{"id":7245,"date":"2023-12-10T08:23:19","date_gmt":"2023-12-10T08:23:19","guid":{"rendered":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/?p=7245"},"modified":"2024-01-03T08:41:12","modified_gmt":"2024-01-03T08:41:12","slug":"jan-soek","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/archiwumwolnosci.pl\/de\/jan-soek\/","title":{"rendered":"Jan So\u0142ek"},"content":{"rendered":"
Wywiad z Janem So\u0142kiem<\/p>\n\n\n\n
Pytanie: -Co sk\u0142oni\u0142o Pana do podj\u0119cia dzia\u0142alno\u015bci opozycyjnej? Jak to si\u0119 zacz\u0119\u0142o?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek<\/strong>: -Zaczn\u0119 mo\u017ce od domu rodzinnego. Ot\u00f3\u017c, od najm\u0142odszych lat pami\u0119tam jak ojciec s\u0142ucha\u0142 Radio \u201eWolna Europa\u201d. Do dzi\u015b wspominam du\u017ce pud\u0142o radioodbiornika, wielometrow\u0105 spiral\u0119 cienkiego miedzianego drutu jako anteny przy \u015bcianie w kuchni i niezapomniany, moduluj\u0105cy z powodu zag\u0142uszania, g\u0142os spiker\u00f3w RWE. By\u0142em najpierw mimowolnym, z czasem jednak coraz bardziej \u015bwiadomym s\u0142uchaczem. Bez w\u0105tpienia wstrz\u0105sn\u0119\u0142y mn\u0105 wydarzenia w grudniu 1970 roku na Wybrze\u017cu. Ojciec by\u0142 w\u00f3wczas w sanatorium, by\u0142em w domu tylko z mam\u0105. Mia\u0142em wtedy 12 lat. Nigdy nie zapomn\u0119 przera\u017cenia i wzburzenia mamy kiedy si\u0119 okaza\u0142o, \u017ce w\u0142adze komunistyczne wys\u0142a\u0142y milicjant\u00f3w i \u017co\u0142nierzy, aby strzelali do bezbronnych ludzi w Gda\u0144sku i Gdyni. To by\u0142 prawdziwy szok. Oczywi\u015bcie, wielki wp\u0142yw wywar\u0142 na mnie, tak jak i na wi\u0119kszo\u015b\u0107 Polak\u00f3w wyb\u00f3r kardyna\u0142a Karola Wojty\u0142y na papie\u017ca i pierwsza pielgrzymka Jana Paw\u0142a II do Polski w czerwcu 1979 r. T\u0142umy rodak\u00f3w na spotkaniach z papie\u017cem i g\u0142oszone przez niego homilie, zw\u0142aszcza ta z Placu Zwyci\u0119stwa w Warszawie z pami\u0119tnym wezwaniem: \u201eNiech zst\u0105pi Duch Tw\u00f3j! I odnowi oblicze ziemi. Tej Ziemi!\u201d Gdy latem 1980 roku zaczyna\u0142y si\u0119 w Polsce strajki, by\u0142em ju\u017c wewn\u0119trznie ukszta\u0142towanym, cho\u0107 jeszcze nie zorganizowanym \u201eelementem antysocjalistycznym\u201d.<\/p>\n\n\n\n -A w kt\u00f3rym momencie w\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 Pan do konkretnej dzia\u0142alno\u015bci?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek<\/strong>: -By\u0142a jesie\u0144 1980 r., zaczyna\u0142 si\u0119 rok akademicki. Vis-a-vis budynku Instytutu Pedagogiki Wy\u017cszej Szko\u0142y Pedagogicznej w Rzeszowie, gdzie studiowa\u0142em, by\u0142 ko\u015bci\u00f3\u0142 p.w. Chrystusa Kr\u00f3la. Kt\u00f3rego\u015b dnia, mi\u0119dzy zaj\u0119ciami, przystan\u0105\u0142em przed parafialn\u0105 tablic\u0105 z og\u0142oszeniami Duszpasterstwa Akademickiego \u201eWieczernik\u201d i akurat spotka\u0142em duszpasterza, ksi\u0119dza Ireneusza Folcika. Porozmawiali\u015bmy, i zaprosi\u0142 mnie na spotkanie do \u201eWieczernika\u201d. Tak zacz\u0119\u0142a si\u0119 moja przyja\u017a\u0144 z ksi\u0119dzem Ireneuszem, oraz aktywno\u015b\u0107 w Duszpasterstwie Akademickim, a p\u00f3\u017aniej w niezale\u017cnym ruchu studenckim.