{"id":8828,"date":"2025-12-04T22:33:00","date_gmt":"2025-12-04T22:33:00","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/?p=8828"},"modified":"2026-01-14T22:43:42","modified_gmt":"2026-01-14T22:43:42","slug":"stefan-kuriata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/it\/stefan-kuriata\/","title":{"rendered":"Stefan Kuriata"},"content":{"rendered":"
Historia polskiej wioski Dowbysz na \u017cytomierszczy\u017anie. wojskowym urz\u0119dnikiem. Potem, podczas rewolucji, m\u00f3j dziadek tak\u017ce by\u0142 wojskowym. budynek, rodzin\u0119 zes\u0142ano, a w budynku osiedlono \u201eczerwono\u00adarmijc\u00f3w\u201d gdzie\u015b z obwodu Min\u0119\u0142a wojna<\/strong>
Wspomnienia Stefana Kuriaty \u2013 prezesa Polskiego Towarzystwa w Dowbyszu.<\/strong><\/p>\n\n\n\n
Dowbysz wyzwolili pierwszego stycznia w 44 roku. Ojca powo\u0142ano w szeregi Armii
Czerwonej. By\u0142 na froncie. Zosta\u0142 ranny pod Warszaw\u0105, na Wi\u015ble. Le\u017ca\u0142 w polskim szpitalu
wojskowym. Po wyzdrowieniu jeszcze s\u0142u\u017cy\u0142 przez rok. W 46 roku demobilizowa\u0142 si\u0119
i powr\u00f3ci\u0142 tu, do Dowbysza, gdzie pracowa\u0142 w redakcji gazety \u201eStaliniec\u201d. Wszystko sz\u0142o
dobrze, ci\u0119\u017cko pracowa\u0142, mieli\u015bmy swoje gospodarstwo, konie, budynek. Jednak pewnego
pi\u0119knego dnia m\u00f3j starszy brat przyszed\u0142szy do szko\u0142y przywita\u0142 si\u0119 z uczniami po polsku:
powiedzia\u0142 g\u0142o\u015bno \u201eDzie\u0144 dobry\u201d. I tego samego dnia zosta\u0142 wyrzucony ze szko\u0142y za
\u201enacjonalistyczny nastr\u00f3j\u201d. A by\u0142 ju\u017c w dziesi\u0105tej klasie. Gdy ojciec przyszed\u0142 do domu, to
nie by\u0142o brata. Ba\u0142 si\u0119 reakcji ojca i uciek\u0142. No wi\u0119c ojciec zbi\u0142 mnie gro\u017c\u0105c: \u201ezabij\u0119, je\u015bli i ty
b\u0119dziesz rozmawia\u0142 po polsku. Nie chc\u0119, \u017ceby nas wywie\u017ali na Sybir\u201d. I tak j\u0119zyk polski
zosta\u0142 w naszym domu zakazany. Mogli\u015bmy m\u00f3wi\u0107 tylko po rosyjsku i po ukrai\u0144sku.
A zacz\u0119li\u015bmy rozmawia\u0107 po polsku dopiero w 90 roku. Tak wi\u0119c, wcze\u015bniej bito mnie za to,
\u017ce po polsku rozmawia\u0142em \u2013 a teraz dostaje mi si\u0119 za to, \u017ce po polsku nie m\u00f3wi\u0119. Co mam
robi\u0107, kto mi poradzi? Mo\u017ce kto\u015b w Polsce podpowie mi, co robi\u0107? I zarzucaj\u0105 mi, \u201eczemu
pan nie m\u00f3wi dobrze po polsku?\u201dPami\u0119tam i wiem, \u017ce pradziad, Stanis\u0142aw Kuriata, by\u0142 <\/p>\n\n\n\n
Tato urodzi\u0142 si\u0119 w 1900 roku. On tak\u017ce nazywa\u0142 si\u0119 Kuriata Stanis\u0142aw, Antonowicz. By\u0142
oddany na s\u0142u\u017cb\u0119 do carskiej armii ale kiedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 rewolucja w 17 roku, bolszewicki
przewr\u00f3t, m\u00f3j tato opu\u015bci\u0142 wojskow\u0105 uczelni\u0119 i powr\u00f3ci\u0142 do Dowbysza aby by\u0107 razem
z rodzicami. M\u00f3j dziadek, Kuriata Antoni, Paw\u0142owicz, w tym czasie by\u0142 w austriackim
obozie jenieckim. Gdy powr\u00f3ci\u0142 z niewoli w 20 roku, w Dowbyszu by\u0142a ju\u017c ustanowiona
w\u0142adza radziecka. Oni ukryli fakt, \u017ce byli oficerami carskiej armii i d\u0142ugo ukrywali si\u0119 na
folwarku. Tam nie pokazywali si\u0119 i z czasem zatar\u0142o si\u0119 w pami\u0119ci ludzi, \u017ce oni byli carskimi
oficerami.<\/p>\n\n\n\n
Autonomiczny rejon \u201eMarchlewszczyzna\u201d<\/strong>
Po ustanowieniu bolszewickiej w\u0142adzy na tych terenach, zosta\u0142a stworzona wielka,
pot\u0119\u017cna baza materialno\u00adtechniczna. Zbudowano wszystkie budynki administracyjne:
szpital, szko\u0142a, biblioteka, siedziba Rady Wiejskiej, oddzia\u0142 rejonowy partii, zarz\u0105d rejonu.
