurzy\u0142o. I dlatego mama nie godzi\u0142a si\u0119 na to. Tak wi\u0119c s\u0142oma owszem by\u0142a u nas, ale spokojnie sta\u0142a sobie w k\u0105cie i nikt po niej nie chodzi\u0142. No i obowi\u0105zkowo musia\u0142a by\u0107 choinka. Z tym by\u0142 nie lada problem, bo wok\u00f3\u0142 nas by\u0142y tylko lasy li\u015bciaste, no i trzeba by\u0142o sk\u0105d\u015b j\u0105 kupowa\u0107. Nie wiem sk\u0105d ojciec zdobywa\u0142 te \u015bwierki, ale choinka na Bo\u017ce Narodzenie zawsze u nas by\u0142a. Jedyny raz kt\u00f3rego\u015b roku zamiast \u015bwierku by\u0142a tylko sosna. No bo sosny u nas w lasach by\u0142y, a \u015bwierk\u00f3w nie by\u0142o. No i wtedy ojciec do tego stopnia si\u0119 wkurzy\u0142, \u017ce zakupi\u0142 kilkadziesi\u0105t takich ma\u0142ych \u015bwierk\u00f3w i ca\u0142e gospodarstwo dooko\u0142a oraz ca\u0142\u0105 nasz\u0105 posesj\u0119 obsadzili\u015bmy \u015bwierkami. Tak co metr wsadzali\u015bmy te \u015bwierki, \u017ceby w\u0142a\u015bnie p\u00f3\u017aniej wycina\u0107 po jednym na \u015bwi\u0119ta. Par\u0119 lat temu, jak pojecha\u0142em tam po raz pierwszy, aby zobaczy\u0107 to nasze dawne gospodarstwo, to z tych wszystkich \u015bwierk\u00f3w, kt\u00f3re my\u015bmy tam posadzili, pozosta\u0142 ju\u017c tylko jeden. By\u0142 to wspania\u0142y \u015bwierk, taki olbrzym chyba na 30 metr\u00f3w wysoki. Bardzo du\u017cy. Niestety, w tej chwili ju\u017c go tam nie ma, bo kto\u015b go wyci\u0105\u0142.<\/p>\n\n\n\n

-Wigilia to oczywi\u015bcie modlitwa i op\u0142atek.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, op\u0142atek by\u0142 obowi\u0105zkowo, a modlitw\u0119 to zawsze ojciec odmawia\u0142. Mia\u0142 ksi\u0105\u017ceczk\u0119 do modlenia, my\u015bmy wszyscy wstawali, no i wtedy zaczyna\u0142a si\u0119 ta uroczysta modlitwa. Dopiero po modlitwie dzielili\u015bmy si\u0119 op\u0142atkiem. P\u00f3\u017aniej by\u0142y r\u00f3\u017cne dania wigilijne. Tych potraw to naprawd\u0119 by\u0142o a\u017c dwana\u015bcie. Zawsze babcia tego pilnowa\u0142a, \u017ceby by\u0142o tyle, ile potrzeba. Oczywi\u015bcie, nie ob\u017cerali\u015bmy si\u0119, tylko kosztowali\u015bmy po trochu tego, tamtego, owego.<\/p>\n\n\n\n

-A gdzie na Pasterk\u0119?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-W Ponikowicy by\u0142 polski ko\u015bci\u00f3\u0142, a raczej kaplica, no i na Pasterk\u0119 chodzili\u015bmy do tej kaplicy. W tym czasie, kiedy my\u015bmy tam mieszkali, to by\u0142y jeszcze bardzo surowe zimy. Zawsze wi\u0119c saniami si\u0119 jecha\u0142o, bo \u015bniegu by\u0142o tak du\u017co, \u017ce trudno by\u0142oby 3 kilometry w takim \u015bniegu i\u015b\u0107 na Pasterk\u0119. Ale p\u00f3\u017aniej, jak my\u015bmy stamt\u0105d wyjechali, to te zimy gdzie\u015b znikn\u0119\u0142y i potem ju\u017c nie by\u0142o takich ostrych i \u015bnie\u017cnych zim. Pami\u0119tam, \u017ce te mrozy to by\u0142y takie srogie, \u017ce a\u017c drzewa p\u0119ka\u0142y. Po prostu mr\u00f3z rozsadza\u0142 pnie z wielkim trzaskiem. Pami\u0119tam te\u017c, \u017ce my ze starszym bratem stawali\u015bmy na ganku i pluli\u015bmy w dal. Bo nas to bawi\u0142o, \u017ce jak cz\u0142owiek splun\u0105\u0142, to \u015blina w locie zamarza\u0142a i spada\u0142a jako grudka lodu. To by\u0142y naprawd\u0119 bardzo ci\u0119\u017ckie, bardzo ostre zimy.<\/p>\n\n\n\n

