{"id":8828,"date":"2025-12-04T22:33:00","date_gmt":"2025-12-04T22:33:00","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/?p=8828"},"modified":"2026-01-14T22:43:42","modified_gmt":"2026-01-14T22:43:42","slug":"stefan-kuriata","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/stefan-kuriata\/","title":{"rendered":"Stefan Kuriata"},"content":{"rendered":"<p><strong>Historia polskiej wioski Dowbysz na \u017cytomierszczy\u017anie.<br>Wspomnienia Stefana Kuriaty \u2013 prezesa Polskiego Towarzystwa w Dowbyszu.<\/strong><\/p>\n\n\n\n<p><br>Dowbysz wyzwolili pierwszego stycznia w 44 roku. Ojca powo\u0142ano w szeregi Armii<br>Czerwonej. By\u0142 na froncie. Zosta\u0142 ranny pod Warszaw\u0105, na Wi\u015ble. Le\u017ca\u0142 w polskim szpitalu<br>wojskowym. Po wyzdrowieniu jeszcze s\u0142u\u017cy\u0142 przez rok. W 46 roku demobilizowa\u0142 si\u0119<br>i powr\u00f3ci\u0142 tu, do Dowbysza, gdzie pracowa\u0142 w redakcji gazety \u201eStaliniec\u201d. Wszystko sz\u0142o<br>dobrze, ci\u0119\u017cko pracowa\u0142, mieli\u015bmy swoje gospodarstwo, konie, budynek. Jednak pewnego<br>pi\u0119knego dnia m\u00f3j starszy brat przyszed\u0142szy do szko\u0142y przywita\u0142 si\u0119 z uczniami po polsku:<br>powiedzia\u0142 g\u0142o\u015bno \u201eDzie\u0144 dobry\u201d. I tego samego dnia zosta\u0142 wyrzucony ze szko\u0142y za<br>\u201enacjonalistyczny nastr\u00f3j\u201d. A by\u0142 ju\u017c w dziesi\u0105tej klasie. Gdy ojciec przyszed\u0142 do domu, to<br>nie by\u0142o brata. Ba\u0142 si\u0119 reakcji ojca i uciek\u0142. No wi\u0119c ojciec zbi\u0142 mnie gro\u017c\u0105c: \u201ezabij\u0119, je\u015bli i ty<br>b\u0119dziesz rozmawia\u0142 po polsku. Nie chc\u0119, \u017ceby nas wywie\u017ali na Sybir\u201d. I tak j\u0119zyk polski<br>zosta\u0142 w naszym domu zakazany. Mogli\u015bmy m\u00f3wi\u0107 tylko po rosyjsku i po ukrai\u0144sku.<br>A zacz\u0119li\u015bmy rozmawia\u0107 po polsku dopiero w 90 roku. Tak wi\u0119c, wcze\u015bniej bito mnie za to,<br>\u017ce po polsku rozmawia\u0142em \u2013 a teraz dostaje mi si\u0119 za to, \u017ce po polsku nie m\u00f3wi\u0119. Co mam<br>robi\u0107, kto mi poradzi? Mo\u017ce kto\u015b w Polsce podpowie mi, co robi\u0107? I zarzucaj\u0105 mi, \u201eczemu<br>pan nie m\u00f3wi dobrze po polsku?\u201dPami\u0119tam i wiem, \u017ce pradziad, Stanis\u0142aw Kuriata, by\u0142 <\/p>\n\n\n\n<p>wojskowym urz\u0119dnikiem. Potem, podczas rewolucji, m\u00f3j dziadek tak\u017ce by\u0142 wojskowym.<br>Tato urodzi\u0142 si\u0119 w 1900 roku. On tak\u017ce nazywa\u0142 si\u0119 Kuriata Stanis\u0142aw, Antonowicz. By\u0142<br>oddany na s\u0142u\u017cb\u0119 do carskiej armii ale kiedy zacz\u0119\u0142a si\u0119 rewolucja w 17 roku, bolszewicki<br>przewr\u00f3t, m\u00f3j tato opu\u015bci\u0142 wojskow\u0105 uczelni\u0119 i powr\u00f3ci\u0142 do Dowbysza aby by\u0107 razem<br>z rodzicami. M\u00f3j dziadek, Kuriata Antoni, Paw\u0142owicz, w tym czasie by\u0142 w austriackim<br>obozie jenieckim. Gdy powr\u00f3ci\u0142 z niewoli w 20 roku, w Dowbyszu by\u0142a ju\u017c ustanowiona<br>w\u0142adza radziecka. Oni ukryli fakt, \u017ce byli oficerami carskiej armii i d\u0142ugo ukrywali si\u0119 na<br>folwarku. Tam nie pokazywali si\u0119 i z czasem zatar\u0142o si\u0119 w pami\u0119ci ludzi, \u017ce oni byli carskimi<br>oficerami.<\/p>\n\n\n\n<p><br><strong>Autonomiczny rejon \u201eMarchlewszczyzna\u201d<\/strong><br>Po ustanowieniu bolszewickiej w\u0142adzy na tych terenach, zosta\u0142a stworzona wielka,<br>pot\u0119\u017cna baza materialno\u00adtechniczna. Zbudowano wszystkie budynki administracyjne:<br>szpital, szko\u0142a, biblioteka, siedziba Rady Wiejskiej, oddzia\u0142 rejonowy partii, zarz\u0105d rejonu.