<\/p>\n\n\n\n -W\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 Pan r\u00f3wnie\u017c do dzia\u0142a\u0144 w Niezale\u017cnym Zrzeszeniu Student\u00f3w w WSP. Jakie by\u0142y w\u00f3wczas postawy m\u0142odzie\u017cy studenckiej, Pana koleg\u00f3w i kole\u017canek?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek<\/strong>: – Wi\u0119kszo\u015b\u0107 os\u00f3b w gronie inicjator\u00f3w powstania Niezale\u017cnego Zrzeszenia Student\u00f3w na WSP w Rzeszowie – to by\u0142a m\u0142odzie\u017c wywodz\u0105ca si\u0119 z naszego \u201eWieczernika\u201d, mi\u0119dzy innymi Janek Niemiec (p\u00f3\u017aniejszy ksi\u0105dz biskup diecezji kamieniecko-podolskiej na Ukrainie, niestety ju\u017c nie\u017cyj\u0105cy), Ma\u0142gosia Czernik (Dudek), Leszek Granat (wszyscy z nauczania pocz\u0105tkowego). Nieocenion\u0105 rol\u0119 w powstaniu i p\u00f3\u017aniejszym rozwoju NZS-u odegrali tak\u017ce studenci germanistyki: Wanda Tarnawska i Marek W\u00f3jcik. Trudno by\u0142oby nie wspomnie\u0107 o Radku Wyrzykowskim, kt\u00f3ry studiowa\u0142 na fizyce i by\u0142 wyj\u0105tkowo zaanga\u017cowany w dzia\u0142alno\u015b\u0107 NZS-u. Jego rodzice wyk\u0142adali w naszej uczelni, na wydziale matematyczno-fizycznym, a jako byli \u017co\u0142nierze Armii Krajowej i uczestnicy Powstania Warszawskiego, stanowili dla m\u0142odego pokolenia wzorzec postawy niepodleg\u0142o\u015bciowej. Musz\u0119 te\u017c tu wspomnie\u0107 o moim koledze z Przeworska, Andrzeju Wontorze, a tak\u017ce o Januszu Soboniu, Zenku Fajgerze, i Joli Szafran (dzi\u015b Honkisz). W akademiku, w s\u0105siednim pokoju, w naszej dziesi\u0105tce, mieszka\u0142 pochodz\u0105cy z Warszawy Andrzej Urba\u0144ski, kt\u00f3ry r\u00f3wnie\u017c by\u0142 jednym z organizator\u00f3w NZS-u i w pewnym sensie \u0142\u0105cznikiem naszego \u015brodowiska ze Stolic\u0105. Przywozi\u0142 nam z Warszawy nie tylko nowinki, ale te\u017c wydawnictwa bezdebitowe. Mia\u0142em z nim bezpo\u015bredni kontakt. Co prawda, dzia\u0142aczy NZS-u w\u015br\u00f3d m\u0142odzie\u017cy studiuj\u0105cej by\u0142o na pocz\u0105tku niezbyt wielu, ale warto podkre\u015bli\u0107, \u017ce bardzo ideowych i zaanga\u017cowanych. Z czasem do\u0142\u0105cza\u0142y kolejne osoby i nasza organizacja stopniowo powi\u0119ksza\u0142a si\u0119.<\/p>\n\n\n\n -Jak wspomina Pan dzia\u0142alno\u015b\u0107 waszego NZS-u w tych dw\u00f3ch \u201esolidarno\u015bciowych\u201d latach: 80-81?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek: <\/strong>– 10-go pa\u017adziernika 1980 roku powsta\u0142 na naszej uczelni, jako pierwszy w Rzeszowie, Tymczasowy Komitet Za\u0142o\u017cycielski Niezale\u017cnego Zrzeszenia Student\u00f3w. Z czasem podobne komitety zawi\u0105za\u0142y si\u0119 na Politechnice Rzeszowskiej i w filii Akademii Rolniczej na Zalesiu, za\u015b po kilku miesi\u0105cach r\u00f3wnie\u017c w filii Uniwersytetu Marii Curie-Sk\u0142odowskiej. Mo\u017cna powiedzie\u0107, \u017ce ta studencka mobilizacja by\u0142a pochodn\u0105 wydarze\u0144, kt\u00f3re si\u0119 rozpocz\u0119\u0142y w Polsce po podpisaniu Porozumie\u0144 Sierpniowych 31 VIII 1980 r. i powstaniu NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d – jedynej w krajach bloku sowieckiego organizacji niezale\u017cnej od partii komunistycznej. W tych okoliczno\u015bciach NZS powstawa\u0142 w atmosferze euforii i ch\u0119ci przy\u0142\u0105czenia