Wyremontowano te\u017c miejscow\u0105 fabryk\u0119 porcelany. Za bolszewik\u00f3w, w latach 25\u00ad30, funkcjonowa\u0142a ca\u0142a infrastruktura. Jednak w 29 roku rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 kolektywizacja. I kiedy w innych obwodach wst\u0105pi\u0142o do ko\u0142choz\u00f3w 50\u00ad60 procent mieszka\u0144c\u00f3w, to na terytorium
Marchlewszczyzny wst\u0105pi\u0142o tylko 5\u00ad6 procent. A by\u0142y takie wioski u nas, gdzie w og\u00f3le nikt
nie wst\u0105pi\u0142 do ko\u0142choz\u00f3w. Przyczyni\u0142 si\u0119 do tego Ko\u015bci\u00f3\u0142 rzymsko\u00adkatolicki, prowadz\u0105c
w\u015br\u00f3d wiernych wielk\u0105 akcj\u0119 u\u015bwiadamiania, \u017ce kolektywne gospodarstwo jest szkodliwe
i nie przyniesie niczego dobrego. I za to zreszt\u0105 Ko\u015bci\u00f3\u0142 mia\u0142 p\u00f3\u017aniej drogo zap\u0142aci\u0107. W Dowbyszu, stanowi\u0105cym w\u00f3wczas stolic\u0119 rejonu Marchlewskiego, w 34 roku zosta\u0142 aresztowany
ksi\u0105dz Welik. By\u0142 on wi\u0119ziony do 38 roku \u2013 a w czterdziestym pierwszym zosta\u0142 rozstrzelany w \u017cytomierskim wi\u0119zieniu. I wi\u0119cej ksi\u0119\u017cy ju\u017c tutaj nie by\u0142o. Bolszewicy zn\u0119cali si\u0119 nad
katolikami, jak tylko mogli. Mam dokumenty potwierdzaj\u0105ce to zn\u0119canie si\u0119 \u2013 jak chodzili
po domach, szukali \u015bwi\u0119tych obraz\u00f3w i krzy\u017cy, szukali religijnych ksi\u0105\u017cek. I wszystko to
palono. By\u0142y takie agit\u00adbrygady, kt\u00f3re to wszystko niszczy\u0142y.
Wr\u00f3\u0107my jednak do kolektywizacji. Nasz rejon Marchlewski by\u0142 na szarym ko\u0144cu
z punktu widzenia udzia\u0142u w kolektywizacji. Bolszewicy gdzie\u015b powynajdywali takich
osobnik\u00f3w, kt\u00f3rzy pomimo polskiego pochodzenia wst\u0105pili do ko\u0142choz\u00f3w i chodzili po
domach, zabierali dobytek, zn\u0119cali si\u0119 nad lud\u017ami i poprzez t\u0119 przemoc, zastraszenie,
wci\u0105gali niekt\u00f3rych do ko\u0142choz\u00f3w. Jednak pomimo wszystko, nasza spo\u0142eczno\u015b\u0107 \u2013 a Polacy
stanowili tu w\u00f3wczas 98 procent mieszka\u0144c\u00f3w \u2013 przeciwstawia\u0142a si\u0119 temu. Polscy mieszka\u0144cy walczyli jak mogli ale nie wiedzieli, co ich czeka w niedalekiej przysz\u0142o\u015bci. To by\u0142a ich
wielka tragedia.
Chcia\u0142bym tu podkre\u015bli\u0107 taki charakterystyczny szczeg\u00f3\u0142. Ot\u00f3\u017c, w tym czasie, gdzie\u015b
w 24 roku, odrodzi\u0142a si\u0119 spo\u017cywcza kooperacja w ramach systemu bolszewickiego. Po
polsku to \u201esp\u00f3\u0142dzielnia spo\u017cywc\u00f3w\u201d. Odrodzi\u0142a si\u0119 i do tej sp\u00f3\u0142dzielni spo\u017cywc\u00f3w Polacy
bardziej wst\u0119powali ani\u017celi do ko\u0142choz\u00f3w. Oni wnosili do sp\u00f3\u0142dzielni swoje area\u0142y i za to
otrzymywali towary. I na przyk\u0142ad, kto nie by\u0142 cz\u0142onkiem takiej spo\u017cywczej kooperacji, to
nie m\u00f3g\u0142 kupi\u0107 chleba, bo by\u0142 wprowadzony system kartkowy. Zaraz panu poka\u017c\u0119 tak\u0105
ksi\u0105\u017ceczk\u0119 systemu kartkowego, z kt\u00f3rej wyrywa\u0142o si\u0119 kupony na mi\u0119so, chleb, cukier,
i wszystko inne. I gdy w innych obwodach, na przyk\u0142ad w charkowskim, donieckim,
winnickim, po\u0142tawskim, do tych sp\u00f3\u0142dzielni spo\u017cywczych wst\u0119powa\u0142o tylko 5\u00ad6 procent, to
nasi Polacy byli tak sprytni, \u017ce do sp\u00f3\u0142dzielni wst\u0105pi\u0142o a\u017c 70 procent mieszka\u0144c\u00f3w. Prawie wszyscy doro\u015bli mieszka\u0144cy autonomicznego rejonu Marchlewskiego wst\u0105pili do sp\u00f3\u0142dzielni
spo\u017cywc\u00f3w, bo oni zrozumieli, \u017ce pieni\u0105dze s\u0105 nic nie warte, bo za nie towaru nie kupisz.
A jak jeste\u015b cz\u0142onkiem spo\u017cywczej kooperacji, to za kartki dostaniesz towar w sklepach
sp\u00f3\u0142dzielczych. Natomiast nikt z Polak\u00f3w nie chcia\u0142 przy\u0142\u0105cza\u0107 si\u0119 do ko\u0142choz\u00f3w \u2013 a\u017c do 35
roku.