<br>Wyremontowano te\u017c miejscow\u0105 fabryk\u0119 porcelany. Za bolszewik\u00f3w, w latach 25\u00ad30, funkcjonowa\u0142a ca\u0142a infrastruktura. Jednak w 29 roku rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 kolektywizacja. I kiedy w innych obwodach wst\u0105pi\u0142o do ko\u0142choz\u00f3w 50\u00ad60 procent mieszka\u0144c\u00f3w, to na terytorium<br>Marchlewszczyzny wst\u0105pi\u0142o tylko 5\u00ad6 procent. A by\u0142y takie wioski u nas, gdzie w og\u00f3le nikt<br>nie wst\u0105pi\u0142 do ko\u0142choz\u00f3w. Przyczyni\u0142 si\u0119 do tego Ko\u015bci\u00f3\u0142 rzymsko\u00adkatolicki, prowadz\u0105c<br>w\u015br\u00f3d wiernych wielk\u0105 akcj\u0119 u\u015bwiadamiania, \u017ce kolektywne gospodarstwo jest szkodliwe<br>i nie przyniesie niczego dobrego. I za to zreszt\u0105 Ko\u015bci\u00f3\u0142 mia\u0142 p\u00f3\u017aniej drogo zap\u0142aci\u0107. W Dowbyszu, stanowi\u0105cym w\u00f3wczas stolic\u0119 rejonu Marchlewskiego, w 34 roku zosta\u0142 aresztowany<br>ksi\u0105dz Welik. By\u0142 on wi\u0119ziony do 38 roku \u2013 a w czterdziestym pierwszym zosta\u0142 rozstrzelany w \u017cytomierskim wi\u0119zieniu. I wi\u0119cej ksi\u0119\u017cy ju\u017c tutaj nie by\u0142o. Bolszewicy zn\u0119cali si\u0119 nad<br>katolikami, jak tylko mogli. Mam dokumenty potwierdzaj\u0105ce to zn\u0119canie si\u0119 \u2013 jak chodzili<br>po domach, szukali \u015bwi\u0119tych obraz\u00f3w i krzy\u017cy, szukali religijnych ksi\u0105\u017cek. I wszystko to<br>palono. By\u0142y takie agit\u00adbrygady, kt\u00f3re to wszystko niszczy\u0142y.<br>Wr\u00f3\u0107my jednak do kolektywizacji. Nasz rejon Marchlewski by\u0142 na szarym ko\u0144cu<br>z punktu widzenia udzia\u0142u w kolektywizacji. Bolszewicy gdzie\u015b powynajdywali takich<br>osobnik\u00f3w, kt\u00f3rzy pomimo polskiego pochodzenia wst\u0105pili do ko\u0142choz\u00f3w i chodzili po<br>domach, zabierali dobytek, zn\u0119cali si\u0119 nad lud\u017ami i poprzez t\u0119 przemoc, zastraszenie,<br>wci\u0105gali niekt\u00f3rych do ko\u0142choz\u00f3w. Jednak pomimo wszystko, nasza spo\u0142eczno\u015b\u0107 \u2013 a Polacy<br>stanowili tu w\u00f3wczas 98 procent mieszka\u0144c\u00f3w \u2013 przeciwstawia\u0142a si\u0119 temu. Polscy mieszka\u0144cy walczyli jak mogli ale nie wiedzieli, co ich czeka w niedalekiej przysz\u0142o\u015bci. To by\u0142a ich<br>wielka tragedia.<br>Chcia\u0142bym tu podkre\u015bli\u0107 taki charakterystyczny szczeg\u00f3\u0142. Ot\u00f3\u017c, w tym czasie, gdzie\u015b<br>w 24 roku, odrodzi\u0142a si\u0119 spo\u017cywcza kooperacja w ramach systemu bolszewickiego. Po<br>polsku to \u201esp\u00f3\u0142dzielnia spo\u017cywc\u00f3w\u201d. Odrodzi\u0142a si\u0119 i do tej sp\u00f3\u0142dzielni spo\u017cywc\u00f3w Polacy<br>bardziej wst\u0119powali ani\u017celi do ko\u0142choz\u00f3w. Oni wnosili do sp\u00f3\u0142dzielni swoje area\u0142y i za to<br>otrzymywali towary. I na przyk\u0142ad, kto nie by\u0142 cz\u0142onkiem takiej spo\u017cywczej kooperacji, to<br>nie m\u00f3g\u0142 kupi\u0107 chleba, bo by\u0142 wprowadzony system kartkowy. Zaraz panu poka\u017c\u0119 tak\u0105<br>ksi\u0105\u017ceczk\u0119 systemu kartkowego, z kt\u00f3rej wyrywa\u0142o si\u0119 kupony na mi\u0119so, chleb, cukier,<br>i wszystko inne. I gdy w innych obwodach, na przyk\u0142ad w charkowskim, donieckim,<br>winnickim, po\u0142tawskim, do tych sp\u00f3\u0142dzielni spo\u017cywczych wst\u0119powa\u0142o tylko 5\u00ad6 procent, to<br>nasi Polacy byli tak sprytni, \u017ce do sp\u00f3\u0142dzielni wst\u0105pi\u0142o a\u017c 70 procent mieszka\u0144c\u00f3w. Prawie  wszyscy doro\u015bli mieszka\u0144cy autonomicznego rejonu Marchlewskiego wst\u0105pili do sp\u00f3\u0142dzielni<br>spo\u017cywc\u00f3w, bo oni zrozumieli, \u017ce pieni\u0105dze s\u0105 nic nie warte, bo za nie towaru nie kupisz.<br>A jak jeste\u015b cz\u0142onkiem spo\u017cywczej kooperacji, to za kartki dostaniesz towar w sklepach<br>sp\u00f3\u0142dzielczych. Natomiast nikt z Polak\u00f3w nie chcia\u0142 przy\u0142\u0105cza\u0107 si\u0119 do ko\u0142choz\u00f3w \u2013 a\u017c do 35<br>roku.<br>W latach 33\u00ad35 u nas w Dowbyszu i okolicy by\u0142o trzy tysi\u0105ce indywidualnych gospodarstw rolnych. Do 37 roku wszystkie te trzy tysi\u0105ce gospodarstw zosta\u0142o si\u0142\u0105 w\u0142\u0105czonych<br>do ko\u0142chozu. Rozbierano budynki gospodarcze i ca\u0142y inwentarz zwo\u017cono do ko\u0142chozu.<br>Stuacja by\u0142a bez wyj\u015bcia i wszyscy musieli przyst\u0105pi\u0107 do kolektywnego gospodarstwa, poniewa\u017c rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 represje.<br>Wcze\u015bniej, w latach 32\u00ad33 du\u017co szkody w naszym rejonie Marchlewskim spowodowa\u0142<br>g\u0142odom\u00f3r. Co prawda, w samym Marchlewsku takiego wielkiego g\u0142odu si\u0119 nie odczuwa\u0142o.