si\u0119 do naprawy Ojczyzny, do lepszego urz\u0105dzenia Kraju \u2013 co tu m\u00f3wi\u0107 \u2013 zdewastowanego gospodarczo i moralnie przez lata komuny. Mieli\u015bmy ambicj\u0119 by\u0107 m\u0142odzie\u017cow\u0105 awangard\u0105 \u201eS\u201d, zainteresowan\u0105 poszerzaniem wolno\u015bci obywatelskich. Domagali\u015bmy si\u0119 zniesienia cenzury, uwolnienia wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych, jawno\u015bci w \u017cyciu publicznym, prawdy historycznej, zaprzestania indoktrynacji komunistycznej w szko\u0142ach i na uczelniach, zniesienia obowi\u0105zkowego nauczania j\u0119zyka rosyjskiego, zast\u0105pienia filozofii marksistowskiej – histori\u0105 filozofii, zniesienia rocznej s\u0142u\u017cby wojskowej po studiach, a tak\u017ce wp\u0142ywu na decyzje w\u0142adz uczelni przez obecno\u015b\u0107 przedstawicieli student\u00f3w w senacie uczelni. Dzi\u015b to s\u0105 sprawy oczywiste, nie budz\u0105ce jakichkolwiek emocji. Oczywi\u015bcie podnoszone te\u017c by\u0142y postulaty typowo socjalne, dotycz\u0105ce poprawienia warunk\u00f3w studiowania i bytowania w akademikach, dost\u0119pu do kultury, itp. Warto podkre\u015bli\u0107, \u017ce wydawali\u015bmy w\u0142asne, niezale\u017cne pismo \u201eKontrapunkt\u201d. Powo\u0142ali\u015bmy te\u017c Centrum Informacji Akademickiej, gdzie by\u0142 redagowany biuletyn \u201eCIA NZS\u201d. W porozumieniu z Zarz\u0105dem Regionu Solidarno\u015bci prowadzili\u015bmy akcje ulotkowe, organizowali\u015bmy marsze w obronie wi\u0119\u017ani\u00f3w politycznych, a tak\u017ce tzw. \u201ebia\u0142y marsz\u201d po zamachu na papie\u017ca. Wspierali\u015bmy protest ch\u0142opski w dawnym WRZZ, kt\u00f3ry doprowadzi\u0142 do podpisania porozumie\u0144 rzeszowsko-ustrzyckich i rejestracji NSZZ \u201eS\u201d RI. Wreszcie sami zorganizowali\u015bmy na WSP dwie du\u017ce akcje protestacyjne. W obu wypadkach protest oznacza\u0142 okupacj\u0119 budynku \u201emat-fiz\u201d przy ulicy Rejtana. Pierwszy protest odby\u0142 si\u0119 17 i 18 lutego 1981 r. Mia\u0142 on charakter solidarno\u015bciowy z innymi uczelniami w Kraju, w sprawie zmiany ustawy o szkolnictwie wy\u017cszym i formalnej rejestracji NZS. W efekcie og\u00f3lnopolskiego strajku Minister Nauki i Szkolnictwa Wy\u017cszego ugi\u0105\u0142 si\u0119 pod naciskiem strajkuj\u0105cych i Niezale\u017cne Zrzeszenie Student\u00f3w mog\u0142o zosta\u0107 zarejestrowane (17.02.1981). Po raz drugi strajk wybuch\u0142 10 listopada 1981 r. jako forma wsparcia protestuj\u0105cych student\u00f3w Wy\u017cszej Szko\u0142y In\u017cynierskiej w Radomiu. Ten strajk z czasem obj\u0105\u0142 chyba wszystkie szko\u0142y wy\u017csze w Polsce. U nas trwa\u0142 a\u017c do wprowadzenia stanu wojennego. By\u0142 to bardzo liczebny i chyba najd\u0142u\u017cszy strajk studencki w Polsce, w ramach kt\u00f3rego by\u0142em zreszt\u0105 przewodnicz\u0105cym Komitetu Strajkowego. Warto jednak powiedzie\u0107, \u017ce nie tylko strajkowali\u015bmy. Organizowali\u015bmy te\u017c tzw. \u201eWoln\u0105 Wszechnic\u0119\u201d, zapraszaj\u0105c na wyk\u0142ady ludzi nauki z ca\u0142ej Polski, tak\u017ce duchownych, jak r\u00f3wnie\u017c znanych opozycjonist\u00f3w. Byli z nami m.in. bp Ignacy Tokarczuk, prof. Aleksander Krawczuk, Jan Lity\u0144ski, Jan Koz\u0142owski i wielu innych. Cyklicznie odbywa\u0142y si\u0119 Msze \u015aw. pod przewodnictwem duszpasterzy akademickich z Rzeszowa. Wydawali\u015bmy pisma strajkowe \u2013 informacyjne, satyryczne itp.