W latach 33\u00ad35 u nas w Dowbyszu i okolicy by\u0142o trzy tysi\u0105ce indywidualnych gospodarstw rolnych. Do 37 roku wszystkie te trzy tysi\u0105ce gospodarstw zosta\u0142o si\u0142\u0105 w\u0142\u0105czonych
do ko\u0142chozu. Rozbierano budynki gospodarcze i ca\u0142y inwentarz zwo\u017cono do ko\u0142chozu.
Stuacja by\u0142a bez wyj\u015bcia i wszyscy musieli przyst\u0105pi\u0107 do kolektywnego gospodarstwa, poniewa\u017c rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 represje.
Wcze\u015bniej, w latach 32\u00ad33 du\u017co szkody w naszym rejonie Marchlewskim spowodowa\u0142
g\u0142odom\u00f3r. Co prawda, w samym Marchlewsku takiego wielkiego g\u0142odu si\u0119 nie odczuwa\u0142o.
A to z tej prostej przyczyny, \u017ce ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 gospodarzy nie przyst\u0105pi\u0142a do ko\u0142chozu
i oni mieli na swojej ziemi jakie\u015b urodzaje. Mieli mo\u017cliwo\u015b\u0107 przechowa\u0107 swoje zbo\u017ce, sw\u00f3j
chleb, swoj\u0105 fasol\u0119. A ci, kt\u00f3rzy \u017cyli w miastach albo w osiedlach miejskiego typu, tam spec
brygady bolszewik\u00f3w wsz\u0119dzie wyszukiwa\u0142y zapasy \u017cywno\u015bci \u2013 w ziemi, w gnojowisku,
w domostwach, pod pod\u0142og\u0105, w podw\u00f3jnych \u015bcianach. Wszystko obstukiwali, znajdowali
i zabierali. W swoim archiwum mam zeznania \u015bwiadk\u00f3w g\u0142odomoru. Wszystko to mam
u siebie. Kontynuuj\u0105c t\u0119 kwesti\u0119, dlaczego dowbyszanie prze\u017cyli g\u0142odom\u00f3r, trzeba
powiedzie\u0107, \u017ce funkcjonowa\u0142a tutaj fabryka porcelany. Ot\u00f3\u017c, w fabryce by\u0142a sto\u0142\u00f3wka, gdzie
pracownicy mogli si\u0119 po\u017cywi\u0107. A jaki by to nie by\u0142 ojciec albo matka, to w zawini\u0105tku
przynosili do domu troch\u0119 tej kaszy czy kawa\u0142ek chleba. Poza tym pracowa\u0142a piekarnia,
kt\u00f3ra za talony wydawa\u0142a chleb cz\u0142onkom sp\u00f3\u0142dzielni spo\u017cywczej, do kt\u00f3rej miejscowi
Polacy masowo wst\u0105pili. Ale do Dowbysza przybywali obcy ludzie z innych okolic i oni
umierali po prostu na ulicach. By\u0142a u nas specjalna brygada, kt\u00f3ra zbiera\u0142a umar\u0142ych
i zwozi\u0142a na uroczysko Adamk\u00f3w, gdzie ich chowano. Mam zapisane na dysku relacje
\u015bwiadk\u00f3w, dowbyszan, kt\u00f3rzy opowiadaj\u0105 jak w\u00f3wczas zbierano z ulic na wp\u00f3\u0142 jeszcze
\u017cywych ludzi i zwo\u017cono ich do Adamkowa. Pojedziemy na to cmentarzysko i pan zobaczy
to miejsce, gdzie ich pochowano.
Og\u00f3lnie bior\u0105c, tutejsi Polacy wzgl\u0119dnie dobrze przetrzymali okres g\u0142odomoru.
Wed\u0142ug oficjalnej statystyki zmar\u0142o z g\u0142odu tylko sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu mieszka\u0144c\u00f3w. W innych
okolicach zdarza\u0142y si\u0119 nawet, zw\u0142aszcza w po\u0142udniowej cz\u0119\u015bci rejonu, przypadki
ludo\u017cerstwa, gdy rodzice zjadali zmar\u0142e z g\u0142odu dzieci. Jak trzeba, to mog\u0119 poda\u0107 nazwiska.
By\u0142y takie fakty, \u017ce rodzice nie wytrzymywali psychicznie, zamykali swoje dzieci w chacie,
podpalali domostwo i sami rzucali si\u0119 w ogie\u0144. W wiosce Niwna, gospodarz z trojgiem
dzieci, w sytuacji bez wyj\u015bcia, podpali\u0142 dom z dzie\u0107mi i \u017con\u0105 a potem sam wskoczy\u0142 w ogie\u0144.
Wcze\u015bniej je\u017adzi\u0142 z pro\u015bb\u0105 o pomoc do w\u0142adz rejonowych ale rejon w niczym mu nie
dopom\u00f3g\u0142. Mam du\u017co dokument\u00f3w na temat wielkiego g\u0142odu.
Gdy tworzono autonomiczny rejon \u201eMarchlewszczyzny\u201d, to liczy\u0142 on ponad 42
tysi\u0105ce ludzi. Potem, od 35 roku, rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 represje. Do 38 roku wywieziono z naszych
wiosek na Sybir 16 tysi\u0119cy Polak\u00f3w. Na ich miejsce przys\u0142ali \u201ego\u0142odra\u0144c\u00f3w\u201d \u2013 z obwodu
charkowskiego, donieckiego, po\u0142tawskiego i jeszcze z jakich\u015b innych obwod\u00f3w.