<br>A to z tej prostej przyczyny, \u017ce ogromna wi\u0119kszo\u015b\u0107 gospodarzy nie przyst\u0105pi\u0142a do ko\u0142chozu<br>i oni mieli na swojej ziemi jakie\u015b urodzaje. Mieli mo\u017cliwo\u015b\u0107 przechowa\u0107 swoje zbo\u017ce, sw\u00f3j<br>chleb, swoj\u0105 fasol\u0119. A ci, kt\u00f3rzy \u017cyli w miastach albo w osiedlach miejskiego typu, tam spec<br>brygady bolszewik\u00f3w wsz\u0119dzie wyszukiwa\u0142y zapasy \u017cywno\u015bci \u2013 w ziemi, w gnojowisku,<br>w domostwach, pod pod\u0142og\u0105, w podw\u00f3jnych \u015bcianach. Wszystko obstukiwali, znajdowali<br>i zabierali. W swoim archiwum mam zeznania \u015bwiadk\u00f3w g\u0142odomoru. Wszystko to mam<br>u siebie. Kontynuuj\u0105c t\u0119 kwesti\u0119, dlaczego dowbyszanie prze\u017cyli g\u0142odom\u00f3r, trzeba<br>powiedzie\u0107, \u017ce funkcjonowa\u0142a tutaj fabryka porcelany. Ot\u00f3\u017c, w fabryce by\u0142a sto\u0142\u00f3wka, gdzie<br>pracownicy mogli si\u0119 po\u017cywi\u0107. A jaki by to nie by\u0142 ojciec albo matka, to w zawini\u0105tku<br>przynosili do domu troch\u0119 tej kaszy czy kawa\u0142ek chleba. Poza tym pracowa\u0142a piekarnia,<br>kt\u00f3ra za talony wydawa\u0142a chleb cz\u0142onkom sp\u00f3\u0142dzielni spo\u017cywczej, do kt\u00f3rej miejscowi<br>Polacy masowo wst\u0105pili. Ale do Dowbysza przybywali obcy ludzie z innych okolic i oni<br>umierali po prostu na ulicach. By\u0142a u nas specjalna brygada, kt\u00f3ra zbiera\u0142a umar\u0142ych<br>i zwozi\u0142a na uroczysko Adamk\u00f3w, gdzie ich chowano. Mam zapisane na dysku relacje<br>\u015bwiadk\u00f3w, dowbyszan, kt\u00f3rzy opowiadaj\u0105 jak w\u00f3wczas zbierano z ulic na wp\u00f3\u0142 jeszcze<br>\u017cywych ludzi i zwo\u017cono ich do Adamkowa. Pojedziemy na to cmentarzysko i pan zobaczy<br>to miejsce, gdzie ich pochowano.<br>Og\u00f3lnie bior\u0105c, tutejsi Polacy wzgl\u0119dnie dobrze przetrzymali okres g\u0142odomoru.<br>Wed\u0142ug oficjalnej statystyki zmar\u0142o z g\u0142odu tylko sze\u015b\u0107dziesi\u0119ciu mieszka\u0144c\u00f3w. W innych<br>okolicach zdarza\u0142y si\u0119 nawet, zw\u0142aszcza w po\u0142udniowej cz\u0119\u015bci rejonu, przypadki<br>ludo\u017cerstwa, gdy rodzice zjadali zmar\u0142e z g\u0142odu dzieci. Jak trzeba, to mog\u0119 poda\u0107 nazwiska.<br>By\u0142y takie fakty, \u017ce rodzice nie wytrzymywali psychicznie, zamykali swoje dzieci w chacie,<br>podpalali domostwo i sami rzucali si\u0119 w ogie\u0144. W wiosce Niwna, gospodarz z trojgiem<br>dzieci, w sytuacji bez wyj\u015bcia, podpali\u0142 dom z dzie\u0107mi i \u017con\u0105 a potem sam wskoczy\u0142 w ogie\u0144.<br>Wcze\u015bniej je\u017adzi\u0142 z pro\u015bb\u0105 o pomoc do w\u0142adz rejonowych ale rejon w niczym mu nie<br>dopom\u00f3g\u0142. Mam du\u017co dokument\u00f3w na temat wielkiego g\u0142odu.<br>Gdy tworzono autonomiczny rejon \u201eMarchlewszczyzny\u201d, to liczy\u0142 on ponad 42<br>tysi\u0105ce ludzi. Potem, od 35 roku, rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 represje. Do 38 roku wywieziono z naszych<br>wiosek na Sybir 16 tysi\u0119cy Polak\u00f3w. Na ich miejsce przys\u0142ali \u201ego\u0142odra\u0144c\u00f3w\u201d \u2013 z obwodu<br>charkowskiego, donieckiego, po\u0142tawskiego i jeszcze z jakich\u015b innych obwod\u00f3w.<br>W pozosta\u0142ych po Polakach domach kwaterowano te\u017c demobilizowanych \u017co\u0142nierzy, kt\u00f3rzy<br>ods\u0142u\u017cyli ju\u017c sw\u00f3j okres s\u0142u\u017cby wojskowej. Dawano im pomoc materialn\u0105 i osiedlano<br>w budynkach po zes\u0142anych Polakach. Na przyk\u0142ad u pana Karpi\u0144skiego skonfiskowano <\/p>\n\n\n\n<p>budynek, rodzin\u0119 zes\u0142ano, a w budynku osiedlono \u201eczerwono\u00adarmijc\u00f3w\u201d gdzie\u015b z obwodu<br>po\u0142tawskiego. Rozumie pan? To byli ludzie, jacy nie byli przyzwyczajeni do pracy<br>w gospodarstwie. W owym czasie nie znane by\u0142o takie ukrai\u0144skie s\u0142owo \u201ebom\u017c\u201d\u00ad ale to by\u0142y<br>w\u0142a\u015bnie takie bolszewickie \u201ebom\u017ce\u201d, kt\u00f3rzy nie chcieli pracowa\u0107 i w\u00f3dka by\u0142a u nich na<br>pierwszym planie, a praca w gospodarstwie \u00ad na ostatnim.