<\/p>\n\n\n\n -Czy to mo\u017ce Pan sta\u0142 na czele NZS-u na WSP?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek: <\/strong>-Nie, nie. Na pocz\u0105tku dzia\u0142alno\u015bci na czele naszej uczelnianej organizacji sta\u0142o trzyosobowe prezydium, tzw. triumwirat NZS WSP – Marek W\u00f3jcik, Radek Wyrzykowski i Andrzej Wontor. To by\u0142a grupa najbardziej aktywnych dzia\u0142aczy na naszej uczelni. Ja by\u0142em cz\u0142onkiem tzw. Konwentu, czyli szerszego, kilkunasto-osobowego gremium. Po jesiennych wyborach w NZS, chyba to by\u0142o w pa\u017adzierniku1981 r., zosta\u0142em wybrany wiceprzewodnicz\u0105cym Komisji Uczelnianej i delegatem na zjazd krajowy NZS. Przewodnicz\u0105cym by\u0142 Marek W\u00f3jcik.<\/p>\n\n\n\n –Internowanie tysi\u0119cy dzia\u0142aczy opozycji demokratycznej dosi\u0119g\u0142o r\u00f3wnie\u017c i Pana. Jak do tego dosz\u0142o?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek<\/strong>: -Po 13 grudnia ukrywa\u0142em si\u0119 przez dwa tygodnie. Gdy jednak zorientowa\u0142em si\u0119, \u017ce esbecy nie wykazywali zainteresowania moj\u0105 osob\u0105 i mnie nie \u015bcigali, to po prostu wr\u00f3ci\u0142em do domu. W\u0142adza skupia\u0142a si\u0119 w\u00f3wczas g\u0142\u00f3wnie na pozbawieniu ruchu solidarno\u015bciowego jego lider\u00f3w. Wydawa\u0142o mi si\u0119, \u017ce dzia\u0142aczami NZS-u interesowano si\u0119 w mniejszym stopniu, ale wkr\u00f3tce to moje mniemanie okaza\u0142o si\u0119 z\u0142udne. Chyba jeszcze w grudniu dosta\u0142em wezwanie do Komendy Wojew\u00f3dzkiej Milicji w Rzeszowie. Tam zosta\u0142em przes\u0142uchany i postraszony, \u017ce zostanie przeciwko mnie wdro\u017cone \u015bledztwo w zwi\u0105zku z udzia\u0142em w strajku studenckim i szkodami, jakie \u00f3w strajk rzekomo spowodowa\u0142. Oczywi\u015bcie, tych szk\u00f3d tak naprawd\u0119 nie by\u0142o, bo jak \u201ezomowcy\u201d wkroczyli do WSP, to studenci, po wezwaniu do opuszczenia Uczelni, spokojnie wyszli z budynku. Nie by\u0142o \u017cadnych walk, gdy\u017c Komitet Strajkowy uzna\u0142 wcze\u015bniej, \u017ce konfrontacja si\u0142owa musia\u0142aby zako\u0144czy\u0107 si\u0119 nasz\u0105 kl\u0119sk\u0105. Jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o, esbecy nie zapomnieli jednak o mnie. Przydzielili mi kilku opiekun\u00f3w \u2013 wsp\u00f3\u0142pracownik\u00f3w SB, kt\u00f3rych zadaniem by\u0142o skrupulatne przygl\u0105danie si\u0119 mojemu zachowaniu. W efekcie zosta\u0142em zatrzymany w przeddzie\u0144 udzia\u0142u w posiedzeniu podziemnej struktury rzeszowskiej \u201eSolidarno\u015bci\u201d, na kt\u00f3re wcze\u015bniej zosta\u0142em zaproszony jako reprezentant student\u00f3w.<\/p>\n\n\n\n -A w jakich konkretnie okoliczno\u015bciach odby\u0142o si\u0119 Pana zatrzymanie?