W pozosta\u0142ych po Polakach domach kwaterowano te\u017c demobilizowanych \u017co\u0142nierzy, kt\u00f3rzy
ods\u0142u\u017cyli ju\u017c sw\u00f3j okres s\u0142u\u017cby wojskowej. Dawano im pomoc materialn\u0105 i osiedlano
w budynkach po zes\u0142anych Polakach. Na przyk\u0142ad u pana Karpi\u0144skiego skonfiskowano <\/p>\n\n\n\n
po\u0142tawskiego. Rozumie pan? To byli ludzie, jacy nie byli przyzwyczajeni do pracy
w gospodarstwie. W owym czasie nie znane by\u0142o takie ukrai\u0144skie s\u0142owo \u201ebom\u017c\u201d\u00ad ale to by\u0142y
w\u0142a\u015bnie takie bolszewickie \u201ebom\u017ce\u201d, kt\u00f3rzy nie chcieli pracowa\u0107 i w\u00f3dka by\u0142a u nich na
pierwszym planie, a praca w gospodarstwie \u00ad na ostatnim.
To by\u0142y straszne czasy. To by\u0142y takie straszne czasy, \u017ce nie da si\u0119 ich panu opowiedzie\u0107. Zabierano ludzi w \u015brodku nocy, wywo\u017cono do \u017bytomierza i bezpodstawnie
rozstrzeliwano. Mego dziadka po linii matki, Rafa\u0142a Domalewskiego, oskar\u017cono, \u017ce jest
polskim szpiegiem. On nie umia\u0142 czyta\u0107 i pisa\u0107. Co on m\u00f3g\u0142 szpiegowa\u0107? Za to mia\u0142 w swoim gospodarstwie 4 wo\u0142y, trzy pary koni i 5 hektar\u00f3w ziemi. Rozumie pan? On ci\u0119\u017cko
pracowa\u0142 uprawiaj\u0105c ziemi\u0119. Mia\u0142 \u017con\u0119 i wychowywa\u0142 dzieci. A oni go oskar\u017cyli, \u017ce jest
polskim szpiegiem.<\/p>\n\n\n\n
Likwidacja \u201eMarchlewszczyzny\u201d<\/strong>
W 35 roku zlikwidowano polski narodowy autonomiczny Rejon Marchlewski
i w Dowbyszu rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 czarne dni. Bardzo wielu Polak\u00f3w zes\u0142ano lub rozstrzelano \u2013
a ich jedyn\u0105 win\u0105 by\u0142o to, \u017ce byli Polakami. S\u0142owo \u201eDzie\u0144 dobry\u201d albo \u201eNiech b\u0119dzie
pochwalony\u201d \u2013 to by\u0142y s\u0142owa przynosz\u0105ce \u015bmier\u0107. Dla w\u0142adz to by\u0142a \u201eantysowiecka propaganda\u201d. Je\u015bli chodzi o Ko\u015bci\u00f3\u0142, to pozosta\u0142o w ca\u0142ym obwodzie \u017cytomierskim jedynie 4
ko\u015bcio\u0142y i trzech ksi\u0119\u017cy. Ca\u0142a reszta zosta\u0142a zniszczona. Ksi\u0119\u017cy rozstrzeliwano lub zsy\u0142ano do
\u0142agr\u00f3w, a ko\u015bcio\u0142y zamykano, robiono w nich magazyny, kluby lub warsztaty. To by\u0142o straszne.
Z samego Dowbysza rozstrzelano 170 m\u0119\u017cczyzn. Rozstrzelano ich w r\u00f3\u017cnych
miastach: w Doniecku, w Charkowie ale najwi\u0119cej w \u017bytomierzu. Mam pe\u0142ny spis tych
rozstrzelanych Polak\u00f3w. Przygotowujemy teraz tak\u0105 tablic\u0119 pami\u0119ci ofiar stalinowskich
represji. Wypiszemy na niej wszystkie nazwiska. Nie tak og\u00f3lnie, \u017ce u nas rozstrzelano 170
m\u0119\u017cczyzn. Nie. To b\u0119dzie po familii, z nazwiskami. Arabski, Domalewski, Bagi\u0144ski, i tak
dalej, w latach 35\u00ad37 aresztowani i rozstrzelani. I takich nazwisk jest 170. Chcemy ich nazwiska uwieczni\u0107.
Podam panu jeszcze taki ciekawy przyk\u0142ad. Po rewolucji, przys\u0142ano tutaj przyby\u0142ego
z Polski cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pracowa\u0142 tu jako milicjant, dzielnicowy inspektor. Pewnego razu
przyszed\u0142 do domu, po\u0142o\u017cy\u0142 pistolet na stole i poszed\u0142 zajmowa\u0107 si\u0119 gospodarstwem. Jego
mniejszy syn wzi\u0105\u0142 ten pistolet, nacisn\u0105\u0142 na spust i przypadkowo trafi\u0142 starszego brata, rani\u0105c
go w szcz\u0119k\u0119. Ojca zwolnili z milicji, a po dw\u00f3ch latach, w 35 roku, aresztowali i rozstrzelali.
Ale nie za to, \u017ce nieostro\u017cnie obchodzi\u0142 si\u0119 z broni\u0105, lecz za to, \u017ce by\u0142 jakoby polskim
szpiegiem. I gdy niedawno jego wnuczka chcia\u0142a otrzyma\u0107 Kart\u0119 Polaka, to ona nie mog\u0142a
dowie\u015b\u0107 konsulowi Sawickiemu, \u017ce ma polskie pochodzenie. A to dlatego, \u017ce jej ojciec
i matka, po tamtej tragedii, od razu zapisali si\u0119 jako Ukrai\u0144cy. I ich dzieci ju\u017c byli jako
Ukrai\u0144cy. No wi\u0119c ja pojecha\u0142em do archiwum S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa Ukrainy i wzi\u0105\u0142em
dokument, gdzie jej dziadka, Ignacego Twardowskiego, oskar\u017cono jako polskiego szpiega.