<br>To by\u0142y straszne czasy. To by\u0142y takie straszne czasy, \u017ce nie da si\u0119 ich panu opowiedzie\u0107. Zabierano ludzi w \u015brodku nocy, wywo\u017cono do \u017bytomierza i bezpodstawnie<br>rozstrzeliwano. Mego dziadka po linii matki, Rafa\u0142a Domalewskiego, oskar\u017cono, \u017ce jest<br>polskim szpiegiem. On nie umia\u0142 czyta\u0107 i pisa\u0107. Co on m\u00f3g\u0142 szpiegowa\u0107? Za to mia\u0142 w swoim gospodarstwie 4 wo\u0142y, trzy pary koni i 5 hektar\u00f3w ziemi. Rozumie pan? On ci\u0119\u017cko<br>pracowa\u0142 uprawiaj\u0105c ziemi\u0119. Mia\u0142 \u017con\u0119 i wychowywa\u0142 dzieci. A oni go oskar\u017cyli, \u017ce jest<br>polskim szpiegiem.<\/p>\n\n\n\n<p><br><strong>Likwidacja \u201eMarchlewszczyzny\u201d<\/strong><br>W 35 roku zlikwidowano polski narodowy autonomiczny Rejon Marchlewski<br>i w Dowbyszu rozpocz\u0119\u0142y si\u0119 czarne dni. Bardzo wielu Polak\u00f3w zes\u0142ano lub rozstrzelano \u2013<br>a ich jedyn\u0105 win\u0105 by\u0142o to, \u017ce byli Polakami. S\u0142owo \u201eDzie\u0144 dobry\u201d albo \u201eNiech b\u0119dzie<br>pochwalony\u201d \u2013 to by\u0142y s\u0142owa przynosz\u0105ce \u015bmier\u0107. Dla w\u0142adz to by\u0142a \u201eantysowiecka propaganda\u201d. Je\u015bli chodzi o Ko\u015bci\u00f3\u0142, to pozosta\u0142o w ca\u0142ym obwodzie \u017cytomierskim jedynie 4<br>ko\u015bcio\u0142y i trzech ksi\u0119\u017cy. Ca\u0142a reszta zosta\u0142a zniszczona. Ksi\u0119\u017cy rozstrzeliwano lub zsy\u0142ano do<br>\u0142agr\u00f3w, a ko\u015bcio\u0142y zamykano, robiono w nich magazyny, kluby lub warsztaty. To by\u0142o straszne.<br>Z samego Dowbysza rozstrzelano 170 m\u0119\u017cczyzn. Rozstrzelano ich w r\u00f3\u017cnych<br>miastach: w Doniecku, w Charkowie ale najwi\u0119cej w \u017bytomierzu. Mam pe\u0142ny spis tych<br>rozstrzelanych Polak\u00f3w. Przygotowujemy teraz tak\u0105 tablic\u0119 pami\u0119ci ofiar stalinowskich<br>represji. Wypiszemy na niej wszystkie nazwiska. Nie tak og\u00f3lnie, \u017ce u nas rozstrzelano 170<br>m\u0119\u017cczyzn. Nie. To b\u0119dzie po familii, z nazwiskami. Arabski, Domalewski, Bagi\u0144ski, i tak<br>dalej, w latach 35\u00ad37 aresztowani i rozstrzelani. I takich nazwisk jest 170. Chcemy ich nazwiska uwieczni\u0107.<br>Podam panu jeszcze taki ciekawy przyk\u0142ad. Po rewolucji, przys\u0142ano tutaj przyby\u0142ego<br>z Polski cz\u0142owieka, kt\u00f3ry pracowa\u0142 tu jako milicjant, dzielnicowy inspektor. Pewnego razu<br>przyszed\u0142 do domu, po\u0142o\u017cy\u0142 pistolet na stole i poszed\u0142 zajmowa\u0107 si\u0119 gospodarstwem. Jego<br>mniejszy syn wzi\u0105\u0142 ten pistolet, nacisn\u0105\u0142 na spust i przypadkowo trafi\u0142 starszego brata, rani\u0105c<br>go w szcz\u0119k\u0119. Ojca zwolnili z milicji, a po dw\u00f3ch latach, w 35 roku, aresztowali i rozstrzelali.<br>Ale nie za to, \u017ce nieostro\u017cnie obchodzi\u0142 si\u0119 z broni\u0105, lecz za to, \u017ce by\u0142 jakoby polskim<br>szpiegiem. I gdy niedawno jego wnuczka chcia\u0142a otrzyma\u0107 Kart\u0119 Polaka, to ona nie mog\u0142a<br>dowie\u015b\u0107 konsulowi Sawickiemu, \u017ce ma polskie pochodzenie. A to dlatego, \u017ce jej ojciec<br>i matka, po tamtej tragedii, od razu zapisali si\u0119 jako Ukrai\u0144cy. I ich dzieci ju\u017c byli jako<br>Ukrai\u0144cy. No wi\u0119c ja pojecha\u0142em do archiwum S\u0142u\u017cby Bezpiecze\u0144stwa Ukrainy i wzi\u0105\u0142em<br>dokument, gdzie jej dziadka, Ignacego Twardowskiego, oskar\u017cono jako polskiego szpiega.<br>Przekaza\u0142em ten dokument Komisji i dzi\u0119ki temu ta wnuczka otrzyma\u0142a Kart\u0119 Polaka. Ona<br>by\u0142a taka uradowana. Bo jak ona mog\u0142a udowodni\u0107, \u017ce jest Polk\u0105, \u017ce ma polskie pochodzenie? Chodzi do ko\u015bcio\u0142a, czyta i pisze po polsku, a w dokumentach ma napisane \u2013 Ukrainka. Rozumie pan? Ona by\u0142a taka szcz\u0119\u015bliwa. U nas 150 dowbyszan otrzyma\u0142o ju\u017c Kart\u0119 Polaka. Nie dlatego, \u017ceby przenie\u015b\u0107 si\u0119 do Polski \u00ad ale dla poczucia dumy. Ja nie pojad\u0119 do<br>Polski ogl\u0105da\u0107 za darmo te muzea. Ja nie pojad\u0119 tam szuka\u0107 tych kolei, na kt\u00f3re mia\u0142bym 50<br>procent zni\u017cki.