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek<\/strong>: -Po 13-tym grudnia zaj\u0119cia w szko\u0142ach i na uczelniach by\u0142y zawieszone i dopiero po paru tygodniach studenci mogli wznowi\u0107 zaj\u0119cia. Wr\u00f3ci\u0142em wtedy do akademika i normalnie, jak inni, uczestniczy\u0142em w wyk\u0142adach i \u0107wiczeniach. Nie trwa\u0142o to zbyt d\u0142ugo. Gdy wieczorem 18-go lutego 1982 r. wraca\u0142em z uczelni do akademika, na dole przy portierni zauwa\u017cy\u0142em grup\u0119 uzbrojonych milicjant\u00f3w w bojowym umundurowaniu. W pierwszym momencie nie wzbudzi\u0142o to we mnie zaniepokojenia, bo w tym czasie pojawianie si\u0119 milicji czy ZOMO w r\u00f3\u017cnych miejscach nie by\u0142o niczym nadzwyczajnym. Oni byli obecni niemal wsz\u0119dzie, trwa\u0142 przecie\u017c stan wojenny. Jednak gdy wchodzi\u0142em do windy, to zaraz za mn\u0105 wszed\u0142 te\u017c jaki\u015b nieznany osobnik, raczej nie student, bo starszy wiekiem, i szed\u0142 za mn\u0105 a\u017c do drzwi pokoju. Jak tylko zamkn\u0105\u0142em za sob\u0105 drzwi, to wtargn\u0119\u0142a do pokoju grupa milicjant\u00f3w i SB-k\u00f3w, kt\u00f3rzy przeprowadzili rewizj\u0119. Niestety, znale\u017ali troch\u0119 materia\u0142\u00f3w. By\u0142 tam np. wykaz os\u00f3b internowanych w Uhercach. Otrzyma\u0142em ten rejestr od kolegi z Przemy\u015bla, a on wcze\u015bniej od ks. Stanis\u0142awa Czenczka, przemyskiego kapelana os\u00f3b internowanych. Chcia\u0142em to powieli\u0107 i rozprowadzi\u0107 w\u015br\u00f3d student\u00f3w. Znale\u017ali te\u017c jak\u0105\u015b pojedyncz\u0105 ulotk\u0119, broszur\u0119 o rewolucji w\u0119gierskiej, oraz inne pojedyncze materia\u0142y wydane jeszcze w 1981 roku poza cenzur\u0105. Po zako\u0144czeniu rewizji zabrali mnie i zawie\u017ali na Komend\u0119 Wojew\u00f3dzk\u0105 Milicji przy ul. D\u0105browskiego. Jeden z wioz\u0105cych mnie funkcjonariuszy napomkn\u0105\u0142, co on zrobi\u0142by z takimi \u201eskurwysynami\u201d jak ja: \u201ena Syberi\u0119, albo do piachu\u201d. W takich okoliczno\u015bciach znalaz\u0142em si\u0119 \u201ena do\u0142ku\u201d, w areszcie KW MO w Rzeszowie<\/p>\n\n\n\n -Jak wygl\u0105da\u0142o przes\u0142uchiwanie Pana?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek: <\/strong>To by\u0142a lawina pyta\u0144 i straszenie wi\u0119zieniem. Standard: by\u0142 z\u0142y SB-ek, i dobry SB-ek. Ten pierwszy straszy\u0142, \u017ce par\u0119 lat sp\u0119dz\u0119 za kratami. Drugi przekonywa\u0142, \u017ce jestem jeszcze m\u0142ody i zmanipulowany, wi\u0119c radzi\u0142 przyzna\u0107 si\u0119 do wszystkiego, a zostan\u0119 zwolniony. Ja odpowiada\u0142em wci\u0105\u017c tak samo, \u017ce nie mam sobie nic do zarzucenia, bo nic z\u0142ego nie zrobi\u0142em. A oni na to, \u017ce skoro gram \u201efilozofa\u201d i nie jestem skory do dialogu, to zostan\u0119 potraktowany \u201ejak nale\u017cy\u201d, czyli b\u0119d\u0119 aresztowany, co najmniej za posiadanie ulotki i niedozwolonych wydawnictw, no i p\u00f3jd\u0119 siedzie\u0107. Mia\u0142em nadziej\u0119, \u017ce to tylko straszenie, ale \u017ce w ko\u0144cu uwolni\u0105 mnie. Niestety, po dw\u00f3ch dniach poinformowali mnie, \u017ce jestem internowany, i odwie\u017ali do aresztu w Za\u0142\u0119\u017cu, gdzie by\u0142 tzw. \u201eO\u015brodek dla internowanych\u201d.<\/p>\n\n\n\n -Jak d\u0142ugo trwa\u0142o internowanie w Za\u0142\u0119\u017cu, i jak Pan wspomina ten czas?