Przekaza\u0142em ten dokument Komisji i dzi\u0119ki temu ta wnuczka otrzyma\u0142a Kart\u0119 Polaka. Ona
by\u0142a taka uradowana. Bo jak ona mog\u0142a udowodni\u0107, \u017ce jest Polk\u0105, \u017ce ma polskie pochodzenie? Chodzi do ko\u015bcio\u0142a, czyta i pisze po polsku, a w dokumentach ma napisane \u2013 Ukrainka. Rozumie pan? Ona by\u0142a taka szcz\u0119\u015bliwa. U nas 150 dowbyszan otrzyma\u0142o ju\u017c Kart\u0119 Polaka. Nie dlatego, \u017ceby przenie\u015b\u0107 si\u0119 do Polski \u00ad ale dla poczucia dumy. Ja nie pojad\u0119 do
Polski ogl\u0105da\u0107 za darmo te muzea. Ja nie pojad\u0119 tam szuka\u0107 tych kolei, na kt\u00f3re mia\u0142bym 50
procent zni\u017cki.
Ja nie pojad\u0119. Rozumie pan? Ale ja chc\u0119, \u017ceby moje wnuki wiedzia\u0142y, \u017ce jestem Polakiem, \u017ce mam polskie pochodzenie. I \u017ce oni tak\u017ce s\u0105 Polakami, \u017ce oni te\u017c maj\u0105 polskie
pochodzenie.
No, Polacy jako\u015b tutaj prze\u017cyli. Pozosta\u0142o gdzie\u015b oko\u0142o 50 procent polskich
mieszka\u0144c\u00f3w, a 50 procent wyniszczono. Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 wielka wojna ojczy\u017aniana. Niemiec
ruszy\u0142 tutaj, na nas. No, nasi wojowali. Wszyscy ojcowie i dziadkowie wojowali. Jak si\u0119
potem niestety okaza\u0142o, \u017ceby nie siedzie\u0107 w niemieckich obozach jenieckich po trzy lata,
a siedzie\u0107 w naszych \u0142agrach po pi\u0119tna\u015bcie lat. Rozumie pan? Bo w niemieckim obozie
jenieckim wi\u0119cej ni\u017c trzy lata nie siedzia\u0142e\u015b \u2013 albo na wolno\u015b\u0107, albo umierasz. A w naszych
\u0142agrach siedzia\u0142o si\u0119 po pi\u0119tna\u015bcie lat, a niekt\u00f3rzy i po dwadzie\u015bcia lat. Oni walczyli \u2013
rozumie pan \u2013 a potem szli do wi\u0119zienia, do \u0142agru, na d\u0142ugie pi\u0119tna\u015bcie, dwadzie\u015bcia,
a rzadko kiedy tylko na dziesi\u0119\u0107 lat.<\/p>\n\n\n\n
Pod niemieck\u0105 okupacj\u0105<\/strong>
Gdy w 41 roku Niemcy przybyli do Dowbysza sz\u00f3stego lipca, to zebrali wszystkich
ludzi i wybrali starost\u0119, policj\u0119, wszystko. I przys\u0142ali tu do nas naczelnika \u017candarmerii.
Nazywa\u0142 si\u0119 Kocyjan. To by\u0142 do\u015b\u0107 rozumny Niemiec. W pierwszej kolejno\u015bci wszystkich
bolszewik\u00f3w i komsomolc\u00f3w wy\u0142apa\u0142 i kaza\u0142 rozstrzela\u0107. \u017bydzi u nas kr\u0119cili si\u0119 jeszcze
przez oko\u0142o p\u00f3\u0142 roku. Kto mia\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107, to uciek\u0142. A kto nie uciek\u0142, to w ko\u0144cu przyszed\u0142
rozkaz aby wy\u0142apa\u0107 ich, co do jednego. No i wy\u0142apano ich i rozstrzelano. Wed\u0142ug ksi\u0119gi
pami\u0119ci Dowbysza \u2013 trzy osoby. Jednak du\u017co wi\u0119cej \u017byd\u00f3w wy\u0142apano z okolicznych
wiosek. Gdzie\u015b oko\u0142o sto do stu dwudziestu \u017byd\u00f3w rozstrzelano w Dowbyszu, tam w lesie
sosnowym na uroczysku.
Troch\u0119 inaczej by\u0142o z rodzinami \u201epartyzanckimi\u201d. Je\u015bli kto\u015b zwi\u0105zany by\u0142 z partyzantami i Niemcy go nie z\u0142apali, to naczelnik \u017candarmerii Kocyjan rozkaza\u0142, \u017ceby nie
czepia\u0107 si\u0119 ich rodzin. I przez okres wojny \u2013 od czterdziestego pierwszego po czterdziesty
trzeci rok \u2013 w Dowbyszu nie rozstrzelono ani jednej osoby, ani jednego cz\u0142onka rodziny
partyzant\u00f3w.
Naczelnik Kocyjan wprowadzi\u0142 te\u017c ostre zasady post\u0119powania policji. Gdy np.
policjanci zastrzelili jakiego\u015b mieszka\u0144ca, to naczelnik nakazywa\u0142 wszcz\u0119cie \u015bledztwa.