<br>Ja nie pojad\u0119. Rozumie pan? Ale ja chc\u0119, \u017ceby moje wnuki wiedzia\u0142y, \u017ce jestem Polakiem, \u017ce mam polskie pochodzenie. I \u017ce oni tak\u017ce s\u0105 Polakami, \u017ce oni te\u017c maj\u0105 polskie<br>pochodzenie.<br>No, Polacy jako\u015b tutaj prze\u017cyli. Pozosta\u0142o gdzie\u015b oko\u0142o 50 procent polskich<br>mieszka\u0144c\u00f3w, a 50 procent wyniszczono. Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 wielka wojna ojczy\u017aniana. Niemiec<br>ruszy\u0142 tutaj, na nas. No, nasi wojowali. Wszyscy ojcowie i dziadkowie wojowali. Jak si\u0119<br>potem niestety okaza\u0142o, \u017ceby nie siedzie\u0107 w niemieckich obozach jenieckich po trzy lata,<br>a siedzie\u0107 w naszych \u0142agrach po pi\u0119tna\u015bcie lat. Rozumie pan? Bo w niemieckim obozie<br>jenieckim wi\u0119cej ni\u017c trzy lata nie siedzia\u0142e\u015b \u2013 albo na wolno\u015b\u0107, albo umierasz. A w naszych<br>\u0142agrach siedzia\u0142o si\u0119 po pi\u0119tna\u015bcie lat, a niekt\u00f3rzy i po dwadzie\u015bcia lat. Oni walczyli \u2013<br>rozumie pan \u2013 a potem szli do wi\u0119zienia, do \u0142agru, na d\u0142ugie pi\u0119tna\u015bcie, dwadzie\u015bcia,<br>a rzadko kiedy tylko na dziesi\u0119\u0107 lat.<\/p>\n\n\n\n<p><br><strong>Pod niemieck\u0105 okupacj\u0105<\/strong><br>Gdy w 41 roku Niemcy przybyli do Dowbysza sz\u00f3stego lipca, to zebrali wszystkich<br>ludzi i wybrali starost\u0119, policj\u0119, wszystko. I przys\u0142ali tu do nas naczelnika \u017candarmerii.<br>Nazywa\u0142 si\u0119 Kocyjan. To by\u0142 do\u015b\u0107 rozumny Niemiec. W pierwszej kolejno\u015bci wszystkich<br>bolszewik\u00f3w i komsomolc\u00f3w wy\u0142apa\u0142 i kaza\u0142 rozstrzela\u0107. \u017bydzi u nas kr\u0119cili si\u0119 jeszcze<br>przez oko\u0142o p\u00f3\u0142 roku. Kto mia\u0142 mo\u017cliwo\u015b\u0107, to uciek\u0142. A kto nie uciek\u0142, to w ko\u0144cu przyszed\u0142<br>rozkaz aby wy\u0142apa\u0107 ich, co do jednego. No i wy\u0142apano ich i rozstrzelano. Wed\u0142ug ksi\u0119gi<br>pami\u0119ci Dowbysza \u2013 trzy osoby. Jednak du\u017co wi\u0119cej \u017byd\u00f3w wy\u0142apano z okolicznych<br>wiosek. Gdzie\u015b oko\u0142o sto do stu dwudziestu \u017byd\u00f3w rozstrzelano w Dowbyszu, tam w lesie<br>sosnowym na uroczysku.<br>Troch\u0119 inaczej by\u0142o z rodzinami \u201epartyzanckimi\u201d. Je\u015bli kto\u015b zwi\u0105zany by\u0142 z partyzantami i Niemcy go nie z\u0142apali, to naczelnik \u017candarmerii Kocyjan rozkaza\u0142, \u017ceby nie<br>czepia\u0107 si\u0119 ich rodzin. I przez okres wojny \u2013 od czterdziestego pierwszego po czterdziesty<br>trzeci rok \u2013 w Dowbyszu nie rozstrzelono ani jednej osoby, ani jednego cz\u0142onka rodziny<br>partyzant\u00f3w.<br>Naczelnik Kocyjan wprowadzi\u0142 te\u017c ostre zasady post\u0119powania policji. Gdy np.<br>policjanci zastrzelili jakiego\u015b mieszka\u0144ca, to naczelnik nakazywa\u0142 wszcz\u0119cie \u015bledztwa.<br>I w\u00f3wczas policjant\u00f3w wsadzano na trzy doby do aresztu, dop\u00f3ki nie zosta\u0142o wyja\u015bnione, na<br>jakiej podstawie oni tego cz\u0142owieka zastrzelili. Rozumie pan? I to w pewnej mierze ocali\u0142o<br>Dowbysz. Ponadto w Dowbyszu pracowa\u0142y wszystkie infrastruktury i przedsi\u0119biorstwa:<br>warsztat szewski, warsztaty wielobran\u017cowe, poczta, telegraf, fabryka porcelany, promkombinat, m\u0142yn, \u0142a\u017ania. Funkcjonowa\u0142a sp\u00f3\u0142dzielnia spo\u017cywc\u00f3w, trzy sklepy i piekarnia.<br>Pracowa\u0142y te\u017c dwa ko\u0142chozy. Wszystko to funkcjonowa\u0142o. Ludzie mieli prac\u0119 i za t\u0119 prac\u0119<br>otrzymywali pieni\u0105dze. A jak mieli pieni\u0105dze, to mogli kupowa\u0107 towary. Z Dowbysza 95<br>os\u00f3b zosta\u0142o zabranych na przymusowe roboty do Niemiec. Wi\u0119kszo\u015b\u0107 z nich powr\u00f3ci\u0142o.<br>Tylko 10 procent nie powr\u00f3ci\u0142o, bo dziewcz\u0119ta powychodzi\u0142y tam za m\u0105\u017c, m\u0119\u017cczy\u017ani<br>po\u017cenili si\u0119. A 90 procent powr\u00f3ci\u0142o tutaj na ziemi\u0119 ojczyst\u0105 i potem bardzo gorzko tego<br>\u017ca\u0142owa\u0142o. <\/p>\n\n\n\n<p><strong>Min\u0119\u0142a wojna<\/strong><br>Rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 odbudowa, tak po naszemu, po komunistycznemu, \u201eludowej gospodarki\u201d. No i rozpocz\u0105\u0142 si\u0119 istny szturm. Do Dowbysza, do naszej fabryki porcelany, do<br>ko\u0142choz\u00f3w, przys\u0142ano bardzo wielu r\u00f3\u017cnych pomocnik\u00f3w partyjnych z Donbasu, z obwodu<br>charkowskiego, z Po\u0142tawy. Co prawda szybko wszystko ruszy\u0142o, ko\u0142chozy zacz\u0119\u0142y pracowa\u0107<br>ale urodzaje by\u0142y bardzo niskie.