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek:<\/strong> -Trzymano mnie tam do ko\u0144ca maja 1982 roku. Areszt jak areszt: klawisze, kalifaktorzy, wczesne pobudki, tzw. kipisze (rewizje w celach), wypiski, raz w miesi\u0105cu odwiedziny kogo\u015b z rodziny, \u015bwietlica, spacerniak, pod\u0142e \u017carcie itd. i itp. Generalnie jednak warunki by\u0142y zno\u015bne, tym bardziej, \u017ce z czasem \u0142agodzono je. Byli\u015bmy trzymani na trzecim i czwartym oddziale. Znajdowali si\u0119 tam dzia\u0142acze z wojew\u00f3dztw rzeszowskiego, kro\u015bnie\u0144skiego, tarnobrzeskiego, tarnowskiego i grupa os\u00f3b z Krakowa. Cz\u0119\u015b\u0107 internowanych zwolniono jeszcze przed \u015awi\u0119tami Wielkanocnymi. P\u00f3\u017aniej, w marcu czy kwietniu, na nasz czwarty oddzia\u0142 dowieziono jeszcze grup\u0119 internowanych ze \u015al\u0105ska. To byli bardzo ideowi i twardzi ludzie. Paradoksalnie, internowanie w Za\u0142\u0119\u017cu by\u0142o dla mnie, na sw\u00f3j spos\u00f3b, do\u015b\u0107 ciekawym do\u015bwiadczeniem. Tam pozna\u0142em nowe dla mnie \u015brodowisko nieugi\u0119tych dzia\u0142aczy opozycji antykomunistycznej. Przez jaki\u015b czas siedzia\u0142em w jednej celi z Andrzejem Kucharskim, opozycjonist\u0105 jeszcze z 1968 roku, a nast\u0119pnie wsp\u00f3\u0142organizatorem rzeszowskich struktur \u201eSolidarno\u015bci Walcz\u0105cej\u201d.<\/p>\n\n\n\n -Wychodzi Pan na wolno\u015b\u0107 z pocz\u0105tkiem czerwca 82 i co dalej? Czy dzia\u0142a Pan w opozycyjnym podziemiu? Czy nie wystraszyli Pana?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek: –<\/strong>Nie, nie da\u0142em si\u0119 da\u0107 zastraszy\u0107. Stara\u0142em si\u0119 by\u0107 nadal aktywny. W 1983 roku zosta\u0142em usuni\u0119ty z uczelni. Nie by\u0142em jedyn\u0105 osob\u0105 z naszego \u015brodowiska, kt\u00f3ra znalaz\u0142a si\u0119 w takiej sytuacji. Wcze\u015bniej skre\u015blono Marka W\u00f3jcika, Radka Wyrzykowskiego (w efekcie emigrowa\u0142 do USA) czy Andrzeja Wontora. Pozbawiono pracy tak\u017ce nauczycieli akademickich zaanga\u017cowanych w \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Oczywi\u015bcie, trzeba by\u0142o z czego\u015b \u017cy\u0107. Podj\u0105\u0142em prac\u0119 jako pedagog szkolny w jednej z rzeszowskich podstaw\u00f3wek. Szybko si\u0119 jednak okaza\u0142o, po donosach na SB, \u017ce to wielka pomy\u0142ka, i \u017ce \u201ekto\u015b taki jak ja nie ma prawa pracowa\u0107 szkole\u201d. Zosta\u0142em z dnia na dzie\u0144 zwolniony. Ale by\u0142o to zrobione na taki rympa\u0142, \u017ce nawet w warunkach komunistycznego bezprawia wygra\u0142em w S\u0105dzie spraw\u0119 i zosta\u0142em przywr\u00f3cony do pracy. Po wyga\u015bni\u0119ciu umowy odszed\u0142em ze szko\u0142y i pracowa\u0142em ju\u017c poza szkolnictwem. Jednocze\u015bnie udziela\u0142em si\u0119 w \u015brodowisku opozycyjnym. Wsp\u00f3\u0142pracowa\u0142em z rzeszowsk\u0105 podziemn\u0105 \u201eS\u201d, a tak\u017ce z grup\u0105 organizuj\u0105c\u0105 tutejsz\u0105 Solidarno\u015b\u0107 Walcz\u0105c\u0105: z Januszem Szkutnikiem, Andrzejem Kucharskim, czy z Antkiem Kopaczewskim. Zajmowa\u0142em si\u0119 m.in. kolporta\u017cem \u201epodziemnej\u201d prasy, wydawnictw ksi\u0105\u017ckowych, filatelistycznych, kaset, film\u00f3w, itp. Przygotowywa\u0142em r\u00f3wnie\u017c informacje i artyku\u0142y do pisma \u201eSolidarno\u015b\u0107 Trwa\u201d (redagowanego przez Marka W\u00f3jcika), jak r\u00f3wnie\u017c do pisma wydawanego przez Janusza Szkutnika pt. \u201eInformator\u201d (kilka numer\u00f3w wysz\u0142o w 1984 roku). Organizowa\u0142em te\u017c pokazy poza-debitowych film\u00f3w