-A jak wydarzy\u0142a si\u0119 ta tragedia, to pan mia\u0142 szcz\u0119\u015bcie nie by\u0107 wtedy w domu. Prawda?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak. My\u015bmy przewidywali, \u017ce mog\u0105 nas banderowcy napa\u015b\u0107. No bo zacz\u0119\u0142o si\u0119 to wszystko na Wo\u0142yniu w roku czterdziestym trzecim, a nas ta tragedia dosi\u0119g\u0142a w nocy z dziewi\u0105tego na dziesi\u0105tego marca w czterdziestym czwartym roku. No i ojciec, \u017ceby zabezpieczy\u0107 nas, to znaczy mnie i moj\u0105 m\u0142odsz\u0105 o dziewi\u0119\u0107 lat siostr\u0119, to zawsze na noc wyprowadza\u0142 nas do s\u0105siada Ukrai\u0144ca. On oczywi\u015bcie okna zas\u0142ania\u0142, \u017ceby inni Ukrai\u0144cy nie podpatrzyli, \u017ce tam dzieci Polak\u00f3w nocuj\u0105.<\/p>\n\n\n\n

-To byli ci sprawiedliwi Ukrai\u0144cy, kt\u00f3rzy ratowali was.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, w\u015br\u00f3d tych z\u0142ych Ukrai\u0144c\u00f3w byli te\u017c i dobrzy. Nie mo\u017cna wi\u0119c tego z\u0142a uog\u00f3lnia\u0107, bo by\u0142o jednak du\u017co takich naprawd\u0119 dobrych, porz\u0105dnych ludzi, kt\u00f3rzy wsp\u00f3\u0142czuli nam bardzo, szanowali nas i ratowali nasze \u017cycie. Oczywi\u015bcie, na tyle, na ile ich by\u0142o sta\u0107.  No bo gdyby\u015bmy byli w domu w tym czasie, kiedy napadli ci banderowcy, to ja bym ju\u017c nie \u017cy\u0142 od czterdziestego czwartego roku.<\/p>\n\n\n\n

-No i po tym morderstwie ratowali\u015bcie si\u0119 ucieczk\u0105 do Polski.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Jeszcze nie od razu. My najpierw pojechali\u015bmy i chronili\u015bmy si\u0119 w Brodach u ksi\u0119dza. Zreszt\u0105 tam te\u017c Ukrainiec nas zawi\u00f3z\u0142, bo u nas koni nie by\u0142o, wi\u0119c byli\u015bmy zdani na \u0142ask\u0119 tych, kt\u00f3rzy konie posiadali. Zawi\u00f3z\u0142 nas i tam przez par\u0119 tygodni mieszkali\u015bmy u ksi\u0119dza na plebanii. P\u00f3\u017aniej stamt\u0105d pow\u0119drowali\u015bmy do Pietrycz ko\u0142o Krasnego, gdzie mama si\u0119 urodzi\u0142a. Tam w Pietryczach mieszka\u0142 brat mojej mamy i u tego wujka mieszkali\u015bmy te\u017c par\u0119 tygodni. P\u00f3\u017aniej z powrotem wr\u00f3cili\u015bmy na kr\u00f3tko do Ponikowicy, ale nie do domu rodzinnego, tylko do innego. No i dopiero stamt\u0105d pojechali\u015bmy ju\u017c na tereny powojennej Polski. Zamieszkali\u015bmy w Okocimiu i dopiero po wyzwoleniu z Okocimia pojechali\u015bmy do Gliwic.  <\/p>\n\n\n\n