<br>A moja rodzina? M\u00f3j ojciec w czasie wojny pracowa\u0142 dla podziemia. To znaczy,<br>pracowa\u0142 w niemieckiej \u017candarmerii, realizuj\u0105c zadania organ\u00f3w NKWD. Pracowa\u0142 z nim<br>te\u017c niejaki Apolinary Orczy\u0144ski, kt\u00f3ry by\u0142 naczelnikiem radiow\u0119z\u0142a. Wcze\u015bniej by\u0142 nim za<br>w\u0142adzy radzieckiej, potem za Niemc\u00f3w, a jak Niemcy odeszli, to nadal by\u0142 naczelnikiem<br>radiow\u0119z\u0142a za w\u0142adzy bolszewickiej \u2013 a\u017c do 56 roku, kiedy to przeszed\u0142 na emerytur\u0119. Tak<br>wi\u0119c oni razem z ojcem pracowali za Niemc\u00f3w dla podziemia, zbieraj\u0105c wszelkie informacje,<br>o kt\u00f3re prosi\u0142y miejscowe oddzia\u0142y partyzanckie czy podziemne organy NKWD. Pomagali<br>miejscowym partyzantom, przekazuj\u0105c im bro\u0144, \u017cywno\u015b\u0107, a w szczeg\u00f3lno\u015bci lekarstwa, opatrunki.<br>Ja tylko nie wiem po co im by\u0142y te opatrunki, bo nie s\u0142yszeli\u015bmy, \u017ceby partyzanci,<br>kt\u00f3rzy stacjonowali w lasach pod Dowbyszem, byli gdzie\u015b poranieni czy brali udzia\u0142<br>w walce. No ale medykament\u00f3w bardzo du\u017co im przekazano. Tak naprawd\u0119, partyzanci<br>g\u0142\u00f3wnie zajmowali si\u0119 grabie\u017c\u0105. Mam w swoim archiwum par\u0119set zezna\u0144 \u015bwiadk\u00f3w, kt\u00f3rzy<br>za\u015bwiadczali, \u017ce partyzanci a to wieprzka zabrali, a to krow\u0119, ko\u017cuch, dobytek. Wszystko<br>zabierali. Grabie\u017c i pija\u0144stwo \u00ad to by\u0142o g\u0142\u00f3wnym zaj\u0119ciem sowieckiej partyzantki, kt\u00f3ra<br>chowa\u0142a si\u0119 w lesie pod Dowbyszem. Oni do brawurowej walki nie rzucali si\u0119. Co prawda,<br>mieli tylko jedn\u0105 potyczk\u0119 z dowbysk\u0105 policj\u0105. Zgin\u0119\u0142o w\u00f3wczas dwudziestu policjant\u00f3w<br>i szesnastu partyzant\u00f3w, i to w sytuacji, gdy partyzanci napadli z zaskoczenia. Rozumie pan?<br>Tak wi\u0119c, partyzanci nie byli zdolni do podj\u0119cia otwartej walki.<\/p>\n\n\n\n<p><br><strong>Okres \u201epierestrojki\u201d<\/strong><br>W drugiej po\u0142owie lat 80\u00adtych zacz\u0119\u0142a rozwija\u0107 si\u0119 u nas parafia katolicka. Przyjecha\u0142<br>ksi\u0105dz Fitko, odprawi\u0142 pierwsz\u0105 msz\u0119. Po nim przyjecha\u0142 ksi\u0105dz Aleksander Milewski.<br>I zacz\u0119\u0142o tu kipie\u0107. Ludzie \u017c\u0105dali ko\u015bcio\u0142a. Chcieli wybudowa\u0107 ko\u015bci\u00f3\u0142. Bardzo d\u0142ugo w\u0142adze<br>sprzeciwia\u0142y si\u0119 temu ale w ko\u0144cu wydzieli\u0142y na ten cel dzia\u0142k\u0119 i dali pozwolenie na budow\u0119<br>ko\u015bcio\u0142a. W 1995 roku budowa ko\u015bcio\u0142a zosta\u0142a zako\u0144czona. Od razu zorganizowano przy<br>ko\u015bciele nauczanie j\u0119zyka polskiego.<br>Ja w tym czasie, od osiemdziesi\u0105tego pi\u0105tego, a\u017c po dziewi\u0119\u0107dziesi\u0105ty pierwszy rok<br>mieszka\u0142em w \u017bytomierzu. By\u0142em tam du\u017c\u0105 \u201eszych\u0105\u201d, bo mia\u0142em stanowisko naczelnika<br>przemys\u0142u piekarniczo\u00admi\u0119snego w obwodzie \u017cytomierskim. Podlega\u0142o mi dwadzie\u015bcia<br>osiem piekarni, szesna\u015bcie masarni, czterna\u015bcie wytw\u00f3rni w\u00f3d gazowanych, cztery zak\u0142ady<br>konserwowo\u00adsuszarnicze oraz trzy kombinaty przetw\u00f3rstwa spo\u017cywczego. I ja tym wszystkim kierowa\u0142em przez sze\u015b\u0107 lat. Ale kiedy rozpocz\u0119\u0142a si\u0119 pierestrojka, to zrozumia\u0142em, \u017ce<br>wszystko to p\u00f3jdzie na marne. Dlatego w 1991 roku dobrowolnie zrzek\u0142em si\u0119 tego<br>stanowiska. Przekaza\u0142em zarz\u0105dzanie swemu zast\u0119pcy i powr\u00f3ci\u0142em do Dowbysza na<br>stanowisko dyrektora miejscowej piekarni, kt\u00f3re wcze\u015bniej zajmowa\u0142em przed przeniesie\u00adniem do \u017bytomierza.