I w\u00f3wczas policjant\u00f3w wsadzano na trzy doby do aresztu, dop\u00f3ki nie zosta\u0142o wyja\u015bnione, na
jakiej podstawie oni tego cz\u0142owieka zastrzelili. Rozumie pan? I to w pewnej mierze ocali\u0142o
Dowbysz. Ponadto w Dowbyszu pracowa\u0142y wszystkie infrastruktury i przedsi\u0119biorstwa:
warsztat szewski, warsztaty wielobran\u017cowe, poczta, telegraf, fabryka porcelany, promkombinat, m\u0142yn, \u0142a\u017ania. Funkcjonowa\u0142a sp\u00f3\u0142dzielnia spo\u017cywc\u00f3w, trzy sklepy i piekarnia.
Pracowa\u0142y te\u017c dwa ko\u0142chozy. Wszystko to funkcjonowa\u0142o. Ludzie mieli prac\u0119 i za t\u0119 prac\u0119
otrzymywali pieni\u0105dze. A jak mieli pieni\u0105dze, to mogli kupowa\u0107 towary. Z Dowbysza 95
os\u00f3b zosta\u0142o zabranych na przymusowe roboty do Niemiec. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich powr\u00f3ci\u0142o.
Tylko 10 procent nie powr\u00f3ci\u0142o, bo dziewcz\u0119ta powychodzi\u0142y tam za m\u0105\u017c, m\u0119\u017cczy\u017ani
po\u017cenili si\u0119. A 90 procent powr\u00f3ci\u0142o tutaj na ziemi\u0119 ojczyst\u0105 i potem bardzo gorzko tego
\u017ca\u0142owa\u0142o. <\/p>\n\n\n\n
Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 odbudowa, tak po naszemu, po komunistycznemu, \u201eludowej gospodarki\u201d. No i rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 istny szturm. Do Dowbysza, do naszej fabryki porcelany, do
ko\u0142choz\u00f3w, przys\u0142ano bardzo wielu r\u00f3\u017cnych pomocnik\u00f3w partyjnych z Donbasu, z obwodu
charkowskiego, z Po\u0142tawy. Co prawda szybko wszystko ruszy\u0142o, ko\u0142chozy zacz\u0119\u0142y pracowa\u0107
ale urodzaje by\u0142y bardzo niskie.
A moja rodzina? M\u00f3j ojciec w czasie wojny pracowa\u0142 dla podziemia. To znaczy,
pracowa\u0142 w niemieckiej \u017candarmerii, realizuj\u0105c zadania organ\u00f3w NKWD. Pracowa\u0142 z nim
te\u017c niejaki Apolinary Orczy\u0144ski, kt\u00f3ry by\u0142 naczelnikiem radiow\u0119z\u0142a. Wcze\u015bniej by\u0142 nim za
w\u0142adzy radzieckiej, potem za Niemc\u00f3w, a jak Niemcy odeszli, to nadal by\u0142 naczelnikiem
radiow\u0119z\u0142a za w\u0142adzy bolszewickiej \u2013 a\u017c do 56 roku, kiedy to przeszed\u0142 na emerytur\u0119. Tak
wi\u0119c oni razem z ojcem pracowali za Niemc\u00f3w dla podziemia, zbieraj\u0105c wszelkie informacje,
o kt\u00f3re prosi\u0142y miejscowe oddzia\u0142y partyzanckie czy podziemne organy NKWD. Pomagali
miejscowym partyzantom, przekazuj\u0105c im bro\u0144, \u017cywno\u015b\u0107, a w szczeg\u00f3lno\u015bci lekarstwa, opatrunki.
Ja tylko nie wiem po co im by\u0142y te opatrunki, bo nie s\u0142yszeli\u015bmy, \u017ceby partyzanci,
kt\u00f3rzy stacjonowali w lasach pod Dowbyszem, byli gdzie\u015b poranieni czy brali udzia\u0142
w walce. No ale medykament\u00f3w bardzo du\u017co im przekazano. Tak naprawd\u0119, partyzanci
g\u0142\u00f3wnie zajmowali si\u0119 grabie\u017c\u0105. Mam w swoim archiwum par\u0119set zezna\u0144 \u015bwiadk\u00f3w, kt\u00f3rzy
za\u015bwiadczali, \u017ce partyzanci a to wieprzka zabrali, a to krow\u0119, ko\u017cuch, dobytek. Wszystko
zabierali. Grabie\u017c i pija\u0144stwo \u00ad to by\u0142o g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem sowieckiej partyzantki, kt\u00f3ra
chowa\u0142a si\u0119 w lesie pod Dowbyszem. Oni do brawurowej walki nie rzucali si\u0119. Co prawda,
mieli tylko jedn\u0105 potyczk\u0119 z dowbysk\u0105 policj\u0105. Zgin\u0119\u0142o w\u00f3wczas dwudziestu policjant\u00f3w
i szesnastu partyzant\u00f3w, i to w sytuacji, gdy partyzanci napadli z zaskoczenia. Rozumie pan?
Tak wi\u0119c, partyzanci nie byli zdolni do podj\u0119cia otwartej walki.<\/p>\n\n\n\n
Okres \u201epierestrojki\u201d<\/strong>
W drugiej po\u0142owie lat 80\u00adtych zacz\u0119\u0142a rozwija\u0107 si\u0119 u nas parafia katolicka. Przyjecha\u0142
ksi\u0105dz Fitko, odprawi\u0142 pierwsz\u0105 msz\u0119. Po nim przyjecha\u0142 ksi\u0105dz Aleksander Milewski.