A nie namawiali\u015bcie mo\u017ce siostry Emilii, \u017ceby te\u017c z wami pojecha\u0142a?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak. Ja tego bardzo chcia\u0142em, bo bardzo \u017ce\u015bmy si\u0119 kochali. Emilia to wspania\u0142a kobieta, ona mnie wychowywa\u0142a, bo by\u0142a najstarsza z rodze\u0144stwa. Bardzo mnie lubi\u0142a. Proponowa\u0142em jej, \u017ceby zostawi\u0142a to wszystko w Ponikowicy i przyjecha\u0142a do nas, do Polski. Zapewnia\u0142em, \u017ce b\u0119dzie nam fajnie z ni\u0105 mieszka\u0107. Ale odm\u00f3wi\u0142a dlatego, \u017ce nie chcia\u0142a by\u0107 dla nas ci\u0119\u017carem. To po pierwsze. A po drugie, jak m\u00f3wi\u0142a, kto si\u0119 b\u0119dzie tymi grobami w Ponikowicy opiekowa\u0142? Bo przecie\u017c tam zgin\u0105\u0142 wtedy nie tylko ojciec, ale i babcia moja i dziadzio, no i p\u00f3\u017aniej jeszcze zamordowano brata J\u00f3zefa, starszego ode mnie.<\/p>\n\n\n\n

-A prosz\u0119 powiedzie\u0107, kiedy pan po raz pierwszy wr\u00f3ci\u0142 tam, \u017ceby zobaczy\u0107 ojcowizn\u0119?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-To ju\u017c by\u0142o jakie\u015b 10 lat temu? D\u0142ugo, d\u0142ugo tam nie zagl\u0105da\u0142em. No, w tej chwili tam ju\u017c nic nie ma. Zosta\u0142 tylko ten na wp\u00f3\u0142 zrujnowany dom. Wszystkie zabudowania gospodarcze znikn\u0119\u0142y. Ludzie wszystko rozebrali, rozdrapali, rozkradli. A ten dom ju\u017c si\u0119 zawali\u0142, pomimo tego, \u017ce by\u0142 nowy, przed wojn\u0105 wyko\u0144czony.<\/p>\n\n\n\n

-A po tym morderstwie dom zosta\u0142 zapewne przez banderowc\u00f3w ograbiony?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-O tak. S\u0105siedzi z za op\u0142otk\u00f3w to widzieli. M\u00f3wili, \u017ce siedem za\u0142adowanych furmanek wyjecha\u0142o z naszego domu. No bo banderowcy brali wszystko, co tylko si\u0119 nada\u0142o do transportu. \u0141adowali to wszystko na te furmanki i wywozili, a mieli co bra\u0107, bo rzeczywi\u015bcie by\u0142o u nas tego wszystkiego w br\u00f3d. Dobrze nam si\u0119 powodzi\u0142o przed wojn\u0105. Ojciec nie\u017ale zarabia\u0142 na kolei, a do tego jeszcze sam majsterkowa\u0142, wi\u0119c pomna\u017ca\u0142 to, co\u015bmy posiadali. Ten stan posiadania ci\u0105gnie si\u0119 zwi\u0119ksza\u0142, wi\u0119c by\u0142o co \u0142adowa\u0107 i wywozi\u0107.<\/p>\n\n\n\n