<br>Pracuj\u0105c na tym stanowisku mia\u0142em mo\u017cno\u015b\u0107 pomaga\u0107 w budowie ko\u015bcio\u0142a. Wraz<br>z ksi\u0119dzem Aleksandrem organizowa\u0142em zbi\u00f3rk\u0119 funduszy. Moja rodzina du\u017co w tym<br>dziele pomog\u0142a. Jak przeliczy\u0107 to na hrywny, to przekazali\u015bmy na budow\u0119 ko\u015bcio\u0142a gdzie\u015b<br>do stu tysi\u0119cy hrywien. Zorganizowali\u015bmy sto\u0142\u00f3wk\u0119 dobroczynn\u0105, w kt\u00f3rej karmili\u015bmy<br>gdzie\u015b od 40 do 60 os\u00f3b. Z mojego przedsi\u0119biorstwa przekazywa\u0142em dla przyko\u015bcielnej<br>sto\u0142\u00f3wki wszystko, co mog\u0142em: a to worek m\u0105ki, a to worek cukru, a to na \u015bwi\u0119to Matki<br>Bo\u017cej Fatimskiej trzeba by\u0142o da\u0107 parafii pieczywo dla pielgrzym\u00f3w, i tak dalej. Ca\u0142y czas tak<br>dawa\u0142em, dop\u00f3ki ksi\u0105dz Aleksander nie przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 do \u0141ucka. Ale przybyli inni ksi\u0119\u017ca i oni<br>troch\u0119 inaczej ustawili dzia\u0142alno\u015b\u0107 parafii. Oni wi\u0119cej zwracali uwag\u0119 nie tyle na sprawy<br>materialne, nie tyle na rozw\u00f3j ko\u015bcio\u0142a jako obiektu fizycznego \u00ad a bardziej na ko\u015bci\u00f3\u0142<br>w sercu, w duszy, na rozw\u00f3j duchowy parafian. Rozumie pan? Rozpocz\u0119\u0142o si\u0119 organizowanie r\u00f3\u017cnych imprez religijnych: festiwale maryjnej pie\u015bni, r\u00f3\u017cne konkursy, wystawy,<br>pielgrzymki. Jak powiedzia\u0142 \u015bwi\u0119ty Stefan, w \u015bcianach nie ma Boga \u2013 on powinien by\u0107<br>w sercu. Je\u015bli Boga nie ma w sercu, to je\u015bli nawet na ka\u017cdym metrze \u015bciany powiesisz ikon\u0119,<br>to i tak on tam si\u0119 nie pojawi.<\/p>\n\n\n\n<p><br><strong>Nauczanie j\u0119zyka polskiego<\/strong><br>Zauwa\u017cyli\u015bmy, \u017ce j\u0119zyk polski w Dowbyszu nie jest nauczany, tak jak trzeba. Ja ju\u017c<br>w tym czasie by\u0142em prezesem miejscowego polskiego towarzystwa. No wi\u0119c napisa\u0142em list<br>do polskiego konsula generalnego w Kijowie, a by\u0142 nim w\u00f3wczas Eugeniusz Panek, \u017ce potrzebna nam jest nauczycielka j\u0119zyka polskiego. I on, razem z konsulem Eugeniuszem<br>Jab\u0142o\u0144skim, przywi\u00f3z\u0142 nam wspania\u0142\u0105 nauczycielk\u0119 od polskiego \u00ad Jolant\u0119 Prach\u0119. I dzi\u0119ki<br>temu zapocz\u0105tkowali\u015bmy w miejscowej szkole nauk\u0119 j\u0119zyka polskiego \u00ad od pierwszej do<br>czwartej klasy. Wiedzieli\u015bmy jednak, \u017ce na woluntariuszach daleko nie zajedziemy. Wybrali\u015bmy wi\u0119c dwie tutejsze dziewczyny i wys\u0142ali\u015bmy je na uniwersytet do Lublina, na studia<br>pedagogiczne z j\u0119zyka polskiego. Ta przywieziona do nas nauczycielka popracowa\u0142a przez<br>dwa lata i powr\u00f3ci\u0142a do Polski. Na jej miejsce przyjecha\u0142a z Polski druga nauczycielka \u2013 Irena<br>Mereznik. Za\u0142atwili\u015bmy w\u00f3wczas u w\u0142adz rejonowych, \u017ceby j\u0119zyk polski by\u0142 w naszej szkole nauczany nie tylko jako przedmiot fakultatywny, ale w\u0142a\u015bnie jako przedmiot obowi\u0105zkowy, i to od pierwszej do dziesi\u0105tej klasy. Najpierw j\u0119zyk polski, potem historia Polski i geografia Polski.<br>Nasz budynek szko\u0142y by\u0142 ju\u017c zniszczony i stary, zbudowany w 1929 roku. Za jednego<br>z dyrektor\u00f3w szko\u0142a zosta\u0142a wi\u0119c rozebrana i mia\u0142a zosta\u0107 zbudowana nowa. Ale budowy<br>nowej szko\u0142y nie rozpocz\u0119to przez pi\u0119\u0107 kolejnych lat. Dzieci uczy\u0142y si\u0119 w tymczasowo<br>przystosowanych pomieszczeniach. Wreszcie rozpocz\u0119to budow\u0119 nowej szko\u0142y \u2013 to by\u0142 rok<br>1995\u00adty. I wtedy przyjecha\u0142 do mnie szef administracji rejonowej i powiedzia\u0142, \u017ce nie ma na<br>budow\u0119 szko\u0142y dosy\u0107 \u015brodk\u00f3w i \u017cebym postara\u0142 si\u0119 aby pomog\u0142a w tym Polska. Pojecha\u0142em<br>wi\u0119c do Kijowa, do pani Ni\u017cy\u0144skiej, kt\u00f3ra by\u0142a zast\u0119pc\u0105 prezesa Federacji Organizacji<br>Polskich na Ukrainie, i poprosi\u0142em j\u0105 o pomoc w staraniach. Ona da\u0142a mi adresy polskich<br>instytucji i ja napisa\u0142em listy z pro\u015bb\u0105 o pomoc. Spotka\u0142em si\u0119 te\u017c w \u017bytomierzu z senatorem<br>polskim, Adamem Struzikiem i zaprosi\u0142em go do Dowbysza. On przyjecha\u0142, zobaczy\u0142 jaka<br>jest sytuacja i zdecydowa\u0142, \u017ce Polska powinna nam pom\u00f3c. My prosili\u015bmy o 700 tysi\u0119cy<br>dolar\u00f3w ale w Polsce by\u0142a akurat wielka pow\u00f3d\u017a, to by\u0142y lata 95\u00ad96. Dostali\u015bmy jednak 300 tysi\u0119cy dolar\u00f3w i w ten spos\u00f3b pomogli\u015bmy w\u0142adzom rejonowym w budowie szko\u0142y. Ale ja<br>w\u00f3wczas poradzi\u0142em stronie polskiej aby w umowie z w\u0142adzami ukrai\u0144skimi umie\u015bci\u0142y<br>zapis, i\u017c pomoc ta b\u0119dzie udzielona tylko pod warunkiem, \u017ce w nowej szkole b\u0119dzie prowadzona nauka j\u0119zyka polskiego. I rzeczywi\u015bcie, w umowie prezes Wsp\u00f3lnoty Polskiej zapisa\u0142,<br>\u017ce warunkiem pomocy finansowej jest nauczanie w szkole j\u0119zyka polskiego oraz \u017ceby dyrektor szko\u0142y lub co najmniej jego zast\u0119pca by\u0142 polskiego pochodzenia. Strona ukrai\u0144ska<br>przyj\u0119\u0142a te warunki i na dyrektora oraz zast\u0119pc\u0119 wybra\u0142a osoby polskiego pochodzenia.<br>Nowa szko\u0142a zosta\u0142a oddana do u\u017cytku w 1997 roku. S\u0105 dwie polskie klasy, gdzie j\u0119zyk<br>polski jest nauczany obowi\u0105zkowo. Historia Polski i geografia Polski te\u017c oczywi\u015bcie po<br>polsku, no i nauczanie j\u0119zyka polskiego w tych dw\u00f3ch pionach klasowych od pierwszej do<br>dziesi\u0105tej klasy. Wszystkie inne przedmioty po ukrai\u0144sku. Aktualnie w naszej szkole uczy<br>si\u0119 780 dzieci, a z nich oko\u0142o 380 uczy si\u0119 w polskich klasach. Sporo naszych dzieci jest<br>stypendystami \u201eSemper Polonia\u201d, a kilkoro wyjecha\u0142o do szk\u00f3\u0142 w Polsce na podstawie programu \u201eJan Paderewski\u201d. Gda\u0144ska fundacja o\u015bwiatowa pomog\u0142a nam i przyj\u0119\u0142a sze\u015bcioro<br>naszych uczni\u00f3w, kt\u00f3rzy ju\u017c uko\u0144czyli liceum w Gda\u0144sku i dostali si\u0119 na studia w Krakowie, we Wroc\u0142awiu i w Warszawie.<br>Czy mam nadziej\u0119, \u017ce oni po studiach powr\u00f3c\u0105 do Dowbysza? Niestety, nie s\u0105dz\u0119, \u017ce wr\u00f3c\u0105.<\/p>\n\n\n\n<p><br><em>Rosyjskoj\u0119zyczne wspomnienia 69-\u00adletniego Stefana Kuriaty nagra\u0142 w Dowbyszu,<br>przet\u0142umaczy\u0142 i opracowa\u0142 \u2013 Jacek Borz\u0119cki<\/em><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><a href=\"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2.png\"><img fetchpriority=\"high\" decoding=\"async\" width=\"1024\" height=\"148\" src=\"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2-1024x148.png\" alt=\"\" class=\"wp-image-8816\" srcset=\"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2-1024x148.png 1024w, https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2-600x87.png 600w, https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2-768x111.png 768w, https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2-18x3.png 18w, https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/wp-content\/uploads\/2026\/01\/PROO-sfinansowano_zestawienie_1_plik_edytowalny_1_KOLOR-2.png 1400w\" sizes=\"(max-width: 1024px) 100vw, 1024px\" \/><\/a><\/figure>","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Wspomnienia Stefana Kuriaty \u2013 prezesa Polskiego Towarzystwa w Dowbyszu<\/p>","protected":false},"author":4,"featured_media":8829,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[33,11],"tags":[],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8828"}],"collection":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/users\/4"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=8828"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8828\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":8831,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/8828\/revisions\/8831"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media\/8829"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=8828"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=8828"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/en\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=8828"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}