na DVD, jak np. \u201eFolwark zwierz\u0119cy\u201d i \u201eRok 1984\u201d George\u2019a Orwell\u2019a, czy \u201eDoktor \u017biwago\u201d. Warto przy okazji wspomnie\u0107 tu o ojcu Janie Kantym Bartniku \u2013 gwardianie w klasztorze oo. bernardyn\u00f3w w Rzeszowie. By\u0142 to wybitny kap\u0142an i wielki patriota. Dzi\u0119ki niemu w\u0142a\u015bnie u oo. bernardyn\u00f3w w Rzeszowie zacz\u0105\u0142 dzia\u0142a\u0107 \u201eKomitet Pomocy Internowanym, Aresztowanym, Skazanym i Pozbawionym Pracy oraz Ich Rodzinom\u201d. P\u00f3\u017aniej ten Komitet zosta\u0142 przekszta\u0142cony w Zesp\u00f3\u0142 Charytatywno-Spo\u0142eczny. Celem komitetu by\u0142 organizacja i koordynacja pomocy dla os\u00f3b represjonowanych z powod\u00f3w politycznych. By\u0142o to tak\u017ce\u2013 przy okazji odbywaj\u0105cych si\u0119 uroczysto\u015bci religijnych – miejsce spotka\u0144 rzeszowskiej opozycji, wymiany informacji, dystrybucji prasy podziemnej, wydawnictw, itp. W Zespole Charytatywno-Spo\u0142ecznym przy oo. bernardynach pracowa\u0142 Marek W\u00f3jcik. W\u0142a\u015bnie Marek, chyba w 1985 r., poleci\u0142 mnie Ojcu Cherubinowi Paj\u0105kowi, znanemu nie tylko w Rzeszowie zakonnikowi, poecie, intelektuali\u015bcie. I w\u0142a\u015bnie on poleci\u0142 mi zainicjowa\u0107 \u201eDuszpasterstwo M\u0142odych\u201d przy bernardy\u0144skim klasztorze. Chodzi\u0142o o przygotowanie ciekawej i atrakcyjnej oferty intelektualnej, przyci\u0105gaj\u0105cej do Ko\u015bcio\u0142a ludzi m\u0142odych i \u201eposzukuj\u0105cych\u201d. Zaprosi\u0142em do wsp\u00f3\u0142pracy Tadka Kensego, a nieco p\u00f3\u017aniej Juliana Ratajczaka, kt\u00f3ry do\u015b\u0107 d\u0142ugi czas prowadzi\u0142 bernardy\u0144skie wieczory filmowe. Z organizowanych przez nas z Tadkiem Kensym spotka\u0144 pami\u0119tam wiecz\u00f3r z W\u0142adys\u0142awem Si\u0142\u0105 \u2013 Nowickim, czy Zbigniewem Romaszewskim.<\/p>\n\n\n\n -Koniec lat 80-tych by\u0142 okresem formowania si\u0119 regionalnych struktur \u201eSolidarno\u015bci\u201d. Pan te\u017c w tym uczestniczy\u0142?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek: –<\/strong>Tak, ju\u017c w roku 1988 czu\u0142o si\u0119, \u017ce komunistyczny beton zaczyna p\u0119ka\u0107, i \u017ce \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d oficjalnie powr\u00f3ci na polsk\u0105 scen\u0119. Jesieni\u0105 zacz\u0119\u0142y ujawnia\u0107 si\u0119, dzia\u0142aj\u0105ce dot\u0105d w ukryciu, pierwsze zak\u0142adowe organizacje \u201eSolidarno\u015bci\u201d. W Rzeszowie pierwsz\u0105 tak\u0105 Komisj\u0119 Zak\u0142adow\u0105 NSZZ \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d zg\u0142osi\u0142 Janek Wyci\u015blak w Rzeszowskim Przedsi\u0119biorstwie Budownictwa Przemys\u0142owego. Wkr\u00f3tce zacz\u0119\u0142y powstawa\u0107 kolejne takie jawne Komisje. W Przeworsku Irena Lewandowska (dzi\u015b Kozimala) ujawni\u0142a Komisj\u0119 Zak\u0142adow\u0105 \u201eSolidarno\u015bci\u201d w miejscowym Muzeum. Troch\u0119 p\u00f3\u017aniej zrobi\u0142em to samo w Miejskim Przedsi\u0119biorstwie Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej w Przeworsku. Zosta\u0142em te\u017c dokooptowany do Tymczasowej Regionalnej Komisji Wykonawczej NSZZ \u201eS\u201d Ziemia Przemyska. Pe\u0142ni\u0142em tam funkcj\u0119 wiceprzewodnicz\u0105cego RKW.