I zacz\u0119\u0142o tu kipie\u0107. Ludzie \u017c\u0105dali ko\u015bcio\u0142a. Chcieli wybudowa\u0107 ko\u015bci\u00f3\u0142. Bardzo d\u0142ugo w\u0142adze
sprzeciwia\u0142y si\u0119 temu ale w ko\u0144cu wydzieli\u0142y na ten cel dzia\u0142k\u0119 i dali pozwolenie na budow\u0119
ko\u015bcio\u0142a. W 1995 roku budowa ko\u015bcio\u0142a zosta\u0142a zako\u0144czona. Od razu zorganizowano przy
ko\u015bciele nauczanie j\u0119zyka polskiego.
Ja w tym czasie, od osiemdziesi\u0105tego pi\u0105tego, a\u017c po dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105ty pierwszy rok
mieszka\u0142em w \u017bytomierzu. By\u0142em tam du\u017c\u0105 \u201eszych\u0105\u201d, bo mia\u0142em stanowisko naczelnika
przemys\u0142u piekarniczo\u00admi\u0119snego w obwodzie \u017cytomierskim. Podlega\u0142o mi dwadzie\u015bcia
osiem piekarni, szesna\u015bcie masarni, czterna\u015bcie wytw\u00f3rni w\u00f3d gazowanych, cztery zak\u0142ady
konserwowo\u00adsuszarnicze oraz trzy kombinaty przetw\u00f3rstwa spo\u017cywczego. I ja tym wszystkim kierowa\u0142em przez sze\u015b\u0107 lat. Ale kiedy rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 pierestrojka, to zrozumia\u0142em, \u017ce
wszystko to p\u00f3jdzie na marne. Dlatego w 1991 roku dobrowolnie zrzek\u0142em si\u0119 tego
stanowiska. Przekaza\u0142em zarz\u0105dzanie swemu zast\u0119pcy i powr\u00f3ci\u0142em do Dowbysza na
stanowisko dyrektora miejscowej piekarni, kt\u00f3re wcze\u015bniej zajmowa\u0142em przed przeniesie\u00adniem do \u017bytomierza.
Pracuj\u0105c na tym stanowisku mia\u0142em mo\u017cno\u015b\u0107 pomaga\u0107 w budowie ko\u015bcio\u0142a. Wraz
z ksi\u0119dzem Aleksandrem organizowa\u0142em zbi\u00f3rk\u0119 funduszy. Moja rodzina du\u017co w tym
dziele pomog\u0142a. Jak przeliczy\u0107 to na hrywny, to przekazali\u015bmy na budow\u0119 ko\u015bcio\u0142a gdzie\u015b
do stu tysi\u0119cy hrywien. Zorganizowali\u015bmy sto\u0142\u00f3wk\u0119 dobroczynn\u0105, w kt\u00f3rej karmili\u015bmy
gdzie\u015b od 40 do 60 os\u00f3b. Z mojego przedsi\u0119biorstwa przekazywa\u0142em dla przyko\u015bcielnej
sto\u0142\u00f3wki wszystko, co mog\u0142em: a to worek m\u0105ki, a to worek cukru, a to na \u015bwi\u0119to Matki
Bo\u017cej Fatimskiej trzeba by\u0142o da\u0107 parafii pieczywo dla pielgrzym\u00f3w, i tak dalej. Ca\u0142y czas tak
dawa\u0142em, dop\u00f3ki ksi\u0105dz Aleksander nie przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do \u0141ucka. Ale przybyli inni ksi\u0119\u017ca i oni
troch\u0119 inaczej ustawili dzia\u0142alno\u015b\u0107 parafii. Oni wi\u0119cej zwracali uwag\u0119 nie tyle na sprawy
materialne, nie tyle na rozw\u00f3j ko\u015bcio\u0142a jako obiektu fizycznego \u00ad a bardziej na ko\u015bci\u00f3\u0142
w sercu, w duszy, na rozw\u00f3j duchowy parafian. Rozumie pan? Rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 organizowanie r\u00f3\u017cnych imprez religijnych: festiwale maryjnej pie\u015bni, r\u00f3\u017cne konkursy, wystawy,
pielgrzymki. Jak powiedzia\u0142 \u015bwi\u0119ty Stefan, w \u015bcianach nie ma Boga \u2013 on powinien by\u0107
w sercu. Je\u015bli Boga nie ma w sercu, to je\u015bli nawet na ka\u017cdym metrze \u015bciany powiesisz ikon\u0119,
to i tak on tam si\u0119 nie pojawi.<\/p>\n\n\n\n
Nauczanie j\u0119zyka polskiego<\/strong>
Zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce j\u0119zyk polski w Dowbyszu nie jest nauczany, tak jak trzeba. Ja ju\u017c
w tym czasie by\u0142em prezesem miejscowego polskiego towarzystwa. No wi\u0119c napisa\u0142em list
do polskiego konsula generalnego w Kijowie, a by\u0142 nim w\u00f3wczas Eugeniusz Panek, \u017ce potrzebna nam jest nauczycielka j\u0119zyka polskiego. I on, razem z konsulem Eugeniuszem
Jab\u0142o\u0144skim, przywi\u00f3z\u0142 nam wspania\u0142\u0105 nauczycielk\u0119 od polskiego \u00ad Jolant\u0119 Prach\u0119. I dzi\u0119ki
temu zapocz\u0105tkowali\u015bmy w miejscowej szkole nauk\u0119 j\u0119zyka polskiego \u00ad od pierwszej do
czwartej klasy. Wiedzieli\u015bmy jednak, \u017ce na woluntariuszach daleko nie zajedziemy. Wybrali\u015bmy wi\u0119c dwie tutejsze dziewczyny i wys\u0142ali\u015bmy je na uniwersytet do Lublina, na studia
pedagogiczne z j\u0119zyka polskiego. Ta przywieziona do nas nauczycielka popracowa\u0142a przez
dwa lata i powr\u00f3ci\u0142a do Polski. Na jej miejsce przyjecha\u0142a z Polski druga nauczycielka \u2013 Irena
Mereznik. Za\u0142atwili\u015bmy w\u00f3wczas u w\u0142adz rejonowych, \u017ceby j\u0119zyk polski by\u0142 w naszej szkole nauczany nie tylko jako przedmiot fakultatywny, ale w\u0142a\u015bnie jako przedmiot obowi\u0105zkowy, i to od pierwszej do dziesi\u0105tej klasy. Najpierw j\u0119zyk polski, potem historia Polski i geografia Polski.