-Czy mo\u017cna s\u0105dzi\u0107, \u017ce powodem tego napadu akurat wtedy by\u0142o to, \u017ce nocowa\u0142a u was siostra ksi\u0119dza Duszenki?<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Tak, to by\u0142 pech. Rzeczywi\u015bcie ksi\u0119dza Duszenk\u0119, naszego proboszcza zamordowano 2-go wrze\u015bnia 43-go roku na plebanii. On mieszka\u0142 w Halerczynie ko\u0142o Wysocka. To by\u0142o niedaleko, jakie\u015b 4 kilometry od naszego domu. No i wtedy jego siostrze, Rozalii Dro\u017cd\u017cal, kt\u00f3ra u niego by\u0142a gospodyni\u0105, uda\u0142o si\u0119 pozosta\u0107 przy \u017cyciu. A to dzi\u0119ki temu, \u017ce schowa\u0142a si\u0119 za \u0142odygi maku wyrwane z korzeniami i oparte o \u015bcian\u0119 plebanii dla wysuszenia. Ona cisn\u0119\u0142a tam za te mak\u00f3wki swoj\u0105 c\u00f3reczk\u0119, ma\u0142\u0105 dziewczynk\u0119 i sama si\u0119 tam w\u015blizgn\u0119\u0142a. No i dzi\u0119ki temu prze\u017cy\u0142a. A ksi\u0119dza zamordowano. Po tej tragedii wszystkie nie zrabowane przez banderowc\u00f3w rzeczy Rozalia zapakowa\u0142a do takiej ogromnej skrzyni i przetransportowa\u0142a do nas na przechowanie. Przyprowadzi\u0142a nam te\u017c swoj\u0105 krow\u0119 i jeszcze takiego fajnego pieska pokojowego, kt\u00f3rego ksi\u0105dz trzyma\u0142 na plebanii. Ta skrzynia trafi\u0142a do naszej powozowni. No i banderowcy z pewno\u015bci\u0105 j\u0105 zrabowali zanim powozowni\u0119, ca\u0142\u0105 stodo\u0142\u0119 i warsztat stolarski spalili. Dom te\u017c chcieli podpali\u0107, ale im si\u0119 to nie uda\u0142o. Jak na drugi dzie\u0144 weszli\u015bmy do domu to dziadzio, babcia i siostra ksi\u0119dza le\u017celi zastrzeleni na jednym \u0142\u00f3\u017cku. Zabitego ojca znale\u017ali\u015bmy za torami kolejowymi, za mostem. Ucieka\u0142 w kierunku s\u0105siad\u00f3w, no ale nie zd\u0105\u017cy\u0142. Dziadzio mia\u0142 73 lata, babcia \u2013 72, a siostra ksi\u0119dza mog\u0142a mie\u0107 oko\u0142o 50 lat. To jeszcze by\u0142a m\u0142oda kobieta, bo przecie\u017c mia\u0142a niewielk\u0105 kilkuletni\u0105 c\u00f3reczk\u0119, kt\u00f3rej na szcz\u0119\u015bcie u nas nie by\u0142o. Pami\u0119tam widok tego \u0142\u00f3\u017cka: z jednej strony le\u017ca\u0142 dziadzio, z drugiej strony babcia, a ta siostra ksi\u0119dza le\u017ca\u0142a w \u015brodku pomi\u0119dzy nimi. Banderowcy pr\u00f3bowali chyba ich podpali\u0107, bo by\u0142a na nich spopielona s\u0142oma.<\/p>\n\n\n\n

-Oferowa\u0142em Pani Emilii, \u017ce j\u0105 w\u0142asnym autem przywioz\u0119 w odwiedziny do Pana. M\u00f3wi\u0142a jednak, \u017ce \u017ale si\u0119 czuje, a poza tym musia\u0142aby otrzyma\u0107 polsk\u0105 wiz\u0119 w ukrai\u0144skim paszporcie.<\/strong><\/p>\n\n\n\n

-Ogl\u0105da\u0142em ten paszport w\u0142asnymi oczami. No i pytam si\u0119 siostry: -S\u0142uchaj, od kiedy ty jeste\u015b Ukraink\u0105? Przecie\u017c jeste\u015b Polk\u0105, a w paszporcie masz narodowo\u015b\u0107 ukrai\u0144sk\u0105 i obywatelstwo ukrai\u0144skie.<\/em> A ona na to: -Jak wymieniano u nas wszystkie paszporty, wszystkie dowody osobiste, to mi tak wpisano. Jak si\u0119 upomnia\u0142am, \u017ce to jest nieprawda, bo ja jestem przecie\u017c Polk\u0105, to zapytali mnie gro\u017anie: -A co wam tak na tym zale\u017cy?<\/em><\/p>\n\n\n\n

W konsekwencji siostra przesta\u0142a si\u0119 domaga\u0107 zmiany tego wpisu, bo si\u0119 po prostu ba\u0142a. No i tak zlikwidowano reszt\u0119 Polak\u00f3w w okolicach Brod\u00f3w wydaj\u0105c im fa\u0142szywe dowody osobiste.<\/p>\n\n\n\n

(Oba te wywiady nagra\u0142 red. Jacek Borz\u0119cki w 2010 roku do swojej \u00f3wczesnej audycji \u201cKresowe Dziedzictwo\u201d w Polskim Radio Rzesz\u00f3w, a teraz spisa\u0142 i opracowa\u0142 dla \u201cArchiwum Wolno\u015bci\u201d PTK)<\/em><\/p>\n\n\n\n

\"\"<\/a><\/figure>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"

Losy polskiej rodziny w czasie II Wojny \u015awiatowej w Ponikowicy<\/p>","protected":false},"author":4,"featured_media":8853,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[14],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8852"}],"collection":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8852"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8852\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8856,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8852\/revisions\/8856"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8853"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8852"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8852"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/sk\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8852"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}