<\/p>\n\n\n\n -W tym czasie wr\u00f3ci\u0142 Pan ju\u017c do rodzinnego Przeworska?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek: <\/strong>Tak, to by\u0142o na prze\u0142omie 1988 i 1989 r. Wsp\u00f3lnie z Iren\u0105 Lewandowsk\u0105 (p\u00f3\u017aniej Kozimal\u0105), przy znacznym zaanga\u017cowaniu Kazimierza Borcza, Andrzeja Zapa\u0142owskiego, Zdzis\u0142awa Szpejankowskiego, i kilku innych os\u00f3b, inicjowali\u015bmy w mie\u015bcie, oraz w powiecie, odradzaj\u0105cy si\u0119 ruch zwi\u0105zkowy Solidarno\u015bci, jak i Komitet Obywatelski Ziemi Przeworskiej \u201eSolidarno\u015b\u0107\u201d. Organizowali\u015bmy zarazem kampani\u0119 wyborcz\u0105 do tych pierwszych cz\u0119\u015bciowo demokratycznych wybor\u00f3w 4 czerwca 1989 roku.<\/p>\n\n\n\n W tym czasie gwardianem oo. bernardyn\u00f3w w Przeworsku by\u0142 znany mi z Rzeszowa, o. Jan Kanty Bartnik. Ojciec gwardian nie tylko udost\u0119pni\u0142 nam salk\u0119 katechetyczn\u0105 przy klasztorze na cykliczne spotkania lokalnej opozycji , ale tak\u017ce do\u0142o\u017cy\u0142 si\u0119 finansowo do zakupu powielacza bia\u0142kowego, kt\u00f3ry kupili\u015bmy z prywatnych pieni\u0119dzy i wykorzystywali\u015bmy do druku lokalnego pisma \u201eInformator\u201d, oraz ulotek. Drukarnia dzia\u0142a\u0142a w domu moich te\u015bci\u00f3w, a te\u017c przej\u015bciowo w domu pa\u0144stwa Lewandowskich. Przewodnicz\u0105c\u0105 Komitetu Obywatelskiego w Przeworsku by\u0142a Irena Lewandowska, a ja by\u0142em jego rzecznikiem, redaktorem Informatora KO, i zarazem organizatorem kampanii wyborczej w czerwcu 1989 roku do Sejmu i Senatu. Organizowa\u0142em te\u017c wybory do samorz\u0105du Przeworska w 1990 roku. P\u00f3\u017aniej, wsp\u00f3lnie z Iren\u0105, organizowali\u015bmy od podstaw Urz\u0105d Rejonowy w Przeworsku, najpierw zabiegaj\u0105c u wojewody i w Ministerstwie Spraw Wewn\u0119trznych i Administracji o jego powstanie, a nast\u0119pnie kieruj\u0105c tym Urz\u0119dem (Irena jako kierownik, a ja jej zast\u0119pca). W wyborach samorz\u0105dowych w roku 90-tym wybrano mnie radnym Przeworska. By\u0142em te\u017c cz\u0142onkiem Zarz\u0105du Miasta, delegatem do Wojew\u00f3dzkiego Sejmiku Samorz\u0105du Terytorialnego w Przemy\u015blu, a tak\u017ce delegatem do Sejmiku Krajowego. Od 1998 roku by\u0142em radnym i cz\u0142onkiem Zarz\u0105du Wojew\u00f3dztwa Podkarpackiego. By\u0142y to dla mnie bardzo aktywne lata.<\/p>\n\n\n\n -Jak Pan wspomina tamte czasy z dzisiejszej perspektywy, i jakie \u00f3wczesne warto\u015bci powinny by\u0107 przekazywane m\u0142odym pokoleniom Polak\u00f3w?<\/strong><\/p>\n\n\n\n Jan So\u0142ek<\/strong>: Mam szcz\u0119\u015bcie, bo mog\u0142em by\u0107 nie tylko widzem, ale i uczestnikiem prze\u0142omowych wydarze\u0144 dla tego regionu pod koniec XX wieku. To by\u0142y najwa\u017cniejsze wydarzenia w moim \u017cyciu. Do dzisiaj g\u0142\u0119boko je prze\u017cywam. Pami\u0119tam t\u0119 eufori\u0119 nadchodz\u0105cej wolno\u015bci, wyrywania si\u0119 z sowieckiej dominacji, odradzania si\u0119 ruchu solidarno\u015bciowego, patriotycznego zaanga\u017cowania w odzyskiwanie wolno\u015bci i niepodleg\u0142o\u015bci Polski. Bardzo bym chcia\u0142, \u017ceby te warto\u015bci by\u0142y wa\u017cne i cenne tak\u017ce dla nast\u0119pnych polskich pokole\u0144. <\/p>\n\n\n\n
\n\n\n\n
<\/a><\/figure>\n\n\n\n