Nasz budynek szko\u0142y by\u0142 ju\u017c zniszczony i stary, zbudowany w 1929 roku. Za jednego
z dyrektor\u00f3w szko\u0142a zosta\u0142a wi\u0119c rozebrana i mia\u0142a zosta\u0107 zbudowana nowa. Ale budowy
nowej szko\u0142y nie rozpocz\u0119to przez pi\u0119\u0107 kolejnych lat. Dzieci uczy\u0142y si\u0119 w tymczasowo
przystosowanych pomieszczeniach. Wreszcie rozpocz\u0119to budow\u0119 nowej szko\u0142y \u2013 to by\u0142 rok
1995\u00adty. I wtedy przyjecha\u0142 do mnie szef administracji rejonowej i powiedzia\u0142, \u017ce nie ma na
budow\u0119 szko\u0142y dosy\u0107 \u015brodk\u00f3w i \u017cebym postara\u0142 si\u0119 aby pomog\u0142a w tym Polska. Pojecha\u0142em
wi\u0119c do Kijowa, do pani Ni\u017cy\u0144skiej, kt\u00f3ra by\u0142a zast\u0119pc\u0105 prezesa Federacji Organizacji
Polskich na Ukrainie, i poprosi\u0142em j\u0105 o pomoc w staraniach. Ona da\u0142a mi adresy polskich
instytucji i ja napisa\u0142em listy z pro\u015bb\u0105 o pomoc. Spotka\u0142em si\u0119 te\u017c w \u017bytomierzu z senatorem
polskim, Adamem Struzikiem i zaprosi\u0142em go do Dowbysza. On przyjecha\u0142, zobaczy\u0142 jaka
jest sytuacja i zdecydowa\u0142, \u017ce Polska powinna nam pom\u00f3c. My prosili\u015bmy o 700 tysi\u0119cy
dolar\u00f3w ale w Polsce by\u0142a akurat wielka pow\u00f3d\u017a, to by\u0142y lata 95\u00ad96. Dostali\u015bmy jednak 300 tysi\u0119cy dolar\u00f3w i w ten spos\u00f3b pomogli\u015bmy w\u0142adzom rejonowym w budowie szko\u0142y. Ale ja
w\u00f3wczas poradzi\u0142em stronie polskiej aby w umowie z w\u0142adzami ukrai\u0144skimi umie\u015bci\u0142y
zapis, i\u017c pomoc ta b\u0119dzie udzielona tylko pod warunkiem, \u017ce w nowej szkole b\u0119dzie prowadzona nauka j\u0119zyka polskiego. I rzeczywi\u015bcie, w umowie prezes Wsp\u00f3lnoty Polskiej zapisa\u0142,
\u017ce warunkiem pomocy finansowej jest nauczanie w szkole j\u0119zyka polskiego oraz \u017ceby dyrektor szko\u0142y lub co najmniej jego zast\u0119pca by\u0142 polskiego pochodzenia. Strona ukrai\u0144ska
przyj\u0119\u0142a te warunki i na dyrektora oraz zast\u0119pc\u0119 wybra\u0142a osoby polskiego pochodzenia.
Nowa szko\u0142a zosta\u0142a oddana do u\u017cytku w 1997 roku. S\u0105 dwie polskie klasy, gdzie j\u0119zyk
polski jest nauczany obowi\u0105zkowo. Historia Polski i geografia Polski te\u017c oczywi\u015bcie po
polsku, no i nauczanie j\u0119zyka polskiego w tych dw\u00f3ch pionach klasowych od pierwszej do
dziesi\u0105tej klasy. Wszystkie inne przedmioty po ukrai\u0144sku. Aktualnie w naszej szkole uczy
si\u0119 780 dzieci, a z nich oko\u0142o 380 uczy si\u0119 w polskich klasach. Sporo naszych dzieci jest
stypendystami \u201eSemper Polonia\u201d, a kilkoro wyjecha\u0142o do szk\u00f3\u0142 w Polsce na podstawie programu \u201eJan Paderewski\u201d. Gda\u0144ska fundacja o\u015bwiatowa pomog\u0142a nam i przyj\u0119\u0142a sze\u015bcioro
naszych uczni\u00f3w, kt\u00f3rzy ju\u017c uko\u0144czyli liceum w Gda\u0144sku i dostali si\u0119 na studia w Krakowie, we Wroc\u0142awiu i w Warszawie.
Czy mam nadziej\u0119, \u017ce oni po studiach powr\u00f3c\u0105 do Dowbysza? Niestety, nie s\u0105dz\u0119, \u017ce wr\u00f3c\u0105.<\/p>\n\n\n\n